Premier: System emerytalny musi być bezpieczny

Premier: System emerytalny musi być bezpieczny

Wiek emerytalny w Polsce musimy podnieść i nie uniknie tego żaden inny kraj w Europie – powiedział premier Donald Tusk na spotkaniu z przedstawicielkami Rady Programowej Kongresu Kobiet. - Ta zmiana jest także potrzebna po to, żeby dzisiejsi emeryci, których ta reforma w żaden sposób nie dotknie, mieli poczucie bezpieczeństwa wypłacalności ich emerytur – powiedział.

Dzisiaj nie jest łatwo znaleźć w Polsce polityków, którzy byliby gotowi porozmawiać bez emocji o podwyższeniu wieku emerytalnego. Należy mieć  świadomość, że alternatywy dla tego przedsięwzięcia nie ma. 

Rząd  podejmuje decyzję z pełną świadomością, bo za kilkanaście lat nie będziemy w stanie wypłacać emerytur jeśli nie przeprowadzimy tej reformy.

Premier podkreślił, że „jeżeli system emerytalny – nie tylko w Polsce, bo to jest problem całego rozwiniętego świata – zawali się, to będzie to z dramatycznym skutkiem nie tylko dla tych którzy dzisiaj pracują na swoja emeryturę, ale także dla tych którzy już dawno zapracowali na emeryturę, bo niewypłacalność tego systemu będzie oznaczała kłopoty dla dzisiejszych emerytów, nie tylko tych przyszłych”. 

Donald Tusk zaznaczył, że najbardziej odważne kraje wyprzedziły już Polskę w tych decyzjach. Dodał, że w pierwotnym założeniu tej reformy został zaplanowany kalendarz jej powolnego i ewolucyjnego wprowadzania. „Kiedy mówimy o wieku 67 lat dla pań, to mówimy o roku 2040” – powiedział.

„Jeśli nie podejmiemy tej decyzji, za którą jestem gotów wziąć pełne ryzyko polityczne, to kłopoty zaczną nas spotykać zaraz. Jeśli podejmiemy tę decyzję, to na pewno unikniemy tych kłopotów w perspektywie, którą rozumiemy. (…) W imię odpowiedzialności za dzisiejszych emerytów i za ludzi którzy myślą o swojej emeryturze za kilkanaście, kilkadziesiąt lat, te decyzje moim zdaniem powinniśmy podjąć” - przekonywał premier.

W Europie i na świecie występuje konkurs, kto jest bardziej wiarygodny – mówił Tusk. „Kto traci wiarygodność -  mówię tu o całych państwach – natychmiast dostaje po głowie, a w konsekwencji po kieszeni. (…)  Kondycja polskiej złotówki, kondycja polskiego obywatela, podatnika, przedsiębiorcy, pracownika, emeryta, w dużym stopniu będzie zależała od tego, czy Polska będzie klasyfikowana jako państwo dużego ryzyka, gdzie nie dzieje się nic z wyobraźnią i odpowiedzialnością i wtedy wszyscy za to zapłacimy zaraz, albo Polska zostanie zaklasyfikowana, tak jak to się dzieje na szczęście w ostatnich miesiącach, jako państwo najodważniej podejmujące pewne wyzwania i radzące sobie dobrze i wtedy mamy szansę zdobyć premię dla ludzi już w tych miesiącach i latach” - powiedział.

lb/

Wyślij e-mail Drukuj