Polska prezydencja zmierzy się z "sześciopakiem"

Przed spotkaniem poświęconym przyszłemu budżetowi Unii do wspólnego zdjęcia ustawili się szef prezydencji Donald Tusk, przewodniczący PE Jerzy Buzek, szef KE Jose Barroso i przewodniczący komisji budżetowej Janusz Lewandowski. "Wystarczy wymienić Barroso i Polacy będą mogli załatwiać sprawy między sobą" - skomentował scenę jeden z obserwujących wydarzenie dziennikarzy.

To oczywiście żart, ale wspólny język dla wszystkich unijnych liderów bardzo by się przydał, bo bez silnego przywództwa i szybkich politycznych decyzji jesień w Europie może być naprawdę burzliwa. Dlatego głównym tematem rozmów między Donaldem Tuskiem, Jose Barroso i Jerzym Buzkiem było przyjęcie tzw. sześciopaku.

Ten „sześciopak” to pakiet pięciu rozporządzeń i jednej dyrektywy, którego celem jest wzmocnienie unijnego Paktu Stabilności i Wzrostu i utrzymanie w ryzach finansów publicznych krajów UE. Przewiduje on m.in. sankcje dla państw strefy euro nieprzestrzegających dyscypliny finansowej. Przyjęcie "sześciopaku" oznaczać będzie głębokie zmiany w zasadach zarządzania gospodarczego w Unii, zwiększy wiarygodność państw członkowskich, w tym członków strefy euro, a to z kolei przyczyni się do stabilizacji rynków finansowych. Jego wdrożenie ma uchronić UE przed kolejnymi kryzysami. 

Chociaż pakiet miał zostać przyjęty przed wakacjami, PE oraz kraje UE nie doszły w tym terminie do porozumienia. Zadanie znalezienia kompromisu i zakończenia prac nad reformą spadło na polską prezydencję. . M.in. temu służyło lipcowe spotkanie premiera Donalda Tuska z europarlamentarną frakcją ALDE (liberałowie) oraz wcześniejsze spotkania z innymi frakcjami politycznymi (m.in. chadecką i socjaldemokratyczną). Kolejnych kroków prezydencji należy się spodziewać już w najbliższych dniach.

Podsumowując wtorkowe spotkanie z szefami PE i KE, Tusk podkreślił, że potwierdziło ono, że Europa potrzebuje "działań maksymalnie zintegrowanych", wzmacniania instytucji wspólnotowych, a także "przywództwa instytucjonalnego i politycznego", by przełamać kryzys finansowy. Donald Tusk na konferencji prasowej podkreślał, że wraz z szefem KE Jose Manuelem Barroso i przewodniczącym PE Jerzym Buzkiem "zrobią wszystko", "aby we wrześniu był jednoznaczny sygnał - że Europa integruje się wokół prawdziwych projektów, które dadzą nam narzędzia do walki z kryzysem".

"Czas zakończyć dyskusję nad coraz to nowymi projektami, teraz trzeba sfinalizować te przedsięwzięcia, które zaplanowaliśmy latem tego roku. Wrzesień musi być miesiącem, kiedy finalizujemy prace nad tzw. sześciopakiem. To wymaga twardości, odwagi, wierzymy w to, że inni liderzy Europy będą gotowi do takiej twardej, jednoznacznej decyzji jeszcze we wrześniu" - oświadczył premier podczas podsumowującej spotkanie konferencji prasowej.

Tematem rozmów były też negocjacje ws. wieloletniego budżetu UE na lata 2014-2020. Pierwszej fazie rozmów o przyszłej unijnej kasie będzie przewodniczyć Polska prezydencja.

"Reakcja zarówno PE jak i przygniatającej większości państw członkowskich daje podstawy do realnego optymizmu, jeśli chodzi o dalsze prace nad wieloletnimi ramami finansowymi, jeżeli chodzi o dyskusję nad przyszłością polityki spójności, Wspólnej Polityki Rolnej i innych polityk wspólnotowych" - powiedział Tusk podczas konferencji z szefem KE. Odnosząc się do krytycznego przyjęcia czerwcowej propozycji KE przez Wielką Brytanię, podkreślił, że "sceptycyzm brytyjski, jeśli chodzi o budżet europejski, jest tradycyjnym elementem naszych dyskusji".

Tusk bronił ambitnego budżetu UE, który będzie wspierał rozwój krajów i stanowił odpowiedź na kryzys. Polski premier sięgnął po najświeższy argument: dane o polskim wzroście PKB w II kwartale 2011 r., pokazując podczas konferencji wydruk e-maila, jaki otrzymał od ministra w swojej kancelarii Michała Boniego. Na kartce widniał zielony symbol Polski z liczbą 4,3 proc. wzrostu gospodarczego oraz emotikon z uśmieche

"Chwalę się tym, bo tym się rzeczywiście można dzisiaj chwalić w Europie, ale chwalę się tym też dlatego, że zawsze podkreślaliśmy, że jednym ze źródeł wzrostu, nie tylko w Polsce, są środki europejskie, dobrze wykorzystywana pomoc europejska" - powiedział Tusk. Według niego, najlepszą odpowiedzią na kryzys finansowy jest "oszczędne, mądre, racjonalne, ale też odważne wydawanie środków, szczególnie tych, które służą bezpośrednim inwestycjom" - mówił premier.

"Już w październiku KE przedstawi kluczowe projekty aktów prawnych, które dotyczą dwóch obszarów dla nas tak ważnych, a więc Wspólnej Polityki Rolnej i przede wszystkim polityki spójności" - przypomniał Tusk. Zapowiedział, że 20-21 października odbędzie się w Brukseli konferencja poświęcona nowemu wieloletniemu budżetowi UE, organizowana przez polską prezydencją przy współpracy z KE i PE.

Z kolei Barroso zaznaczył, że wbrew jego obawom zdecydowania większość krajów UE oraz PE z zadowoleniem przyjęła propozycję budżetu przygotowaną przez Komisję. "To dobry punkt startowy negocjacji. Uczyńmy z nich przykład europejskiego ducha, pamiętając, że to nie jest budżet dla Brukseli, ale całej UE" - powiedział przewodniczący. Dodał, że przyszły budżet UE powinien być źródłem wzrostu w Europie.

mz/wł, pap

Wyślij e-mail Drukuj