Aktualności
Newsy
30-07-2009
Prezydent podpisał. Wszyscy się cieszą
Tę wiadomość agencje nadały na czerwono jako „pilną”. Prezydent podpisał. Wszyscy się cieszą – i koalicja i opozycja. - Rząd cieszy się, że prezydent podpisał ustawę o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego, bo jest to jeden z istotnych elementów działań antykryzysowych - skomentował szef doradców premiera, minister Michał Boni. Zachwalał też korzyści, jakie wynikają z podpisanego dokumentu.
Zdaniem wiceszefa PO Waldy Dzikowskiego, czwartkowa decyzja L. Kaczyńskiego o podpisaniu tzw. ustawy antykryzysowej jest "bardzo rozsądna". "Prezydent trzyma dobrą passę, mam nadzieję, że to się utrzyma" - podkreślił Dzikowski. Jego zdaniem ta decyzja, z pewnością pomoże polskim przedsiębiorcom.
Dzikowski spodziewał się, iż Lech Kaczyński podpisze tę ustawę. "Oczywiście w polityce należy być przygotowanym na wszelkie ewentualności i wyobrażać sobie różne scenariusze, ale myślę, że ta sprawa była dosyć oczywista - to po prostu dobra ustawa" - podkreślił polityk PO.
Co jest w pakiecie?
Zgodnie z ustawą, aby firma mogła skorzystać z pomocy publicznej, spadek przychodów musi osiągnąć 25 proc. w ciągu trzech miesięcy. Według prezydenta ten próg jest zbyt rygorystyczny. Jego zdaniem niższy spadek obrotów powinien też uprawniać do skorzystania przez firmy z pomocy publicznej.
Zgodnie z ustawą, dzień pracy może być wydłużony z 8 do 13 godzin z obowiązkową przerwą 11-godzinną. Przewidziane w ustawie rozwiązania dotyczą m.in. elastycznego czasu pracy. Obecnie okres rozliczeniowy to 4 miesiące. Ustawa wprowadza możliwość wydłużenia go nawet do 12 miesięcy. Dzięki temu możliwe będzie lepsze gospodarowanie czasem pracy zatrudnionych. Może to oznaczać, że przez pewien okres, gdy firma będzie miała mniej zamówień, pracownik będzie pracował np. tylko 6 godzin dziennie. Później to odrobi, pracując np. po 10 godzin dziennie.
Ustawa wprowadza ograniczenia w zatrudnianiu na czas określony. Pracodawca będzie mógł stosować taką formę zatrudnienia nie dłużej niż 2 lata. Kolejne rozwiązanie dotyczy szkoleń. Jeśli w firmie spadną zamówienia, pracodawca będzie mógł przenieść pracowników na pół etatu, a pozostały czas wypełnić im szkoleniami, za które będą mogli otrzymać stypendium w wysokości zasiłku dla bezrobotnych (obecnie niewiele ponad 500 zł).
Pakiet ma obowiązywać przez dwa lata. Według szacunków resort pracy, może z niego skorzystać 250 tys. pracowników.
wl/t/pap