- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2010
2009
2008
2007
Aktualności   Newsy

29-04-2009

Politycy chadeccy: Europa naprawdę potrzebuje Traktatu Lizbońskiego

Europa potrzebuje wspólnej polityki zagranicznej, solidarności, wspólnej walki z kryzysem – przekonywali czołowi europejscy politycy podczas kongresu Europejskiej Partii Ludowej w warszawie. Przewodniczący EPL Wilfried Martens przekonywał: - Musimy zrobić więcej, by zjednoczyć Europę na scenie ogólnoświatowej; oznacza to globalną, wspólną politykę zagraniczną. Naprawdę potrzebujemy Traktatu Lizbońskiego.

Szef EPL omówił też pozostałe priorytety europejskich chadeków: stworzenie bardziej bezpiecznej Europy poprzez m.in. skuteczniejszą niż dotychczas walkę z globalnym terroryzmem i nielegalną imigracją; walkę ze zmianami klimatu poprzez lepsze badania naukowe i rozwój, a także zabezpieczenie "przystępnych cenowo dostaw żywności najwyższej jakości". Martens zwrócił również uwagę na konieczność przeprowadzenia reformy emerytalnej, zapewnienie lepszej edukacji oraz prowadzenie polityki przyjaznej rodzinie. "To co dobre dla rodziny, jest także dobre dla społeczeństwa" - przekonywał szef EPL. Odnosząc się do kryzysu, Martens podkreślił, że przyszłość Europy należy do odpowiedzialnej, społecznej gospodarki rynkowej. "Naszym zdaniem, gospodarka musi służyć ludziom, nie na odwrót" - mówił lider EPL. Skrytykował przy tym europejskich socjalistów za to, że w obecnej kampanii wyborczej przyjęli model społecznej gospodarki rynkowej jako swój własny model przyszłości. Jak podkreślił, model ten został tymczasem wypracowany w latach 40-tych i 50-tych przez niemiecki, chadecki rząd Ludwiga Erharda. Martens nawiązał też do sytuacji politycznej w Polsce. Jak ocenił, rząd Jarosława Kaczyńskiego był "jak się wydawało, trudnym partnerem w Europie". "Premier (Donald Tusk) reprezentuje nową Polskę, która koncentruje się na wartościach cywilizacji Zachodu" - podkreślił szef EPL.
Drogi Donaldzie - zwrócił się do Tuska - opierając się na tych ideałach, udało ci się przekonać młode pokolenia twoich rodaków. "Jesteś naszą wielką nadzieją na prawdziwie europejską Polskę" - powiedział Martens.


Waldemar Pawlak: Rynek i biznes potrzebują skali europejskiej
- Rynek i biznes najlepiej działają w skali europejskiej - powiedział w środę wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak podczas odbywającego się w Warszawie kongresu Europejskiej Partii Ludowej. "Rynek, biznes działa najlepiej w skali europejskiej, na jednolitym rynku. Nie oznacza to jednak, że firmy muszą mieć wielkość wyłącznie europejską" - podkreślił. Ocenił, że kryzys nie powstał w małych i średnich firmach. "Problemem dzisiaj są te korporacje, o których mówi się, że są zbyt duże, by upaść; a czasami za duże, by być odpowiedzialnymi" - powiedział Pawlak. Jego zdaniem, "relatywnie dobra sytuacja polskiej gospodarki wynika w dużej mierze z wielkiej różnorodności, także licznych małych i średnich przedsiębiorstw". "Polska może być dobrym przykładem również w zakresie uproszczenia polityki rolnej. Bezpośrednie płatności obszarowe w prosty sposób pozwalają zachować konkurencyjność rolnictwa, a także gwarantują zachowanie natury, środowiska" - dodał.
Wicepremier podkreślił, że istotą europejskiej partii ludowej jest polityka sumienia. "Nie upraszczamy świata. Nie redukujemy polityki do jednego słowa czy idei. Miłujemy wolność, która widzi granice tam, gdzie zaczyna się godność drugiego człowieka. Jesteśmy wolnymi jednostkami, odpowiedzialnymi za wspólnotę. Tworzymy wspólnotę, odpowiedzialną za wolność jednostek. Tworzymy politykę sumienia" - powiedział.
Wicepremier powołując się na słowa papieża Jana Pawła II zaznaczył, że "solidarność to jeden z drugim, a nie jeden przeciw drugiemu". Solidarność - jak zaznaczył - powinna łączyć się "z zasadą stawiającą na inicjatywę wolnych ludzi", przy wsparciu wspólnoty. "Wolność, dobro wspólne, solidarność i subsydiarność tworzą partnerstwo dla polityki sumienia, polityki partii tworzących Europejską Partię Ludową, polityki umacniającej Europę i nasze kraje" - mówił.
EPL - jak wyjaśnił - realizuje to "poprzez budowanie dobrobytu dla wszystkich, budowanie bezpieczeństwa, ochronę klimatu, wspólną i jednolitą reprezentację Europy w skali globalnej". "Razem umacniamy sumienie Europy. Tworzymy partnerstwo dla prosperity" - dodał.

Poettering: Nadzieja może się stać rzeczywistością
- Nie możemy spocząć na laurach i tylko mówić o wartościach, którymi się kierujemy - powiedział w środę szef Parlamentu Europejskiego Hans Gert Poettering zwracając się do uczestników kongresu Europejskiej Partii Ludowej obradującego w Warszawie. Poettering przypomniał, że jest europarlamentarzystą od 1979 roku. Jak mówił, gdyby ktoś wtedy, w 1979 r. powiedział, że 29 kwietnia 2009 r. odbędzie się w wolnej Polsce, w Warszawie kongres Europejskiej Partii Ludowej, uznałby, że to "wizja i nadzieja".
"Ta wizja, nadzieja spełniła się. Powinniśmy ludziom w Europie o tym mówić. Jesteśmy wdzięczni za to, że jesteśmy na szczęście zjednoczeni w Unii Europejskiej" - mówił szef PE. Poettering podkreślił, że EPL chce zawsze pamiętać o podstawowych wartościach, które umożliwią partii także pójście w przyszłość. "W Europejskiej Partii Ludowej, w Unii Europejskiej jesteśmy nie tylko geograficznym i politycznym zbiorem" - mówił szef PE.
Jak dodał, "jesteśmy wspólnotą, która w stosunku do człowieka bazuje na demokracji, na porządku prawa, na zasadzie subsydiarności i solidarności". "Nie możemy po prostu wygodnie spocząć na laurach i tylko mówić o tych wartościach" - zwrócił się Poettering do uczestników kongresu.
Przypomniał, że w Warszawie gości obecnie też białoruski opozycjonista Aleksandr Milinkiewicz. "Reprezentuje on Białoruś, tych którzy chcą wolności na Białorusi. Musimy go wesprzeć, żeby również tam ludzie mogli żyć wolni, żyć w demokracji" - powiedział Poettering. Swe wystąpienie na kongresie szef PE rozpoczął od kilku słów powitania po polsku: "Panie premierze i przyjacielu Donaldzie Tusk, panie premierze Pawlak". Zwracając się do premiera Tuska powiedział mu, że jest "przedstawicielem nowej Polski". 


Barroso: Kryzys finansowy, kryzys wartości

Mamy dzisiaj do czynienia nie tylko z kryzysem finansowym, ale z kryzysem wartości wywołanym przez chciwość, brak odpowiedzialności, poszukiwanie krótkoterminowych zysków - ocenił w środę w wystąpieniu podczas kongresu EPL w Warszawie szef Komisji Europejskiej Jose Barroso.

"Mamy trudne czasy, kryzys finansowy nie tylko w Europie. Pamiętajmy także, że to nie w Europie ten kryzys się rozpoczął. Ale spójrzmy na to szczerze. Czy to tylko kryzys finansowy? To chyba coś więcej. To chyba kryzys wartości, z którym mamy do czynienia. U źródła tego kryzysu stoi chciwość, brak odpowiedzialności, poszukiwanie krótkoterminowych zysków" - podkreślił Barroso.

Jak ocenił, Europa może dać "należytą odpowiedź na kryzys". "Po II wojnie światowej to właśnie w Europie zbudowaliśmy gospodarkę społeczną. Odrzuciliśmy dwa dogmaty: dogmat rynku i dogmat państwa. Nie zostawiamy wszystkiego rynkowi, ale nie wierzymy też, że interwencja państwa wszystko rozwiąże. Nasze wartości są związane z człowiekiem. Wolność - owszem - ale powiązana z odpowiedzialnością. Wolność plus solidarność - oto wartości europejskie" - mówił szef KE.

Chcemy otwartej gospodarki z odpowiedzialnością społeczną i społeczną spójnością. Będziemy walczyć z przesadną biurokracją - podkreślał Barroso, który opowiedział się też za "etyczną gospodarką rynkową".

"Regulacje rynku, wsparcie handlu, to zasady, które powinniśmy rozwijać. Przekażmy pozytywny sygnał obywatelom europejskim. Nie przekazujmy negatywnych komunikatów, które sprawią, że Europejczycy nie pójdą głosować" - apelował Barroso.

Odnosząc się do piątej rocznicy największego w historii rozszerzenia UE Barroso uznał, że był to "ogromny sukces dla Polski, ogromny sukces dla Europy".

"Były problemy adaptacyjne, ale jeśli się zastanowimy: cóż to za wspaniały sen, który się ziścił: zjednoczona Europa, zjednoczona wokół wartości wolności, pokoju, solidarności" - mówił. Wyraził nadzieję, że na szczycie w Kopenhadze UE pokaże przywództwo w walce ze zmianami klimatycznymi.

Szef KE powiedział, że cieszy się, iż może być "wśród przyjaciół", zwłaszcza w "historycznym mieście Warszawie". Dziękował gospodarzowi konferencji premierowi Donaldowi Tuskowi, którego nazwał swoim dobrym przyjacielem.

Merkel: Budujmy silną Europę
- Chcemy być najbardziej kreatywnym i najsilniejszym kontynentem na świecie; musimy zwalczać biurokrację, walczyć o innowacje - mówiła podczas sesji plenarnej kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Jak podkreśliła, Europa powinna wyjść z obecnego kryzysu silniejsza. "Taki kryzys oznacza nowe rozdanie na świecie. Chcemy być najbardziej kreatywnym i najsilniejszym kontynentem na świecie. Musimy zwalczać biurokrację, walczyć o innowację" - zaznaczyła.
Podkreśliła, że UE musi działać solidarnie. "Nawet Niemcy liczące 80 milionów mieszkańców nie są w stanie zrobić zbyt wiele w świecie, który zamieszkuje 6 miliardów ludzi. Mamy silny głos i możemy wiele zdziałać na rzecz tego, żeby w sposób bardziej ludzki kształtować nasze otoczenie" - zaznaczyła.
Odnosząc się do Traktatu Lizbońskiego, Merkel powiedziała, że Unia potrzebuje traktatu, który jasno określi, za co odpowiada Europa, za co odpowiadają poszczególne kraje. "Potrzebujemy traktatu, który będzie się opierał na zasadzie subsydiarności" - podkreśliła.
Nawiązując do procesu rozszerzenia Unii Europejskiej, Merkel powiedziała: "wreszcie nadszedł czas na to, aby powiedzieć: jesteśmy wielką rodziną; jest to rodzina, w której Europejska Partia Ludowa odgrywa ważną rolę". "EPL może być dumna z tego, co osiągnęła w ostatnich latach dla ludzi w Europie" - dodała.
"Nigdy wcześniej w historii krajów europejskich nie było tak długiego okresu pokoju. To jest również zobowiązanie dla nas" - podkreśliła Merkel. Zapewniła, że europejska polityka bezpieczeństwa nie jest skierowana przeciwko NATO. "Jest to nasz wkład w pokój na świecie" - przekonywała.
Kanclerz Merkel powiedziała też, że nie wyobraża sobie lepszego miejsca na organizację tegorocznego kongresu niż Polska. "20 lat temu Solidarność odniosła sukces, udało się obalić system komunistyczny, dzięki temu możemy w swobodzie i pokoju żyć w całej Europie. Nie mogę sobie wyobrazić, że można by wybrać jeszcze lepsze miejsce na ten kongres" - oceniła Merkel.

Fillon: Przeciw eurosceptycyzmowi
Przeciwdziałanie eurosceptyzmowi to historyczne zobowiązanie Europejskiej Partii Ludowej - przekonywał premier Francji Francois Fillon.
Francuski premier zaznaczył, że w Unii Europejskiej jest jeszcze wielu sceptyków i demagogów. "Dlatego wzywam Europejską Partię Ludową, by wypełniła swoje historyczne zobowiązania. Musimy być Europejczykami dla tych wszystkich, którzy są tylko trochę Europejczykami" - podkreślił.
Fillon ocenił, że państwa europejskie zmobilizowały się, by zapobiec kryzysowi finansowemu, który mógł spowodować jeszcze gorszą sytuację w gospodarce niż w 1929 roku. "Zależy nam na reorganizacji, uzdrowieniu finansów międzynarodowych" - dodał.

"Europa to kraje zdecydowane i nie możemy spocząć tylko na byle jakim konsensusie" - ocenił. Według Fillona potrzebne są silne, zrównoważone instytucje europejskie.
Premier Francji opowiedział się też za tym, by - gdy skończy się obecny kryzys - kraje europejskie poświęciły więcej uwagi finansom publicznym. "Potrzebujemy solidarnej gospodarki, zrównoważonego rozwoju" - mówił.
"Chcemy Europy, która odgrywa ważną rolę w zakresie obronności na arenie międzynarodowej; Francja jest we władzach wojskowych NATO i powinno to być z korzyścią dla nas wszystkich" - powiedział.

 

wl/int/pap

Ludzie Platformy Obywatelskiej

Sonda

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (22) 635-78-79, (22) 831-55-07
fax: (22) 635-76-41
Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (22) 402 42 01 wew 118
www@platforma.org
Instytut Obywatelski PO RP
ul. Marszałkowska 87 lok. 85 00-683 Warszawa
tel. (22) 402 42 01 wew 116
fax (22) 402 42 01 wew 113
instytutobywatelski@platforma.org