Aktualności
Newsy
05-02-2010
Nie brakuje chętnych na polskie obligacje
Początek roku pokazał, że instytucje finansowe wykazują duże zainteresowane inwestowaniem w polskie papiery skarbowe. Resort finansów nie ma i nie powinien mieć problemów ze sprzedażą bonów i obligacji skarbowych - oceniają ekonomiści.
Z danych resortu finansów wynika, że w styczniu br. udało się sfinansować 16,6 proc. z 197 mld zł tegorocznych potrzeb pożyczkowych brutto. Sprzedaż papierów skarbowych sięgnęła 32,7 mld zł.
"To bardzo dobry wynik, bo jeden miesiąc stanowi ok. 8,5 proc. całego roku. Do końca stycznia zrealizowaliśmy prawie dwa razy więcej niż wynikałoby z upływu czasu. Finansowanie tegorocznych potrzeb pożyczkowych idzie bardzo dobrze" - oceniła w rozmowie z PAP zastępca dyrektora departamentu długu publicznego w Ministerstwie Finansów Anna Suszyńska.
Zdaniem głównego ekonomisty Raiffeisen Bank Polska, Jacka Wiśniewskiego, Polska jest dobrze postrzegana przez inwestorów, a sytuacja resortu finansów, jeśli chodzi o finansowanie długu jest dość komfortowa.
"Pomaga rynek, pomaga nadpłynność w sektorze bankowym oraz to, że Polska wyróżnia się pozytywnie na tle naszych sąsiadów. To przyciąga kapitał" - uważa Wiśniewski. Według niego, dobra pozycja do finansowania tegorocznych potrzeb pożyczkowych Polski utrzyma się, jeśli rząd będzie kontynuował przyjętą politykę budżetową.
Ekonomista z ING Banku Grzegorz Ogonek powiedział, że pod koniec ubiegłego roku rząd przygotowywał nas na czarny scenariusz, tymczasem cały styczeń rynek był zaskakiwany rekordowymi sprzedażami papierów skarbowych na aukcjach, i to przy aktywnym udziale inwestorów zagranicznych.
Jego zdaniem, finansowanie potrzeb pożyczkowych jest niezagrożone - tym bardziej, że w tym roku wpływy do budżetu mogą być wyższe od zakładanych w budżecie. "Póki co pozycja resortu finansów jest bardzo bezpieczna. Pozytywnie odróżniamy się od gospodarek rozwiniętych" - uważa Ogonek. "Początek ożywienia gospodarczego to czas, kiedy trzeba szukać nowych, ciekawych inwestycji. Polska oraz jej względnie dobre dane, które widzieliśmy przez cały okres globalnego kryzysu, w końcu nabierają jakiegoś znaczenia" - ocenił ekonomista.
Zgodnie z opublikowanym pod koniec stycznia raportem agencji Fitch Ratings, w tym roku rządy europejskie (analiza objął 15 krajów "starej" UE oraz Szwajcarię) będą musiały pożyczyć od instytucji finansowych w sumie kwotę 2,2 biliona euro, co stanowi 19 proc. PKB europejskiej gospodarki.
Największe potrzeby pożyczkowe będzie mieć Francja, która do sfinansowania deficytu i obsługi długu potrzebuje 454 mld euro, Włochy - 393 mld euro, Niemcy - 386 mld euro i Wielka Brytania - 279 mld euro.
źródło: PAP