Brytyjczycy ostrzą sobie języki na Michale Kamińskim. Mariaż torysów z PiS-em oburza coraz bardziej
Najnowszy numer brytyjskiego tygodnika politycznego „New Statesmen” w dziale politycznym znowu porusza sprawę „mariażu” w europarlamencie torysów z PiS-em oraz wyboru Michała Kamińskiego na przywódcę klubu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Pisze o tym James Macintyre, który stwierdza: "Podobno David Cameron ma już dość pytań na ten temat, ale „nie przestaną one padać, dopóki brytyjscy konserwatyści będą trzymać się takich sojuszników, jak Kamiński”.
Dwa lata temu David Cameron, przywódca brytyjskiej Partii Konserwatywnej, będąc w Izraelu wygłosił przemówienie, w którym podkreślił, że wszyscy przywódcy powinni zwalczać uprzedzenia, w przeciwnym razie może to „prowadzić do nienawiści i przemocy”. Mówiąc te słowa nie przewidywał, że za dwa lata torysi będą w Parlamencie Europejskim członkami ugrupowania, na czele którego stanie polityk, powszechnie uważany za antysemitę.
Autor artykułu przypomina, że Michał Kamiński należy do PiS, partii, w której szeregach jest także poseł Artur Górski, który określił wybór Baracka Obamy na prezydenta jako „katastrofę” i „koniec cywilizacji białego człowieka”. Michał Kamiński był kiedyś, pisze Macintyre, członkiem Narodowego Odrodzenia Polski, neonazistowskiej partii, która w swoim manifeście głosiła (dokładnie tak samo, jak to jest napisane w „Mein Kampf”), iż „Żydzi zostaną usunięci z Polski, a ich dobra skonfiskowane”. W 2001 roku Kamiński potępił prezydenta Kwaśniewskiego za przeprosiny w związku z masakrą Żydów w Jedwabnem, ale teraz, jak przypomina Macintyre, temu zaprzecza.
Wybór Kamińskiego na przywódcę klubu w Parlamencie Europejskim wywołał oburzenie Żydów w całej Europie, w tym także i w Polsce. W Londynie Barry Marcus z Głównej Synagogi stwierdził, że „Każdy polityk każdej partii politycznej powinien mieć odwagę moralną, aby wyraźnie zdystansować się od tych, którzy głoszą i propagują antysemityzm, rasizm lub jakiekolwiek inne formy nietolerancji”. Europejski Kongres Żydów oświadczył, że „wzmaga czujność i już poinformowali o swoim zaniepokojeniu Wilfrieda Martensa oraz Jerzego Buzka”.
Podobno David Cameron ma już dość pytań na ten temat, ale „nie przestaną one padać, dopóki brytyjscy konserwatyści będą trzymać się takich sojuszników, jak Kamiński”, kończy Macintyre.