Aktualności
Newsy
11-03-2010
Nasza złotówka wśród najmocniejszych walut Europy
Goldman Sachs podwyższył dzisiaj prognozę wobec polskiej waluty – nasza kochana złotówka będzie coraz mocniejsza. A Bank Światowy podwyższył prognozę wzrostu PKB dla Polski w 2010 roku - z 2,2 proc. do 2,5-3 proc. "Poradziliście sobie z kryzysem znacznie lepiej niż wasi sąsiedzi i powinniście być z tego dumni" - powiedział dyrektor Banku Światowego na Europę Środkową i kraje bałtyckie Peter Harold.
W czwartek nadeszła dobra wiadomość: Goldman Sachs obniżył prognozę euro wobec polskiego złotego, norweskiej i szwedzkiej korony oraz szwajcarskiego franka. Goldman Sachs to jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie, a jego prognozy są bardzo ważnym kierunkowskazem dla potencjalnych inwestorów.
Bank Światowy podwyższył prognozę wzrostu PKB dla Polski w 2010 roku - z 2,2 proc. do 2,5-3 proc. - poinformował również w czwartek dziennikarzy Kaspar Richter, starszy ekonomista Banku Światowego.
"W 2010 wzrost w przedziale 2,5-3 proc. jest osiągalny. Podnosimy naszą prognozę, ponieważ sądzimy, że dynamika z IV kwartału utrzyma się w 2010 roku i nastąpi pewne ożywienie w UE, gdzie wzrost będzie 1 proc. Ryzyka dla prognozy są zrównoważone" - powiedział Richter. W IV kwartale 2009 r. PKB wzrósł o 3,1 proc.
"Poradziliście sobie z kryzysem znacznie lepiej niż wasi sąsiedzi i powinniście być z tego dumni" - powiedział dyrektor Banku Światowego na Europę Środkową i kraje bałtyckie Peter Harold. Dodał, że dodatni wzrost gospodarczy w 2009 r. daje Polsce dobrą pozycję wśród krajów UE na czas wychodzenia z kryzysu. Podkreślił jednak potrzebę zmian. Wyjaśnił, że w Europa Środkowa była "najmocniej uderzonym przez kryzys regionem świata" i ujawniło to, jak bardzo gospodarki tych krajów potrzebują reform.
Peter Harold: Polacy, macie świetny rząd
Jak powiedział, mimo że Polska nie straciła na kryzysie tyle, co na przykład kraje nadbałtyckie czy Węgry, przedstawiciele Banku odnieśli podczas spotkań z polskim rządem wrażenie, że rozumie on potrzebę przeprowadzenia w naszym kraju reform gospodarczych i jest gotów to zrobić. Przedstawiciele banku dobrze ocenili przedstawienie przez polski rząd planu konsolidacji finansów publicznych.
Harold wyjaśnił, że w najbliższych latach Bank Światowy będzie się koncentrował w regionie na przedsięwzięciach powiązanych z inwestycjami w trzy główne grupy - kapitał ludzki, czyli aktywizację zawodową, podnoszenie kwalifikacji, edukację; łagodzenie efektów przemian społecznych i demograficznych, jak dostosowanie systemu kształcenia czy opieki zdrowotnej do zmieniających się potrzeb oraz w łagodzenie efektów przemian klimatycznych. "Chcemy pomagać krajom regiony dostosować przemysł i politykę energetyczną do wymogów gospodarki niskoemisyjnej" - dodał.
Powiedział, że zanim nadszedł kryzys, bank planował przeznaczyć na nasz region ok. 3-4 mld euro. Jednak ostatecznie zdecydowano, że będzie to nawet trzykrotnie więcej.
j/int/pap