Aktualności
Newsy
04-01-2010
"Timesonline": Bardzo korzystna prognoza dla Polski
Internetowe wydanie brytyjskiego dziennika „The Times” zamieszcza prognozy poityczne na 2010 rok dla różnych regionów świata, w tym również dla naszego kraju. W odróżnieniu od innych jest ona optymistyczna.
To będzie 18 niezwykłych miesięcy dla Polski, pisze „Timesonline”, bo wtedy, gdy inne gospodarki Europy Środkowej będą grzęznąć, Polska będzie modernizować swoją ekonomię.
Poza tym w październiku czekają Polskę wybory prezydenckie, które zapewne wygra obecny premier Donald Tusk. Jaki będzie efekt takiej zmiany na fotelu prezydenckim? Nieco mniej władzy dla Donalda Tuska, ale za to zyskają na tym: polska polityka zagraniczna, walka z korupcją, współpraca z Niemcami, przywództwo w regionie.
Rok 2010 będzie też rokiem intensywnych inwestycji. W 2012 roku Polska wraz z Ukrainą będą gospodarzami mistrzostw Europy w piłce nożnej, a to wymaga przygotowania sieci dróg, hoteli, co z kolei wiąże się z zakrojonym na szeroką skalę programem robót publicznych. A one stanowią ważne koło napędowe gospodarki.
Podsumowując: rok 2010 zapowiada się dobrze dla Polski, czego nie można już powiedzieć o jej sąsiedzie, Republice Czeskiej. Tam w czerwcowych wyborach ma szanse zwyciężyć eurosceptyczna Obywatelska Partia Demokratyczna, co będzie oznaczało pogrzebanie planów tego kraju wstąpienia do strefy euro.
Mniej stabilnie wygląda sytuacja na Litwie. Niezbyt silny rząd będzie chyba zmuszony do ogłoszenia przedterminowych wyborów.
Jeszcze gorzej wypada Łotwa, „chory człowiek Europy”. Sytuacja gospodarcza w tym kraju odbije się niekorzystnie na ekonomice Estonii oraz Litwy, a także państw skandynawskich, bardzo powiązanych ekonomicznie z krajami nadbałtyckimi.
Rosja będzie miała przede wszystkim problemy polityczne, a ściślej - będzie je miał prezydent Miedwiediew. Nie ma już wiele czasu do następnych wyborów prezydenckich (mają się odbyć w 2012 roku) i najwyższy czas, aby Miedwiediew zaczął próbować uwolnić się od dominacji Putina. I właśnie główne pytanie brzmi: "Czy mu się to uda?" Rok 2010 powinien to pokazać. Znając silną osobowość Władimira Putina odpowiedź na powyższe pytanie wydaje się wątpliwa. W każdym razie Miedwiediew powinien zacząć działać, a my poobserwujemy, pisze Roger Boyes.
jp/www.timesonline.co.uk