Aktualności
Newsy
16-03-2010
Rymarz: Prawybory w PO to nie kampania wyborcza
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz powiedział we wtorek, że w ocenie PKW spotkania partyjne Bronisława Komorowskiego i Radosława Sikorskiego, odbywające się w ramach prawyborów w PO, nie są elementem kampanii wyborczej.
PKW zajmowała się tą sprawą na wniosek szefowej klubu PiS Grażyny Gęsickiej, która w zeszłym tygodniu zwróciła się z prośbą o wyjaśnienie w tej sprawie. Jej zdaniem, obydwaj „występowali jako oficjalni kandydaci w wyborach prezydenckich, przedstawiali swoje poglądy polityczne pod kątem zbliżających się wyborów prezydenckich, dokonywali też oceny obecnej prezydentury w tonie, jaki zwykle się stosuje w kampaniach wyborczych”.
Zdaniem Rymarza, spotkania kandydatów na kandydatów nie są elementem kampanii wyborczej. Podkreślił, że zgodnie z prawem prawdziwa kampania wyborcza rozpoczyna się z dniem zarządzenia wyborów na urząd prezydenta, a kończy się wraz z zamknięciem lokali wyborczych. "To wszystko co się dzieje przed zarządzeniem wyborów nie jest regulowane i zostawione jest do swobody działania partii" - dodał Rymarz.
Rymarz odniósł się także do kwestii finansowania wyjazdów w teren w ramach prawyborów w PO. W ocenie PKW - jak podkreślił - wyjazdy marszałka Sejmu i szefa MSZ na spotkania partyjne powinny być finansowane przez PO i partia ta będzie musiała to uwzględnić w swoim rocznym sprawozdaniu finansowym.
"Od dawna PKW stała na stanowisku, że należy rozdzielać te wszystkie funkcje, które spełnia osoba publiczna, będąc marszałkiem, prezydentem, ministrem, od tych, które należą do innej sfery, jak np. promowania własnej osoby" - podkreślił Rymarz. Dlatego - jak mówił - jeśli np. marszałek Sejmu wyjeżdża na spotkania w celu promowania swojej osoby na kandydata na prezydenta, to partia musi ponieść finansowe koszty oraz ujawnić je w sprawozdaniu finansowym. Natomiast - jak dodał - gdy jedzie na spotkanie w zupełnie innym celu jako marszałek Sejmu, to jest to pokrywane w ramach środków państwowych.
Tłumaczył, że partia będzie musiała zapłacić m.in. za środki transportu, wynajem sal, w których Komorowski i Sikorski spotykali się z działaczami partyjnymi.
O tym, że Platforma wykaże w sprawozdaniu finansowym wydatki poniesione na spotkania kandydatów tej partii w ramach prezydenckich prawyborów, zapewnił rzecznik klubu PO Andrzej Halicki.
"Każde wydatki, łącznie z tymi na herbatę i paluszki, są rozliczane, to oczywiste. Partia działa w oparciu o księgowość. Spotkania partyjne, także te wyborcze oczywiście są rozliczane, o tym mówi ustawa o partiach politycznych. Jest to działalność statutowa, nie ma co do tego wątpliwości. PKW też tych wątpliwości nie ma" - powiedział Halicki we wtorek dziennikarzom w Sejmie.
Szefowa klubu PiS Grażyna Gęsicka skrytykowała decyzję PKW. "To nie jest interpretacja, jakiej byśmy oczekiwali. A oczekiwalibyśmy pewnego ograniczenia i pewnego regulowania swobody prezentowania, finansowania kandydatów w wyborach prezydenckich oraz samorządowych" - mówiła, odnosząc się do stanowiska PKW ws. spotkań Komorowskiego i Sikorskiego.
Rywalizacja prawyborcza w PO między Komorowskim a Sikorskim, rozpoczęła się pod koniec lutego. Kandydaci odwiedzili już wiele miejsc, m.in. Katowice, Poznań, Kielce, Szczecin, gdzie spotykali się z działaczami PO, przekonując ich do głosowania na siebie. Wyniki prawyborów mają zostać ogłoszone 27 marca.
źródło: PAP