Aktualności
Newsy
08-01-2010
Premier rekomenduje zmiany w konstytucji: prezydent słabszy, ale wybierany powszechnie
Weto prezydenckie odrzucane przez Sejm bezwzględną większością głosów, a nie jak dotąd 3/5, utrzymanie powszechnych wyborów prezydenta oraz ustalenie jednoznacznie, że to rząd odpowiada za politykę zagraniczną – takie są rezultaty piątkowego spotkania premiera Donalda Tuska z konstytucjonalistami.
Rekomendacje zostaną w najbliższym czasie przekazane marszałkowi Sejmu. Premier podczas konferencji prasowej tłumaczył, dlaczego zrezygnował z pierwotnie planowanych zmian, by prezydent był wybierany przez parlament. Donald Tusk powiedział: - Uznałem jako bardzo ważkie argumenty na rzecz takich zmian w konstytucji, które nie naruszają praw człowieka i obywatela. Nie chcemy przygotowywać nowej konstytucji, tylko zmienić istniejąca po to, żeby rządzenie było lepsze. Nie zaproponowaliśmy rewolucji ustrojowej . Rekomendacje zostaną w najbliższym czasie przekazane marszałkowi Sejmu.
Donald Tusk mówił podczas konferencji prasowej w Warszawie, że zmiany posłużą usprawnieniu władzy w Polsce, m.in. poprzez "ograniczenie zbędnych pól konfliktu". Prace nad założeniami zmian w konstytucji trwały w kancelarii premiera od listopada, Tusk kilkakrotnie spotykał się z konstytucjonalistami. Tusk stwierdził, że jego intencją nie było przygotowanie nowej konstytucji, tylko wprowadzenie zmian do obecnej. "Ta konstytucja oceniana była przez nas wszystkich jako konstytucja dobra, ale z koniecznością wprowadzenia pewnych zmian, aby rządzenie w Polsce było lepsze. Dlatego nie zaproponowaliśmy rewolucji ustrojowej. Staraliśmy się zbudować rekomendacje na rzecz postulatów, które byłyby do zaakceptowania przez większość parlamentarną. Tu nie chodziło o manifestację przekonań, czy idei, tylko o rzeczywistą zmianę, która może pomóc rządzącym - ktokolwiek to będzie" - mówił szef rządu.
Wśród rekomendacji ma się też znaleźć jednoznaczne zapisanie w konstytucji, że za politykę zagraniczną odpowiada rząd. "Nasi eksperci zaproponowali kilka propozycji, kilka formuł, jak można nazwać to w konstytucji tak, aby nie było wątpliwości, że polityka zagraniczna jest domeną rządu Rzeczpospolitej" - powiedział Tusk.
Szef rządu zadeklarował, że dorobek pracy grupy ekspertów będzie "bardzo gorąco polecał uwadze Platformy Obywatelskiej". Przypomniał, że rząd nie może inicjować w Sejmie zmian w ustawie zasadniczej. "Ta debata daje nam, jak sądzę, realną szansę poprawienia polskiej konstytucji. Była to debata bardzo otwarta i niezwykle intelektualnie uczciwa, przez co rozumiem zdolność jej uczestników, także do zmiany wyjściowych poglądów. Zmienić konstytucję, po to, żeby była lepsza, tzn., żeby lepiej służyła Polsce i Polakom nie jest tak łatwo wtedy, kiedy się ma różne poglądy na to, co może dobrze służyć Polsce, a nasza grupa zakończyła prace wspólnymi rekomendacjami. To, co jest wspólną rekomendacją służy w dużej mierze usprawnieniu władzy w Polsce, także poprzez ograniczenie zbędnych pól konfliktu" – mówił Donald Tusk.
Uczestniczący w konferencji prasowej były szef Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień oświadczył, że wypracowane w ostatnich tygodniach propozycje zmian w konstytucji nie przynoszą jakieś radykalnej jakościowej zmiany ustawy zasadniczej. Stępień jest jednym z trzech - obok Andrzeja Zolla i Marka Safjana - byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego, którzy w ubiegłym roku zaproponowali ograniczenie władzy prezydenta m.in. poprzez zmniejszenie progu głosów koniecznych do odrzucania weta, wzmocnienie systemu parlamentarno-gabinetowego oraz wybór prezydenta przez Kolegium Elektorów.
j/pap