Strajk głodowy młodych lekarzy.

Aktualności - dział przeznaczony dla spraw najbardziej aktualnych
z ostatnich 24 godzin
Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 10 paź 2017, 17:38

Lekarze - rezydenci głodują już dziewiąty dzień i nie zamierzają ustąpić. Domagają się spotkania z premier Szydło. Ich postulaty to nie tylko podwyżki, ale przede wszystkim zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc.

Rezydenci to lekarze, którzy ukończyli studia, odbyli 13-miesięczny staż, zdali egzamin lekarski i dostali się na szkolenie specjalizacyjne – tzw. specjalizację, która trwa od 4 do 6 lat. Najlepsi dostają rezydenturę, czyli etat w szpitalu. Ale ich pensje opłacane są nie przez szpital, ale przez Ministerstwo Zdrowia.

Rezydenci to właśnie Ania Stępień, która robi specjalizację z chirurgii ogólnej w Nowej Soli, a w szpitalu siedzi praktycznie non-stop: oprócz etatu ma osiem 24-godzinnych dyżurów miesięcznie, w tym dyżury łączone – czyli na kilku oddziałach jednocześnie. Nieraz ma pod opieką 100 pacjentów. To Krystian Wiśniewski, który na dyżurach w psychiatrycznej izbie przyjęć w Poznaniu sam obsługuje pacjentów z całego miasta i kilku powiatów wokół. To Olga Pietrzak, która po całonocnym dyżurze na nocnej pomocy lekarskiej, jedzie do szpitala przyjmować porody.


Rezydenci miesięcznie zarabiają od 3170 zł do 3890 zł brutto, a ich pensje nie drgnęły od czasu rozporządzenia Ministra Zdrowia z 2009 roku. Według danych GUS, w tym samym czasie średnia pensja krajowa wzrosła prawie o 1000 zł – od 3325 zł w 2009 roku do 4276 zł w 2016. Ostatni raz podwyżkę rezydenci dostali gdy ministrem zdrowia była Ewa Kopacz.

Bez tytułu.png


To oznacza, że rezydenci, którzy przez 6 lat specjalizacji wykonują te same zadania co starsi lekarze, zarabiają 75 proc. średniej krajowej – to jeden z najniższych wskaźników w Unii Europejskiej.

https://oko.press/strajk-glodowy-mlodyc ... o-1000-zl/

Porozumienie Rezydentów domaga się:

1. Zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do poziomu europejskiego nie niższego niż 6,8% PKB w przeciągu trzech lat.
2. Likwidację kolejek.
3. Rozwiązanie problemu braku personelu medycznego.
4. Likwidację biurokracji w ochronie zdrowia.
5. Poprawę warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia.

https://www.facebook.com/porozumieniere ... w/?fref=ts


Kto chce może poprzeć protest lekarzy rezydentów. Dotychczas protest poparło 11332 lekarzy i 21428 pacjentów. Ja też protest popieram. ;)

Podaję linka.
http://www.mp.pl/popieram#rewind
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 10 paź 2017, 17:51

Na posiedzeniu Komisji Zdrowia minister Radziwiłł stwierdził że obecne wynagrodzenia lekarzy rezydentów są niskie, ale nie są głodowe. Mocne słowa jak na ministra który miesięcznie zarabia 17 tys. 200 zł netto.

DLuAkEVW4AAP_NP.jpg
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 10 paź 2017, 18:27

Z Radziwiłła to niezły hipokryta, gdy był szefem Naczelnej Rady Lekarskiej to popierał dzisiejsze postulaty lekarzy rezydentów, dotyczące zwiększenia nakładów na służbę zdrowia i zwiększenia wynagrodzeń dla młodych lekarzy.

Fakt przypomina jego wypowiedzi:

O wydatkach na ochronę zdrowia:

Wrzesień 2015 – W ciągu dwóch, trzech lat należy podnieść nakłady na służbę zdrowia do 6 proc. PKB.

Lipiec 2016 – wzrost finansowania zdrowia na poziomie 6 proc. PKB będzie stopniowy i osiągnie planowany pułap w 2025 roku (czyli 10 lat po objęciu władzy)

O podwyżkach dla młodych lekarzy:

Marzec 2006 – Wynagrodzenia lekarzy i lekarzy dentystów nie mogą być akceptowane poniżej poziomu 5000 zł brutto miesięcznie lub 33 zł za godzinę pracy. Dla wielu jeszcze brzmi to egzotycznie i jakby nierealnie, ale coraz większa liczba członków naszego samorządu domaga się spełnienia tego postulatu. I to natychmiast.

Marzec 2011 – Mimo licznych przykładów niezłych zarobków, nadal wielu lekarzy zarabia ok. 3-4 tys. miesięcznie, co jest kompletnym absurdem. Są zmuszeni brać dodatkowe etaty, dyżury, pracować do późnej nocy, aby żyć na przyzwoitym poziomie.

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ ... rl/cdg7vdk

Teraz gdy tego samego domagają się lekarze rezydenci, minister Radziwiłł chyba o swoich słowach "zapomniał". :lol: :lol:
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 10 paź 2017, 19:20

Głos lekarki - rezydent z pediatrii.

Ostrzegam, będzie osobiście i emocjonalnie, bo coś we mnie pękło. Ludzie głodują w mojej sprawie, w sprawie nas wszystkich!

Jestem rezydentem pediatrii, a właściwie żeby wszyscy zrozumieli o co chodzi, napiszę: jestem lekarzem, leczę dzieci. Czy jak przychodzicie do największego szpitala dziecięcego w Warszawie obchodzi Was moja forma zatrudnienia? Raczej nie.. A czy chcecie, żeby opieka lekarska była sprawowana na najwyższym poziomie? Raczej tak.. No to posłuchajcie mojej (i wielu moich kolegów) historii.

Rezydenturę zaczęłam w listopadzie 2015 r.
Po 4 miesiącach pracy u szefostwa zapadła decyzja, że czas dla mnie na rozpoczęcie samodzielnego dyżurowania. Prośba o odsunięcie tego o miesiąc nie została zaakceptowana.. Nie miałam również możliwości skorzystania z prawa do niedyżurowania, które mi teoretycznie przysługuje, gdy mam dziecko poniżej 4 r.ż., oraz nie miałam możliwości nie podpisać klauzuli opt-out, która ‘pozwala’ pracować powyżej dopuszczalnej normy godzinowej.
Brzmi fajnie, co nie?
No i efekt był taki, że jako najmłodszy dyżurant dostawałam dyżury prawie wyłącznie w weekendy (przecież nie lubię spędzać czasu z rodziną, prawda?), już w lipcu przepracowałam ponad 250 h/miesięcznie. Dodam do tego, że w tym czasie leczyłam kwasicę ketonową, niewydolność oddechową, sepsę u noworodka (wszystko to są stany bezpośredniego zagrożenia życia!) i wiele innych. Tak – z 4-miesięcznym doświadczeniem.. A nadzór specjalisty ( jak to jest zapisane w programie specjalizacji)? Tak, przez telefon…. No to zapraszam, żeby o 2 w nocy dzwonić do szefa po porady. Ręka w górę, kto odważny!

Tak wygląda moja praca (którą bardzo lubię!), nie mam na to wpływu. Teraz pytanie CZEMU ona tak wygląda?

BO JEST NAS O WIELE ZA MAŁO!

Gdyby było więcej specjalistów, rezydentów obciążenie pracą byłoby dużo mniejsze. Byłby możliwy zapisany w programie specjalizacji właściwy nadzór nad młodymi lekarzami. Bo on jest konieczny!!! Można by otworzyć więcej poradni specjalistycznych, zmniejszyć kolejki, nie trzeba by było za każdym razem próbując się dostać do specjalisty uciekać się do forteli i błagać panie w rejestracji o szybszy termin.. Bo o ile kogoś stać na wizytę prywatną, to ok. Ale gdy nas przestanie być stać?

https://www.facebook.com/tesia.wozniak
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 10 paź 2017, 21:49

Ministerstwo Zdrowia proponuje obecnym młodym lekarzom coroczny wzrost wynagrodzenia brutto do 2019 r.

DLzTLEWWkAAgxw5.jpg

https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//516 ... 310280.pdf
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
HarryBrown
Posty: 2405
Rejestracja: 28 lis 2016, 17:51

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: HarryBrown » 11 paź 2017, 0:27

Młodzi tego nie przyjmą. Z tego co mi siostra mówiła (jest lekarzem - co prawda nie jest rezydentem) to młodzi są bardzo zdeterminowani. Widzą, że pislamiści rozdają na lewo i prawo kasiorę, to chcą iść na całość i wydębić ile się da. A jak się uda młodym lekarzom, to na bank zaraz ruszą kolejne grupy zawodowe. Także zabawa w dobrego wujaszka ma swoje dobre ale i złe strony.
Homo erectus = jansen21

MBS
Posty: 702
Rejestracja: 27 lis 2016, 13:38

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: MBS » 11 paź 2017, 0:53

Jak już stwierdziłem w rydzykowym wątku, darowizny z państwowej kasy na jego rzecz oraz okradanie spółek skarbu państwa na rzecz fasadowej fundacji powołanej dla realizacji wręcz komuszej propagandy, bez najmniejszego problemu mogły być skierowane do służby zdrowia, czyli wydatkowane były by de facto na rzecz pacjentów, czyli SUWERENA

Jak długo utrzyma taboret błazen kombinujący jak tu przedłużyć swoje panowanie - to zależy właśnie od SUWERENA.
Niech więc ów SUWEREN wreszcie się dowie ileż są warte opowieści o PISdoktrynerów.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 11 paź 2017, 11:48

HarryBrown pisze:Młodzi tego nie przyjmą. Z tego co mi siostra mówiła (jest lekarzem - co prawda nie jest rezydentem) to młodzi są bardzo zdeterminowani. Widzą, że pislamiści rozdają na lewo i prawo kasiorę, to chcą iść na całość i wydębić ile się da. A jak się uda młodym lekarzom, to na bank zaraz ruszą kolejne grupy zawodowe. Także zabawa w dobrego wujaszka ma swoje dobre ale i złe strony.


Pisowaci sami się zapędzili do mysiej dziury propagandą w stylu wystarczy nie kraść. Więc skoro jest tyle kasy w budżecie, to każdy chce coś dla siebie uszczknąć.

Skoro pracownicy IPN-u dostaną 1.000 zł podwyżki za pracę w "ciągłym stresie i napięciu", to tym bardziej podwyżki powinni dostać młodzi lekarze. ;)
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 11 paź 2017, 12:58

Niezły tekst w "Newsweeku" o tym jak wygląda rzeczywistość lekarzy rezydentów.

Bartosz może pracować bez przerwy 36 godzin. Później zaczynają się problemy. – Między 35. a 37. godziną wywala mi „bezpiecznik” – przyznaje. Michałowi zdarzyło się leczyć przez 60 godzin z rzędu. Gdy wrócił do domu, usiadł na krześle i milczał do momentu, w którym zasnął.


I podsumowanie:

Problem w tym, że na takiej pracy opiera się cały system ochrony zdrowia. Eksperci oceniają, że gdyby lekarze z dnia na dzień ograniczyli się do etatowej pracy, system by się zawalił.

http://www.newsweek.pl/polska/spoleczen ... P_Magazine

Polecam przeczytać. ;)
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
HarryBrown
Posty: 2405
Rejestracja: 28 lis 2016, 17:51

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: HarryBrown » 11 paź 2017, 15:33

Wiele w tym prawdy. Ja mojej siostry to od lat na żadnych świętach nie widziałem. Zawsze ma dyżury wypadające na Boże Narodzenie i Wielkanoc. A dyżury 48h to norma u młodych. I to na tych najtrudniejszych odcinkach czyli SOR i OIOM.
Homo erectus = jansen21

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 11 paź 2017, 17:29

HarryBrown pisze:Wiele w tym prawdy. Ja mojej siostry to od lat na żadnych świętach nie widziałem. Zawsze ma dyżury wypadające na Boże Narodzenie i Wielkanoc. A dyżury 48h to norma u młodych. I to na tych najtrudniejszych odcinkach czyli SOR i OIOM.


Przecież to zatrważające skoro młodzi lekarze pracują po kilkadziesiąt godzin pod rząd. W takich wypadkach przecież o błąd lekarski nietrudno, a takie błędy mogą skutkować śmiercią pacjenta.
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 11 paź 2017, 17:34

Tymczasem młodzi lekarze wznawiają protest głodowy. Nie porozumieli się z Szydło.

Lekarze rezydenci wznawiają protest głodowy. - Rozmowy z premier Beatą Szydło nie przyniosły oczekiwanych skutków - poinformował Filip Płużański z Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. - Nie padły żadne konkrety poza powołaniem zespołu. To jest nie w porządku - mówili lekarze.

https://www.tvn24.pl/bez-porozumienia-p ... 467,s.html


PO natomiast proponuje przesunięcie w planie finansowym Funduszu Pracy 135 mln zł dla lekarzy rezydentów. Zdaniem PO to pozwoli zakończyć kryzys.

DLxtN6XWAAA9dRe.jpg


DLxtN6XWAAEqOJV2.jpg
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
sciemniacz
Posty: 395
Rejestracja: 21 gru 2016, 20:23

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: sciemniacz » 11 paź 2017, 20:47

Zulus pisze:Przecież to zatrważające skoro młodzi lekarze pracują po kilkadziesiąt godzin pod rząd. W takich wypadkach przecież o błąd lekarski nietrudno, a takie błędy mogą skutkować śmiercią pacjenta.

Najczęściej śpią w pokoju lekarskim. Pracują pielęgniarki.
Lekarzy oczywiście brakuje i wynagrodzenia rezydentów powinny podlegać mechanizmom rynkowym.
Poprę kandydaturę Romana Giertycha na prezydenta RP. Jeśli się zdecyduje... ;)

Awatar użytkownika
HarryBrown
Posty: 2405
Rejestracja: 28 lis 2016, 17:51

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: HarryBrown » 11 paź 2017, 21:39

Sciemniasz, śpią weterani. Młodzi zazwyczaj zasuwają na OIOM i SOR a tam to przeważnie jest mekong.
Homo erectus = jansen21

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 11 paź 2017, 21:47

"To ja Wam teraz opowiem, jak to jest być młodym lekarzem w Polsce" – takimi słowami zaczyna swój wpis przedstawiciel tego zawodu Jakub Sieczko. Wpis młodego lekarza składa się z 50 punktów, w których plastycznie opisuje codzienne sytuacje z życia medyków.

Polecam się zapoznać. ;)

To ja Wam teraz opowiem, jak to jest być młodym lekarzem w Polsce:

1. Kupujesz od kumpla seicento. Czujesz się królem życia.
2. Robisz pierwszą gastroskopię/zakładasz cewnik do dializ/diagnozujesz dystrofię mięśniową/przerywasz napad migotania przedsionków. Czujesz się królem życia.
3. Nie udaje ci się zrobić pierwszej gastroskopii/założyć cewnika do dializ/rozpoznać dystrofii mięśniowej/odróżnić migotania od trzepotania przedsionków. Uważasz, że nie nadajesz się do tego zawodu.
4. Nie umiesz niczego innego.
5. Pospałbyś.
6. Bardzo późnym wieczorem albo bardzo wczesnym rankiem ze zmęczenia odburkujesz albo pokrzykujesz na pacjentów. Nie lubisz się za to. Trzy lata temu obiecałeś sobie, że nigdy nie będziesz jednym z tych grubiańskich gnojków, którzy na izbach przyjęć drą się na Bogu ducha winnych chorych.
7. Do perfekcji opanowałeś sztukę mówienia do pacjenta i pisania jednocześnie.
9. Nabyłeś kompetencje w zakresie polubownego rozwiązywania sporów kolejkowych za drzwiami twojego gabinetu.
10. Niespodziewanie umiera ci pacjent. Przez dwa kolejne popołudnia leżysz na tapczanie i patrzysz w sufit zastanawiając się, czy dało się zrobić coś inaczej.
11. Może się dało, a może się nie dało. Nikt z tobą o tym nie gada (oprócz żony, która jednak jest klarnecistką albo politolożką i nie do końca umie wesprzeć cię merytorycznie).
12. Raz na pół roku idziecie z rezydentami na piwo. Po trzecim zaczynacie opowiadać sobie historie o pacjentach, którzy wam umarli i nie wiecie, czy dało się zrobić coś inaczej.
13. Dwie i pół godziny później wciąż opowiadacie sobie historie o o pacjentach, którzy wam umarli i nie wiecie, czy dało się zrobić coś inaczej.
14. Popracowałbyś mniej.
15. Popatrzyłbyś na zdrowych ludzi.
16. Z rozrzewnieniem wspominasz czasy, kiedy twój rytm dobowy nie był jeszcze rozregulowany.
17. Masz jeden wolny weekend w miesiącu. W piątek wieczorem dzwoni do ciebie koleżanka, która ma jutro mieć dyżur. Jest chora i ma chore dziecko. Ty jesteś zdrowy. Nie masz dzieci. Lubisz tę koleżankę. Kiedyś ci pomogła. W tym miesiącu znów nie masz żadnego wolnego weekendu.
18. Pracujesz na bloku operacyjnym, gdzie kręcili ten film o początkach kariery Religi. Na potrzeby filmu blok trzeba było nieco zmodernizować.
19. W robocie jest brzydko. Odpada tynk. Grzyb zjada sufit. W komputerze zepsuł się wentylator i głośno szumi. Na bloku operacyjnym buty są tylko w rozmiarze 37 albo 44. Klimatyzacja działa w lutym. Klimatyzacja nie działa w lipcu.
20. Już trochę nie robi na tobie wrażenia noszenie stetoskopu na szyi.
21. Wciąż robi na tobie wrażenie, że w aptece wydają leki na receptę, pod którą się podbiłeś.
22. Wciąż bardzo lubisz, kiedy pacjent powie do ciebie „dziękuję za pomoc”.
23. Zaskakująco dużo czasu pochłania ci obsługa następujących urządzeń: dziurkacz, zszywacz, spinacz biurowy, klej, drukarka, długopis, pieczęć. Drukarka ciągle wciąga papier.
24. Czasem dostajesz do ręki koagulację, ssak albo laryngoskop. To miły czas, takie święto. Koagulacja nie działa. Ssak nie ssie. Laryngoskop mruga zamiast świecić.
25. Rozwiązujesz trzydzieści problemów zdrowotnych w ciągu czterech godzin.
26. O trzeciej trzydzieści znieczulasz do operacji kobietę z pękniętym wrzodem żołądka. Jesteś na nogach od siódmej rano. Od dziewiątej bez przerwy udzielasz świadczeń zdrowotnych. Odkręcasz tlen. Rozpoczynasz znieczulenie. Maska do wentylacji upada ci na ziemię. Za nią upada filtr antybakteryjny. Bardzo powoli schylasz się i podnosisz oba te przedmioty z ziemi. Wpatrujesz się w nie przez dobre trzydzieści sekund, żeby przypomnieć sobie, jak właściwie łączyło się je w jedną całość. W końcu się udaje. Czujesz się, jak byś był literalnie wypity.
27. Nie - nie jesteś wypity. Kiedy niby miałbyś pić, skoro nie udało ci się nawet zjeść niczego oprócz dwóch snickersów?
28. Jedzenie jest super, choć oczywiście nie tak super jak sen.
29. Uświadamiasz sobie, jak wiele problemów sprzętowych można rozwiązać przy użyciu przylepca i bandaża dzianego.
30. Uświadamiasz sobie, że zajmujesz się w pracy rozwiązywaniem problemów sprzętowych przy użyciu przylepca i bandaża dzianego.
31. Bardzo umiesz spać na siedząco.
32. Masz gorączkę. Kaszlesz. Bolą cię mięśnie. Leci ci z nosa. Dzwonisz do ordynatora i informujesz go, że nie przyjdziesz przez najbliższe trzy dni do pracy. Po rozłączeniu się masz poczucie winy. W pracy bowiem wciąż powtarza się, że nie ma kim robić.
33. W znajomych na fejsie masz koleżankę, która specjalizację rozpoczęła w Szkocju. Zaskakująco często wrzuca zdjęcia z zagranicznych wakacji. Ukrywasz ją, żeby się nie denerwować.
34. Powiedziałeś ostatnio przez pomyłkę do profesora „panie doktorze”. Od tamtego czasu profesor patrzy na ciebie spod oka.
35. Patryk Vega twierdzi, że koncerny farmaceutyczne sponsorują twoje wyjazdy na safari.
36. Po dyżurze pojechałeś drugą klasą TLK do Bydgoszczy na piętnaście godzin, żeby odwiedzić brata.
37. Koncerny farmaceutyczne przestają przynosić długopisy, więc zaczynasz kupować własne.
38. Jak masz chwilę, to wystarcza ci mocy intelektualnych na obejrzenie skrótu meczu Arka Gdynia - Piast Gliwice albo newsów na Pudelku. 18-letnia kuzynka Kardashianek walczy o popularność na Instagramie. Będzie gwiazdą?
39. Bardzo chciałbyś przeczytać książkę. W liceum czytałeś książki.
40. W ogóle to tak jakbyś nieco schamiał, przedstawicielu inteligenckiego zawodu.
41. Nie bierzesz łapówek.
42. Nikt nie chce ci dawać łapówek (i to jest ok).
43. Wczoraj po raz pierwszy od trzech tygodni wstałeś bez budzika. O dziewiątej. Wyspany. Nieprzyzwyczajony do takiego zasobu sił poważnie rozważałeś przebiegnięcie maratonu (z marszu) lub zdobycie ośmiotysięcznika (bez tlenu).
44. Krzysztof Ziemiec mówi w „Wiadomościach”, że chodzi ci o to, żeby zarabiać ponad dziewięć tysięcy.
45. W telewizyjnych relacjach z głodówki lekarzy co chwilę miga znajoma twarz.
46. Głodująca koleżanka wraca do pracy, bo ma dyżur. Pytasz koleżanki, czy podczas protestu podjadają na lewo kanapki w kiblu. Koleżanka zaprzecza.
47. Oglądasz w telewizji Konstantego Radziwiłła. Pamiętasz go z czasów bycia prezesem NRL. Pamiętasz go z zajęć na uczelni. Pamiętasz go z kongresów naukowych. Bardzo rozsądny chłop. Był.
48. Twoi starsi koledzy mówią „Młody musi zapierdalać”.
49. Zapierdalasz.
50. Popierasz protest głodowy lekarzy.

https://www.facebook.com/jsieczko/posts ... 3825510572
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 12 paź 2017, 11:33

Lekarka-rezydentka z Wrocławia ujawnia swoje zarobki.


Nie lubię rozmawiać o pieniądzach.
To poniżej pewnego poziomu, trochę żenujące.

Ale w tygodniu Protestu Głodowego Lekarzy. W tygodniu Botoksu w kinach. W tygodniu, kiedy przeczytałam największą ilość obrażających mnie komentarzy wystawianych przez anonimowych użytkowników internetu, osądzających zbiorowo lekarzy.. nie mogę tego przemilczeć.

Głośno o tym ostatnio, więc pewnie wiecie już o tym, że jako lekarz rezydent zarabiam 14zł netto za godzinę pracy. Dużo i niedużo, każdy ocenia ze swego pułapu.

W ciągu godziny pracy przyjmuję średnio 5-6 pacjentów. Każdy oczekuje – i słusznie – że zostanie wysłuchany, że go zbadam, przejrzę dotychczasową dokumentację, zweryfikuję dotychczasowe leczenie, analizując wskazania i przeciwwskazania dla konkretnego pacjenta w danej jednostce chorobowej. Że wystawię receptę, napiszę ZUS ZLA (tzw.L4). Okoduję w systemie i rozliczę w funduszu. W ciągu 10-12 minut.

5-6 pacjentów w godzinę? Rachunek jest łatwy.
14 zł: 5 lub 6 -->2.8 lub 2.3 zł / pacjenta.

Nie oceniam tej kwoty. Pozostawiam to Wam. Ale na tyle Ministerstwo Zdrowia wycenia Ciebie, Twoje dziecko i Twojego ojca, kiedy przychodzi do poradni w ramach NFZ. Tyle ja – lekarz rezydent - „dostaję” za wzięcie odpowiedzialności za zdrowie i życie najbliższych Tobie osób. Pamiętaj o tym proszę przy następnej wizycie w przychodni.

Nie uważam, że pensja 2200zł (którą chciałabym dostawać, gdyż od prawie roku będąc na urlopie macierzyńskim, dostaję 80% tej kwoty, czyli ok 1700zł) jest pensją głodową. Bo co mieliby powiedzieć moi pacjenci z emeryturą o połowę niższą.

Ale jeśli chciałabym w tej kwocie zawrzeć jakiekolwiek kursy, szkolenia, podręczniki – no nie ma szans. Nie wiem, jak spędziliście ostatnią niedzielę, ale ja przyjęłam 50 pacjentów i stwierdziłam jeden zgon. Nie byłam na obiedzie u rodziców ani nie spędziłam niedzieli z mężem i 11-miesięczną córką. Nie narzekam. Tak wybrałam. Chcę w niedługim czasie pojechać na jeden- dwa kursy, każdy za kilka tysięcy złotych. Zapłacę za nie z własnej kieszeni, nikt mi ich nie dofinansuje. Nie oczekuję, że Państwo mi za te kursy zapłaci. Że poda mi narzędzia do pracy. Nie. Chcę i mogę na nie uczciwie zapracować. Ale czy naprawdę muszę pracować po 250-300h miesięcznie żeby było mnie stać na własny rozwój??

Oczywiście, że pracujemy w innych miejscach. Nie wnikam, co robią moi znajomi w swoim wolnym czasie. Czasem tylko zazdroszczę wszystkich „normalnych” popołudni, kiedy po pracy wracają do domu na obiad, „normalnych” weekendów i świąt z rodziną i przyjaciółmi. Innych z kolei podziwiam za dodatkowe zlecenia w korporacjach, kolejne projekty w „budowlance”, nadgodziny w KGHM, które realizują, bo mają do tego prawo, chęć/potrzebę. Kosztem swojego czasu, kosztem wolnych popołudni i weekendów. Każdy dokonuje swoich wyborów, organizuje swój wolny czas w sposób, jaki uważa za słuszny i nic nikomu do tego.

W załączeniu moja regularna pensja rezydencka, wpływająca na konto co miesiąc. Żeby rozwiać spekulacje dotyczące milionów wpływających na konta młodych lekarzy. Jest to pensja za pełny etat rezydencki, 80% w trakcie całego urlopu macierzyńskiego. Jej ocenę pozostawiam Wam. Ale nie chcę, by dziwiło Was, że dopóki nie zmieni się finansowanie publicznej służby zdrowia, dopóty lekarze będą wybierać pracę w sektorze prywatnym. I zdziwi mnie, jeśli kogoś to zdziwi.

*Wynagrodzenie rezydenckie dostawać będę do końca specjalizacji czyli do ok. 34-35 r.ż.

Pozdrawiam każdego wycenionego przez Państwo Polskie na 2.5zł.

Matka lekarka rezydentka


22282090_1721484924541763_6073261615604457681_n.jpg

https://www.facebook.com/monika.plocha/ ... 7034541552
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 12 paź 2017, 16:59

Posłanka Hrynkiewicz powiedziała dzisiaj, podczas debaty sejmowej, na stwierdzenie posłanki PO, że młodzi lekarze mogą wyjechać z kraju, choć tego nie chcą, do lekarzy rezydentów - to wyjeżdżajcie. Buta, lekceważenie Polaków, arogancja władzy. PIS szczuje na lekarzy. :evil: :evil: :evil:

DL773gTXcAAHp8s.jpg


Posłanka Hrynkiewicz nie musi wyjeżdżać. :evil: :evil:

DL7zP4hX0AAERlE.jpg

http://orka.sejm.gov.pl/osw8.nsf/0/EBDF ... 82_128.pdf


Ot, co. ;)

Bez tytułu.png
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 12 paź 2017, 19:40

Lekarze apelują do Dudy o mediację w sporze pracowników ochrony zdrowia z rządem. ;)

DL9JdBhW0AAOgw7.jpg
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 3253
Rejestracja: 26 lis 2016, 18:33

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: Zulus » 13 paź 2017, 20:19

Pieniędzy na służbę zdrowia podobno nie ma? Otóż są - tyle że idą do PiS. :evil: :evil: :evil:

DMCOvhAX0AEeQbN.jpg
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
sciemniacz
Posty: 395
Rejestracja: 21 gru 2016, 20:23

Re: Strajk głodowy młodych lekarzy.

Postautor: sciemniacz » 14 paź 2017, 20:07

Płacę rezydentom nawet 100 zł za godzinę dyżuru czyli za 24 godziny pracy w weekend mogą zarobić nawet 2,4 tys. zł, mimo to nie mam na nie chętnych - mówi dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie dr Jarosław Rosłon.

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/107 ... karzy.html

PODKARPACIE. Za 12-godzinny dyżur lekarze niektórych specjalizacji zarabiają 1800 zł, czyli tyle, ile pielęgniarka za miesiąc pracy.
- Regularnie wypłacam pensje po 30 tys. zł brutto miesięcznie. Około 20 tys. zarabia u mnie kilkudziesięciu lekarzy. Sam z 12 tys. ledwo łapię się w pierwszej setce na liście płac. Stawka za godzinę pracy specjalisty dochodzi do 150 złotych – mówi dyrektor dużego szpitala w Łodzi.

http://supernowosci24.pl/za-dwa-dyzury- ... a-krajowa/

Kij w mrowisko włożył Marek Twardowski, dyrektor szpitala wojewódzkiego w Gorzowie. Ogłosił wszem i wobec, że SOR w Gorzowie może zostać rozwiązany, bo lekarze nie chcą tu pracować. Nie chcą, chociaż za godzinę dyżuru rezydent (lekarz w trakcie zdobywania specjalizacji) może dostać 50 zł, asystent - 60 zł, a specjalista - 68 zł. Łatwo policzyć, że za 24 godziny pracy lekarz w Gorzowie może dostać tyle, ile wynosi krajowa pensja minimalna. Albo inaczej: za dwie przepracowane doby wyrobi średnią pensję miesięczną w naszym regionie. Dla porównania: pomoc pielęgniarska w tym samym szpitalu na rękę dostaje około 1,1 tys. zł. Tylko że miesięcznie!

http://www.gazetalubuska.pl/wiadomosci/ ... ,id,t.html
Poprę kandydaturę Romana Giertycha na prezydenta RP. Jeśli się zdecyduje... ;)


Wróć do „Aktualności dnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości