Aktualności
Newsy
24-06-2009
Media publiczne dostaną mniej
Sejm przyjął w środę poprawkę senatu likwidującą minimalny próg finansowania dla mediów publicznych. Oznacza to, że wysokość budżetowych subwencji byłaby zależna od stanu budżetu i co roku ustalana przez Sejm. Przyjęcie poprawki może jednak zagrozić wejściu ustawy w życie.
Przed głosowaniem senackich poprawek Donald Tusk spotkał się z posłami PO i namawiał ich do poparcia senackiej poprawki. Zdaniem premiera przyjęcie założenia, że lepiej ustawę medialną uratować za cenę blisko miliarda złotych jest głęboko niemoralne. Dlatego należy nawet zaryzykować, że poparcie dla projektu wycofa klub SLD i ustawa nie zostanie obroniona po spodziewanym wecie prezydenta.
- Trzeba bardzo uczciwie powiedzieć klubom SLD i PSL, że szanujemy umowę i rozumiemy ją w ten sposób, że będziemy wspólnie ustalali w budżecie, ile pieniędzy przeznaczymy na utrzymanie mediów publicznych. To będą pieniądze, które umożliwią normalne funkcjonowanie mediom publicznym – mówił premier.
W wersji ustawy przyjętej wcześniej przez Sejm obowiązywało minimum w wysokości ok. 880 mln złotych, (czyli tyle ile media publiczne uzyskały z abonamentu w 2007 roku).
- Najbardziej gorszącym zjawiskiem byłoby, gdybyśmy po to żeby zyskać kontrolę nad mediami publicznymi zagwarantowali im tak wysokie uposażenie ze świadomością, że w bardzo wielu innych sprawach nie będziemy mogli zagwarantować nawet jakiegoś minimum – przekonywał Donald Tusk dodając, że nie może być gwarantowanej sumy na radio i telewizję w sytuacji, gdy „inne dziedziny życia, jak np. leczenie dzieci, nie mają takich gwarancji”.
Jak dodał, nie widzi powodu, by telewizja publiczna, jako jedyna instytucja - oprócz wojska - miała mieć zagwarantowane wysokie dochody z budżetu państwa.
Zdaniem Tuska w czasie kryzysu zdecydowanie ważniejszą potrzebą, niż "potrzeby producentów telewizyjnych, są potrzeby tych, których kryzys może uderzyć najmocniej".
Po spotkaniu z klubem PO premier spotkał się także z szefem SLD Grzegorzem Napieralskim.
Sejm przyjął kilkanaście innych senackich poprawek, wśród nich zapis wspieraniu wartości chrześcijańskich. Poprawka zakłada, że zadaniem mediów publicznych - oprócz wspierania chrześcijańskich wartości - będzie też służenie umacnianiu rodziny, propagowanie postaw prozdrowotnych, przeciwdziałanie patologiom społecznym oraz wszelkiej dyskryminacji (a nie jak uchwalił Sejm jedynie dyskryminacji ze względu na: rasę, narodowość, wyznanie, płeć i orientację seksualną). Sejm nie zgodził się też, by TVP i PR przerywały audycje reklamami.