Gospodarcze propozycje programowe PO.

Platforma Obywatelska - jaka jest, jaka powinna być, a jaka będzie?
Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 08 wrz 2017, 7:58

CZĘŚĆ PIĄTA

59ae98e55dc7ddekalog_gospodarczy_61.png


IO: Kolejne przykazanie gospodarczego dekalogu Platformy: odblokować wzrost firm. Co to w praktyce oznacza?


prof. A.Rz: W największym skrócie: musimy doprowadzić do tego, że polskie mikroprzedsiębiorstwa będą mogły i, co najważniejsze, chciały przekształcać się w małe firmy, a małe – w średnie. Tylko wtedy sektor przedsiębiorstw w Polsce nabierze znaczenia. Dzisiaj jest relatywnie niewielki. Zatrudnia jedynie 53% pracujących w naszym kraju. W nowych krajach członkowskich UE ten odsetek jest przeciętnie o 12 pkt proc. wyższy. Niższy niż u nas, i to nie tylko w regionie, ale w całej Unii Europejskiej, jest jedynie w Rumunii. Jednak nawet tam małe, średnie i duże firmy mają większy udział w zatrudnieniu. W Polsce bowiem znacznie większą rolę niż w większości krajów UE odkrywają w sektorze przedsiębiorstw mikro-firmy (czyli przedsiębiorstwa, w których pracuje do 9 osób).

Zatrudniają one 36% pracujących w przemyśle i usługach rynkowych wobec 31% średnio w UE i tylko 18% w Niemczech. A mikroprzedsiębiorstwa w Polsce znacznie mniej inwestują niż pozostałe firmy: 8 tys. zł na pracującego w skali roku wobec 30 tys. zł w pozostałych firmach (dane z 2015 r.).


IO: Ale jak ten wzrost firm uwolnić?


prof. A.Rz: Potrzeba działań dokładnie odwrotnych do tych podejmowanych przez PiS. Trzeba radykalnie uprościć system podatkowy, o czym już mówiłem, a nie wprowadzać kolejne preferencje tylko dla mikroprzedsiębiorstw, jak np. obniżony CIT. Należy też wzmacniać konkurencję, a nie ją osłabiać. To wymaga uchylenia regulacji, takich jak „apteka dla aptekarza”, które blokują rozwój najlepszych firm.


Inny przykład: polityka energetyczna. Przez to, co wyrabia PiS, polskie firmy nie będą mogły rosnąć, bo nie będą miały prądu. Zainstalowana moc elektryczna na mieszkańca jest w naszym kraju druga najniższa w UE – po Węgrzech. Tymczasem, od przejęcia władzy przez PiS mamy załamanie inwestycji w energetyce. W I półroczu br. spadły one o 18%, a w ub. roku o prawie 19%. Spółki energetyczne, zamiast inwestować, topią pieniądze w górnictwie (i nie tylko – ratują też np. dużą spółkę budowlaną) oraz za ciężkie pieniądze przejmują od inwestorów zagranicznych aktywa węglowe. Jednocześnie, przez zmiany w prawie PiS uderza w produkcję zielonej energii. W ub. roku zmniejszyła się ona po raz pierwszy od co najmniej naszego wejścia do Unii. Realne stało się zagrożenie, że nie zrealizujemy naszego celu OZE na 2020 rok.


PiS, jak twierdzi, stawia na węgiel. Ale próbuje zataić przed górnikami, że jeśli w ogóle, to będzie to węgiel z importu. Wykręca się od przedstawienia dokumentu nt. polityki energetycznej do 2050 roku, którego oczekuje od nas Unia. Kluczy, że datą graniczną może być 2030 rok, albo w najlepszym razie 2040. Te wybiegi są tym żałośniejsze, że PiS-iewicze zatopią polskie górnictwo dużo wcześniej.
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
MalexaKrost
Posty: 333
Rejestracja: 29 lis 2016, 12:42

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: MalexaKrost » 08 wrz 2017, 8:04

Bardzo przekonywujące. PiS przez te całe swoje osiem lat władzy strasznie ekonomię zabałaganił.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 08 wrz 2017, 8:07

CZĘŚĆ SZÓSTA

59ae9d49244d6dekalog_gospodarczy_4.png


IO: W szóstym punkcie dekalogu, Platforma deklaruje odpartyjnienie przedsiębiorstw.


prof. ARz: Dziś mamy do czynienia ze skrajnym, największym w historii wolnej Polski upartyjnieniem. W pierwszym półroczu rządów PiS pobił swój własny rekord wymiany kadr z 2006 roku. Wymieniono praktycznie wszystkich zastanych prezesów, ale także wielu swoich, nominowanych już po listopadzie 2015 roku. Na skutek tych czystek mamy paraliż decyzyjny, którego widocznym efektem jest załamanie inwestycji w spółkach kontrolowanych przez państwo. Spadły one tam o ponad 42%.


IO: PiS twierdzi, że partyjni nominaci sprawdzają się, bo spółki Skarbu Państwa osiągają bardzo dobre warunki finansowe.


prof. ARz: Nie potwierdzają tego sprawozdania finansowe spółek. Wyniki tych, które są notowane na giełdzie, były w ubiegłym roku o ponad 21% niższe od średniej z okresu rządów PO-PSL, choć obejmował on globalny kryzys finansowy i kryzys zadłużeniowy na peryferiach strefy euro, a teraz mamy na świecie najlepszą koniunkturę od lat. To, że spółki paliwowe osiągnęły większe zyski, to wynik kształtowania się cen paliw na świecie oraz „pakietu paliwowego”, a nie poprawy zarządzania tymi firmami.


IO: Jak w takim razie Platforma zagwarantuje, że spółki kontrolowane przez państwo raz na zawsze będą uwolnione od Pisiewiczów? Prywatyzacją?


prof. A.Rz: Ideologicznej prywatyzacji nie będzie. Jeżeli zdecydujemy się na przekształcenia własnościowe, to tylko wtedy, gdy taka zmiana będzie korzystna dla firmy, dla jej załogi, dla jej klientów i dla budżetu państwa – w perspektywie długofalowej. Każdorazowo będzie decydować rachunek korzyści i kosztów w możliwie długim horyzoncie, a nie ideologia.


Innym wyzwaniem jest rozbijanie monopoli, zwłaszcza w sektorach sieciowych, w których nieefektywność silnie rzutuje na rozwój innych sektorów. Zważywszy na dużą rolę węgla w produkcji energii w Polsce, wśród sektorów, których demonopolizacja miałaby istotne znaczenie, jest też górnictwo. Swoją drogą jest to też szansa na jego zachowanie na Śląsku.


Jednakże, to co zmieni się najbardziej, to sposób zarządzania firmami. Rząd PiS rozproszył odpowiedzialność za spółki, w których państwo ma udziały, pomiędzy różne resorty i instytucje. Tymczasem, gdyby chciał czerpać z doświadczeń innych państw, i to o tak różnych modelach gospodarczych, jak Szwecja, czy Singapur, to wiedziałby, że należy skoncentrować nadzór nad spółkami w jednym ręku, obarczając konkretnego ministra pełną odpowiedzialnością za wyniki firm.



Nie może być tak jak dziś, że do zarządu PZU powoływana jest pani Małgorzata Sadurska i nie wiadomo, kto naprawdę za tą partyjną nominację odpowiada. Jedna osoba powinna być odpowiedzialna własnym podpisem za wszystkie nominacje i, zarazem, za zmiany wartości spółek. Jeżeli do zarządu powoływana jest niekompetentna osoba, to skutki muszą obciążać konkretnego ministra. Wszędzie, gdzie nadzór właścicielski państwa był rozpraszany, mamy do czynienia z eksplozją nadużyć: wiele różnych ośrodków wstawiało swoich Pisiewiczów do spółek, budując swoją sieć klientów politycznych.
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 08 wrz 2017, 8:11

CZĘŚĆ SIÓDMA

59aea19a0fd88dekalog_gospodarczy_3.png


IO: W siódmym punkcie dekalogu gospodarczego Platforma Obywatelska zapowiada priorytetowe traktowanie edukacji.


prof. A.Rz: Bogate społeczeństwa to dobrze wykształcone społeczeństwa. Popatrzmy na Szwajcarię, państwo zamożniejsze (licząc dochód na głowę mieszkańca) od Stanów Zjednoczonych. Już w XVIII wieku praktycznie wszystkie szwajcarskie dzieci chodziły do szkoły. Co dziś wyróżnia ten kraj? Bardzo dobra edukacja wyższa. Chyba nigdzie na świecie nie ma tak wysokiego odsetka osób z wykształceniem wyższym (1/3), a na pewno nigdzie tak wysokiego odsetka z tytułem doktora. Mała Szwajcaria ma 21 laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny, chemii i fizyki!


My przez ćwierć wieku demokracji i gospodarki wolnorynkowej zbudowaliśmy rzetelny system edukacji do poziomu szkoły średniej. W rankingu jej jakości sporządzanym przez OECD wyprzedza nas tylko Finlandia, Estonia i Dania. Zasadniczo zwiększyliśmy też liczbę studentów. Niestety, z jakością studiów wyższych było już gorzej. I dlatego zobowiązujemy się: odbudować po PiS-owskiej „deformie” dobrą edukację do poziomu szkoły średniej, a ponadto – zwiększyć jakość kształcenia na uczelniach wyższych.


Na marginesie, jedna uwaga: w nikogo „deforma” PiS-u, w tym w szczególności likwidacja gimnazjów nie uderza tak mocno, jak w dzieci z biedniejszych rodzin, zwłaszcza na wsi. Dzieci z bogatych rodzin sobie poradzą. Rodzice po prostu zrezygnują z posyłania ich do niszczonych przez PiS państwowych szkół. Dzieci biedniejsze nie będą miały takiej alternatywy.


IO: Co proponuje Platforma?


prof. A.Rz: Nie zamierzamy robić kolejnej rewolucji i przewracać systemu do góry nogami. Dzieci i rodzice potrzebują stabilizacji. To, co planujemy zrobić, to np. zwiększyć jakość i wydłużyć opiekę nad dzieckiem w szkole w pierwszych latach nauki. Dziecko ma zostawać w szkole dłużej w ciągu dnia – co odciąży pracujących rodziców – i ten dodatkowy czas ma spędzać na zajęciach z nauczycielami, odrabianiu zadań, a nie nudzić się w świetlicy. Docelowo rodzice odbieraliby dziecko do domu już bez żadnych zadań do odrobienia, bez konieczności wkuwania z nim czegokolwiek do późna wieczór. Bez tego aktywność zawodowa rodziców, a zwłaszcza kobiet, nadal będzie u nas mniejsza niż w najbogatszych krajach Zachodu.


Wprowadzimy wczesne i szerokie nauczanie informatyki. Bez tego Polska nie będzie miała szans na skorzystanie w pełni z rewolucji informatycznej. Już teraz w tym sektorze jest największy odsetek wakatów.


Będziemy też systematycznie rozszerzać opiekę przedszkolną. To umożliwi dzieciom lepsze wykorzystanie ich zdolności poznawczych wtedy, gdy te zdolności są największe. Owo rozszerzenie będzie przynajmniej częściową neutralizacją kosztów podniesienia wieku obowiązku szkolnego przez PiS. I znów: w kogo ta kolejna PiS-owska deforma uderzy najbardziej? Oczywiście w dzieci z biedniejszych rodzin. Bez wsparcia państwa mają one mniejsze możliwości wczesnego rozpoczęcia edukacji.


Reformując system szkolnictwa wyższego, będziemy myśleć o zwiększeniu udziału języka angielskiego zarówno w dydaktyce, jak i w pracy naukowej. To ważne, bo to angielski jest dziś językiem nauki. Kto publikuje po polsku, ten niestety praktycznie nie uczestniczy w obiegu – dla światowej nauki takiej osoby w istocie nie ma. Żeby owo uczestnictwo zwiększyć, będziemy promować publikacje w czasopismach z bazy JCR (tzw. lista filadelfijska). Póki co, stosunkowo mało artykułów naukowych z Polski jest często cytowanych na świecie. Polskie uczelnie nie przyciągają też doktorantów spoza UE.


Tymczasem od rozwoju polskiej nauki będzie w rosnącym stopniu zależeć nasza zdolność do adaptacji coraz bardziej zaawansowanych zagranicznych technologii. Musimy o naukę dbać, jeśli chcemy mieć pewność, że maksymalnie skorzystamy z udziału w globalnej wymianie innowacji, tu i ówdzie dorzucając nasze rodzime wynalazki. Jeśli stan polskiej nauki się nie poprawi, może stać się ona barierą wzrostu.
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 08 wrz 2017, 8:16

CZĘŚĆ ÓSMA

59aea596dbef6dekalog_gospodarczy_2.png


IO: Punkt ósmy dekalogu: ułatwić legalne zatrudnienie, zachęcać do wyjścia z szarej strefy.


prof. A.Rz: W Polsce nie będzie więcej inwestycji i korzyści, które one dają, zwłaszcza wyższych zarobków, jeśli nie będzie więcej legalnego zatrudnienia. Przedsiębiorstwa nie będą miały powodów, żeby inwestować w nowe linie produkcyjne, jeśli będą miały problemy z obsadzeniem załogi do obsługi istniejących. Jednocześnie zdolność do inwestowania, w szczególności mikroprzedsiębiorstw, nie poprawi się, jeśli dalej będą zmuszone konkurować z tymi, którzy swoją działalność opierają na pracy w szarej strefie.


Demografia jest jaka jest. Liczba osób w wieku produkcyjnym przestała rosnąć w Polsce siedem lat temu. Wciąż jednak mamy rezerwę, o której mało się mówi: możemy wyciągać wielu Polaków z bierności zawodowej. W największym stopniu dotyczy to osób młodych, starszych oraz kobiet. Gdyby osoby przed 25 i po 59 roku życia, a także kobiety w wieku 25-59 były u nas równie aktywne zawodowo jak w Niemczech lub Szwecji, to przy bieżącej stopie bezrobocia liczba pracujących w naszym kraju byłaby wyższa aż o 1,8-3 mln osób, czyli o 11-19%! Na tych trzech grupach będą koncentrować się propozycje Platformy wzmacniające opłacalność pracy.


Zatrzymaniu osób starszych na rynku pracy służyłoby przyjęcie przygotowanego przez Platformę projektu ustawy, zwalniającego wynagrodzenia osób, które osiągnęły wiek emerytalny, a nie pobierają emerytury, z wszelkich składek poza NFZ. W myśl naszego projektu, to budżet państwa opłacałby składki emerytalne za takie osoby. W wysokości takiej samej, jaką odprowadza się od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Ta zmiana spowoduje, że wynagrodzenie netto (to, co dostajemy na rękę) już dla osoby zarabiającej płacę minimalną wzrośnie o ponad dwieście złotych! Korzyść dla osoby zarabiającej więcej niż płacę minimalną będzie jeszcze większa. Za pozostanie na rynku pracy zostaną one nagrodzone od razu – w każdym kolejnym miesiącu, a nie dopiero za dwa lata, jak chciałby PiS, mgliście obiecując im bonus za 2 lat. W istocie obiecuje on ludziom w wieku emerytalnym przysłowiowe Niderlandy. Mówi: nie pobierajcie dzisiaj emerytur, płaćcie składki i PIT, my te pieniądze przytulimy, a za dwa lata następny rząd na pewno znajdzie pieniądze, żeby was nagrodzić. A co jeśli nie znajdzie?


PiS swoje obietnice kieruje właściwie tylko do tych, którzy mogą kontynuować pracę u dotychczasowego pracodawcy. Zapomina zaś o tych, którzy chcieliby pracować, ale ich dotychczasowy pracodawca nie chce lub nie może dalej ich zatrudniać.
Czy takie zachęty do pozostanie w pracy są niezbędne? Są przecież ludzie, którzy nie przeszliby na emeryturę także przy ich braku.


Takich ludzi jest niestety niewiele. W przypadku kobiet ZUS podaje, że dotychczas 82% zaczynało pobieranie emerytur dokładnie w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego, a kolejne 10% w ciągu 1 do 11 miesięcy po osiągnięciu tego wieku. Tylko nieco ponad 7% opóźniało przejście na emeryturę o co najmniej rok. Grupa, która pozostanie w pracy nawet bez zachęty to maksymalnie 190 tys. osób, czyli nieco ponad 1% pracujących.


IO: A czy dla tych, którzy chcą połączyć pobieranie emerytury z pracą, Platforma ma jakąś ofertę?


prof. A.Rz: [/b]Chcemy, żeby powyżej pewnego wieku, np. 67 lat, dorabiający sobie emeryci byli zwolnieni ze składek poza składką na NFZ. Przygotowaliśmy też projekt ustawy, która zwalnia emerytury z PIT (po ich uprzednim unettowieniu). Chodzi o to, żeby praca ludzi starszych, łączona z emeryturą, nie byłą obciążona wyższym efektywnym PIT-em niż praca pozostałych osób.
Zwolnienie emerytur z PIT miałoby konsekwencje dla samorządów – zdajemy sobie z tego sprawę. Żeby one na tej reformie nie ucierpiały, ich udział w dochodach PIT powinien być odpowiednio zwiększony. Kierując się dokładnie tą samą logiką, będziemy proponować podwyższenie odpisu od PIT dla organizacji samorządowych: z 1 do 1,5% podatku.


[b]IO: Ostatni punkt „Dekalogu gospodarczego” to zapowiedź urealnienia wieku emerytalnego. Platforma chce powrócić do 67 lat?


prof. A.Rz: Nie. PiS pokazał, że podniesienie wieku emerytalnego da się w bardzo prosty sposób zniszczyć. Musimy na trwałe przekonać Polaków, że wydłużenie aktywności zawodowej jest nie tylko konieczne, ale też opłacalne. Jeśli tego nie zrobimy, Polska zmieni się w kraj biednych, starych ludzi. Demografia jest nieubłagana: polskie społeczeństwo jest szóstym najszybciej starzejącym się społeczeństwem w Unii Europejskiej.


Nowy rząd Platformy Obywatelskiej stworzy rozwiązanie alternatywne do podnoszenia wieku emerytalnego, takie, które dadzą ten sam efekt, ale które populistom będzie trudniej odwrócić. Podstawą będzie wspomniane zwolnienie ze składek wynagrodzeń osób w wieku emerytalnym, które nie pobierają emerytury. Mogłaby nią być także trzynasta emerytura, gdyby uzależnić jej wysokość od stażu pracy. Im dłużej dana osoba pracowała, tym wyższa będzie jej trzynasta emerytura, nawet jeśli jej praca była nisko wynagradzana.


IO: Jak Platforma chce zaktywizować młodych?


prof. A.Rz: Przede wszystkim chcemy ich zachęcić do tworzenia własnych firm. Polska tylko na tym skorzysta, jeśli damy im okazję wykazania się przedsiębiorczością, testowania pomysłów, o które w tym wieku najłatwiej. Jest to tym ważniejsze, że młodych (osób w wieku 18 – 25 lat) będzie w nadchodzących latach mniej niż dotychczas – to skutek zmian demograficznych, których już nie sposób odwrócić.


Przygotowaliśmy projekt ustawy, która spowoduje, że młode osoby (18 – 25 lat), decydujące się na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej, będą zwolnione z płacenia składek na ZUS i NFZ. Oczywiście, może się okazać, że ktoś spróbuje prowadzić własny biznes, ale uzna, że jednak woli pracować. Przewidzieliśmy taką możliwość, nie zostawimy takiej młodej osoby bez wsparcia: zgodnie z naszym projektem, jej wynagrodzenie byłoby zwolnione ze składek (za wyjątkiem składki NFZ, którą prawie w całości mogą odliczyć od PIT) także do 25. roku życia. Nieprzypadkowo koncentrujemy się właśnie na tej grupie wiekowej, 18 - 25 lat. Z dostępnych danych wynika, że aktywność zawodowa osób w tym wieku w Polsce jest niższa od unijnej średniej.


Zdajemy sobie sprawę, że w krótkim okresie koszty takiego rozwiązania będą stosunkowo duże – od 4 do 6 miliardów złotych rocznie, przy założeniu, że wszyscy młodzi ludzie zakładają własne firmy. Trzeba jednak pamiętać o korzyściach, zwłaszcza o podatkach, które zaczną płacić młodzi, których nasz program zachęci do aktywności zawodowej. Zresztą te koszty dla budżetu można ograniczyć wprowadzając zasadę, że z całości zwolnienia można skorzystać tylko w pierwszym roku, a w każdym kolejnym jest ono pomniejszane o jedną piątą.


IO: A jak zaradzić niskiej aktywności kobiet?


prof. A.Rz: Zwiększymy dostępności żłobków i przedszkoli. Platforma pokazała w czasie swoich rządów, że wie jak to robić. Ma na tym polu niezaprzeczalne dokonania. Zanim przejęła władzę, w Polsce było mniej niż 8 tys. przedszkoli, w których miało opiekę 650 tys. dzieci. Kiedy ją oddawała, przedszkoli było ponad 11 tys., a przedszkolaków ponad 900 tys.


Teraz dodatkowo trzeba się zająć, i to pilnie, dostępem do zinstytucjonalizowanej opieki nad osobami w podeszłym wieku. Ich liczba już szybko rośnie, a będzie rosła jeszcze szybciej w nadchodzących latach. Częstszemu łączeniu przez kobiety opieki nad dziećmi lub osobami starszymi z pracą zawodową pomogłyby także ułatwienia dla elastycznych form zatrudnienia i pracy na część etatu. Wreszcie, żeby opieka nad małymi dziećmi przestała być domeną niemal wyłącznie kobiet, będziemy wydłużać urlop ojcowski i odpowiednio skracać urlop macierzyński.
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 08 wrz 2017, 8:20

CZĘŚĆ DZIEWIĄTA

59aea64bbb83edekalog_gospodarczy.png


Platforma Obywatelska deklaruje w dziewiątym punkcie swojego „Dekalogu”, że chce zachęcać do pracy, nie do zasiłku. Co to oznacza?


prof. A.Rz: Jeśli chcemy, żeby w Polsce było więcej legalnego zatrudnienia, musimy przebudować system wydatków socjalnych tak, by korzystały z nich tylko osoby, które naprawdę potrzebują pomocy, bo czy to ze względu na wiek, czy niepełnosprawność, nie są zdolne do pracy. Ludzie zdolni do pracy powinni otrzymywać świadczenia pod warunkiem, że pracują lub starają się o pracę. Świadczenia dla osób, które - choć są zdolne do pracy - nie chcą pracować, demoralizują.


Co te deklaracje oznaczają dla otrzymujących świadczenie 500+?


prof. A.Rz: Platforma rozszerzy świadczenie 500+ także na każde pierwsze dziecko, ale jednocześnie usunie patologie, tzn. wyeliminuje możliwość otrzymywania tego świadczenia w rodzinach, w których rodzice porzucają pracę. Program 500+ nie może utrwalać biedy, a ona pojawia się tam, gdzie ludzie porzucają pracę. Taka bieda jest dziedziczona z pokolenia na pokolenie, bo jak dzieci mają poznać wartość i znaczenie pracy, jeśli nie dowiedzą się tego od rodziców?


IO: Co z propozycją progów dochodowych w programie 500+? Platforma je popiera?


prof. A.Rz: Nie. Nie chcemy ich wprowadzenia. Nie ma co konfliktować biednych z bogatymi. Powinniśmy jednoczyć Polaków. Taką ideą, wokół której da się to zrobić – o czym jestem absolutnie przekonany - jest właśnie praca. Większość Polaków ceni pracę. Niech program 500+ będzie formą uznania jej wartości.



Co oprócz 500+?


prof. A.Rz: Platforma wprowadziła w czasie swoich rządów zasadę „złotówka za złotówkę” (świadczenie jest pomniejszane o złotówkę za każdą złotówkę zarobków przekraczających próg uprawniający do otrzymywania świadczenia). Ta zasada powinna być mocniejsza, np. 20 groszy za złotówkę – tak, żeby osoba na zasiłku miała jeszcze większą zachętę do podjęcia pracy. Praca musi ludziom się opłacać.
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Marian
Posty: 1387
Rejestracja: 26 lis 2016, 21:57

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Marian » 08 wrz 2017, 13:48

Zulus pisze:CZĘŚĆ DZIEWIĄTA

59aea64bbb83edekalog_gospodarczy.png

Platforma Obywatelska deklaruje w dziewiątym punkcie swojego „Dekalogu”, że chce zachęcać do pracy, nie do zasiłku. Co to oznacza?


prof. A.Rz: Jeśli chcemy, żeby w Polsce było więcej legalnego zatrudnienia, musimy przebudować system wydatków socjalnych tak, by korzystały z nich tylko osoby, które naprawdę potrzebują pomocy, bo czy to ze względu na wiek, czy niepełnosprawność, nie są zdolne do pracy. Ludzie zdolni do pracy powinni otrzymywać świadczenia pod warunkiem, że pracują lub starają się o pracę. Świadczenia dla osób, które - choć są zdolne do pracy - nie chcą pracować, demoralizują.


Co te deklaracje oznaczają dla otrzymujących świadczenie 500+?


prof. A.Rz: Platforma rozszerzy świadczenie 500+ także na każde pierwsze dziecko, ale jednocześnie usunie patologie, tzn. wyeliminuje możliwość otrzymywania tego świadczenia w rodzinach, w których rodzice porzucają pracę. Program 500+ nie może utrwalać biedy, a ona pojawia się tam, gdzie ludzie porzucają pracę. Taka bieda jest dziedziczona z pokolenia na pokolenie, bo jak dzieci mają poznać wartość i znaczenie pracy, jeśli nie dowiedzą się tego od rodziców?


IO: Co z propozycją progów dochodowych w programie 500+? Platforma je popiera?


prof. A.Rz: Nie. Nie chcemy ich wprowadzenia. Nie ma co konfliktować biednych z bogatymi. Powinniśmy jednoczyć Polaków. Taką ideą, wokół której da się to zrobić – o czym jestem absolutnie przekonany - jest właśnie praca. Większość Polaków ceni pracę. Niech program 500+ będzie formą uznania jej wartości.



Co oprócz 500+?


prof. A.Rz: Platforma wprowadziła w czasie swoich rządów zasadę „złotówka za złotówkę” (świadczenie jest pomniejszane o złotówkę za każdą złotówkę zarobków przekraczających próg uprawniający do otrzymywania świadczenia). Ta zasada powinna być mocniejsza, np. 20 groszy za złotówkę – tak, żeby osoba na zasiłku miała jeszcze większą zachętę do podjęcia pracy. Praca musi ludziom się opłacać.



Logiczna i sprawiedliwa propozycja przyniesie PiSowi... punkty w ankietach sondażowych.
PiS trafił do serc i dusz suwerena,którego dewizą życiową jest powiedzonko :
- Praca dla pracowitych ,nauka dla mądrych .

Przy okazji napiszę,że dziwię się,że ambony z dewizy św. Benedykta z Nursji,brzmiącej :
Ora et labora /módl się i pracuj propagują tylko ora...

Awatar użytkownika
MalexaKrost
Posty: 333
Rejestracja: 29 lis 2016, 12:42

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: MalexaKrost » 11 wrz 2017, 8:15

Ja w ogóle nie doceniałem, jak to morowo jeszcze dwa lata temu było. I to wszystko realizowała PO... Znakomita partia.

Marian
Posty: 1387
Rejestracja: 26 lis 2016, 21:57

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Marian » 11 wrz 2017, 9:17

MalexaKrost pisze:Ja w ogóle nie doceniałem, jak to morowo jeszcze dwa lata temu było. I to wszystko realizowała PO... Znakomita partia.


Uważaj. Kłamczyński na żartach się nie zna i może potraktować twoje wyznanie na poważnie .A wtedy będziesz przeniesiony do gorszej kategorii :lol: .

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 14 wrz 2017, 17:06

Z programu gospodarczego PO.

DJsaDrxWAAE7K1H.jpg


DJsb-KTW0AA36NQ.jpg


DJscvkwXUAAzXeY.jpg


DJsTGXsXUAAEK7o.jpg
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 14 wrz 2017, 17:07

DJsWBHFW4AEgGhi.jpg


DJsWsFbXoAAez7o.jpg


DJsXj4lW4AA-FLm.jpg


DJsYTSaXoAA63uC.jpg
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Marian
Posty: 1387
Rejestracja: 26 lis 2016, 21:57

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Marian » 14 wrz 2017, 20:28

Czy dotrze to do suwerena ?

Awatar użytkownika
HarryBrown
Posty: 1891
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:51

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: HarryBrown » 14 wrz 2017, 23:08

Zależy od tego czy najpierw PO dotrze z dobrą wieścią do suwerena. To jest jak to mawiał jeden z moich poprzednich szefów - "To, że mamy bardzo dobre produkty to jest połowa sukcesu. Ale teraz musimy opracować plan jak dotrzeć do klientów z naszą ofertą."
Homo erectus = jansen21

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 15 wrz 2017, 11:04

HarryBrown pisze:Zależy od tego czy najpierw PO dotrze z dobrą wieścią do suwerena. To jest jak to mawiał jeden z moich poprzednich szefów - "To, że mamy bardzo dobre produkty to jest połowa sukcesu. Ale teraz musimy opracować plan jak dotrzeć do klientów z naszą ofertą."


Pełna zgoda. Wiele zależy od tego jaką drogę obierze PO by dotrzeć do wyborców ze swoją ofertą programową. ;)
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Marian
Posty: 1387
Rejestracja: 26 lis 2016, 21:57

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Marian » 15 wrz 2017, 17:50

Zulus pisze:
HarryBrown pisze:Zależy od tego czy najpierw PO dotrze z dobrą wieścią do suwerena. To jest jak to mawiał jeden z moich poprzednich szefów - "To, że mamy bardzo dobre produkty to jest połowa sukcesu. Ale teraz musimy opracować plan jak dotrzeć do klientów z naszą ofertą."


Pełna zgoda. Wiele zależy od tego jaką drogę obierze PO by dotrzeć do wyborców ze swoją ofertą programową. ;)


Koledzy Szanowni,nie byłbym sobą gdybym tu nie zabrał głosu.
O drogę, właśnie o drogę dotarcia do wyborcy chcę Was zapytać.
Najskuteczniejszą /proszę nie mylić z najlepszą dla Polski / wybrał PiS.
Wklejam link,poczytajcie -
http://www.tvn24.pl/szydlo-i-ziobro-spo ... 205,s.html
Mały przykładzik :
Aby ludzie mieli przekonanie, że jeżeli dzieje się im krzywda, to właśnie wymiar sprawiedliwości stanie po ich stronie, aby wiedzieli, że jeżeli przeżywają dramaty, trudne sytuacje to będą mogli ze spokojem czekać na sprawiedliwy wyrok w swojej sprawie .
Gdzie tu są jakieś konkrety ? No bo co powiedzieli niby premier z broszką i mini ster jestpanzero ?
Propaganda ,sama czysta propaganda a do tego bardzo prymitywna ...Bo...
Czy sprawiedliwy wyrok ma strony -pytam ?

A suweren jak to odbierze ?
Jak babcia Kargula ... Sond sondem alje sprawjedliwosć musi być po naszej stronie...i zagłosuje za podłą zmianą.

Awatar użytkownika
Zulus
Posty: 2432
Rejestracja: 26 lis 2016, 17:33

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Zulus » 15 wrz 2017, 19:03

Marianie, ale PO swojej oferty programowej nie powinna kierować do pisowskiego betonu, lecz do wyborców umiarkowanych którzy zagłosowali na PiS uważając że jest to normalna partia, do byłych sympatyków PO którzy rozczarowali się rządami PO, do wyborców niezdecydowanych na jakie partie głosować. A ponadto PO powinna przekonywać młodych wyborców że ich oferta programowa jest najlepsza.

Moim zdaniem PO powinna do końca tego roku stworzyć kompleksowy program, a później z tym programem ruszyć w Polskę by przekonywać do siebie wyborców. ;)
Lubię komentować bieżące wydarzenia społeczno-polityczne.

Marian
Posty: 1387
Rejestracja: 26 lis 2016, 21:57

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Marian » 15 wrz 2017, 20:32

Zulus pisze:Marianie, ale PO swojej oferty programowej nie powinna kierować do pisowskiego betonu, lecz do wyborców umiarkowanych którzy zagłosowali na PiS uważając że jest to normalna partia, do byłych sympatyków PO którzy rozczarowali się rządami PO, do wyborców niezdecydowanych na jakie partie głosować. A ponadto PO powinna przekonywać młodych wyborców że ich oferta programowa jest najlepsza.

Moim zdaniem PO powinna do końca tego roku stworzyć kompleksowy program, a później z tym programem ruszyć w Polskę by przekonywać do siebie wyborców. ;)


Twoje zdanie podzielam jako jedną z trzech alternatyw utrącenia podłej zmiany przy urnie.
Druga - boleśniejsza dla RP - to dać PiSowi jeszcze rok czasu to jego właśni najwierniejsi z wiernych wywiozą jarozbawa na taczce.
Trzecia alternatywa to rozpad PiSu i powstanie mądrej koalicji.

Awatar użytkownika
HarryBrown
Posty: 1891
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:51

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: HarryBrown » 15 wrz 2017, 20:49

Marian pisze:
Zulus pisze:
HarryBrown pisze:Zależy od tego czy najpierw PO dotrze z dobrą wieścią do suwerena. To jest jak to mawiał jeden z moich poprzednich szefów - "To, że mamy bardzo dobre produkty to jest połowa sukcesu. Ale teraz musimy opracować plan jak dotrzeć do klientów z naszą ofertą."


Pełna zgoda. Wiele zależy od tego jaką drogę obierze PO by dotrzeć do wyborców ze swoją ofertą programową. ;)


Koledzy Szanowni,nie byłbym sobą gdybym tu nie zabrał głosu.
O drogę, właśnie o drogę dotarcia do wyborcy chcę Was zapytać.
Najskuteczniejszą /proszę nie mylić z najlepszą dla Polski / wybrał PiS.
Wklejam link,poczytajcie -
http://www.tvn24.pl/szydlo-i-ziobro-spo ... 205,s.html
Mały przykładzik :
Aby ludzie mieli przekonanie, że jeżeli dzieje się im krzywda, to właśnie wymiar sprawiedliwości stanie po ich stronie, aby wiedzieli, że jeżeli przeżywają dramaty, trudne sytuacje to będą mogli ze spokojem czekać na sprawiedliwy wyrok w swojej sprawie .
Gdzie tu są jakieś konkrety ? No bo co powiedzieli niby premier z broszką i mini ster jestpanzero ?
Propaganda ,sama czysta propaganda a do tego bardzo prymitywna ...Bo...
Czy sprawiedliwy wyrok ma strony -pytam ?

A suweren jak to odbierze ?
Jak babcia Kargula ... Sond sondem alje sprawjedliwosć musi być po naszej stronie...i zagłosuje za podłą zmianą.


Marianie, ale w kwestii sądów to i ja jestem za ich reformą. Ale nie taką jak proponuje nam pislamstwo bo oni niczego nie zmienią w sądach oprócz tego, że będą po reformie panami sędziów i de facto jak w PZPR będą decydować o wyrokach. A jak już p.o. premiera Szydło tak ubolewa nad losem skrzywdzonych to na tapetę jako pierwszych powinna wezwać skrzywdzonych przez np. prezes-uzurpatorkę Przyłębską (nad sędzią TK śp. L.Morawskim już pastwić się nie będę bo on już życie doczesne ma za sobą, więc pokój jego duszy). Jak czytałem oceny jej pracy przez sędziów-wizytatorów to włosy dęba mi stawały. A co do opozycji, to powinni przygotować zestawienie swoich pomysłów w odniesieniu do procedur (jakieś swoje pomysły prezentowałem na tutejszym forum przy okazji jakiegoś innego tematu o sądach) wraz z podaniem jak to wpłynie na zmianę. Warto bardzo mocno rozważyć propozycję przywrócenia sądów pokoju (które u nas funkcjonowały przed wojną w kilku województwach) wraz z prawem wyboru sędziów pokoju przez społeczeństwo. To byłby idealny strzał by zamknąć pislamistom ich oszukańcze i pełne demagogii gęby.

PS Pislamiści tak gardłują, że potrzeba zmian w sądownictwie wynika z tego, że kilku sędziów połasiło się czy to na kiełbasę czy na parę portek zapominając o konieczności zapłacenia. Ale jak pislamiści nam zagwarantują, że po ich reformie żaden sędzia nigdy już niczego nie ukradnie albo po pijaku nie przejedzie człowieka? Szczerze mówiąc nie słyszałem do tej pory z ust żadnego posła opozycji takiego pytania w stronę pislamskich funkcjonariuszy. Oczywiście mogą zdarzać się przypadki skręcenia sprawy przez sędziego (jak np. zdarzyło się Przyłębskiej kiedy to rozpoznała sprawę i ją zamknęła bez przeprowadzenia postępowania dowodowego) ale dzięki Bogu mamy jeszcze II instancję oraz kasację (plus jeszcze 2-3 inne nadzwyczajne środki). Ale żeby zminimalizować takie przypadki, to prawdziwą reformą byłoby wyznaczenie każdemu zawodowego pełnomocnika na koszt państwa w sytuacjach gdy kogoś nie stać na opłacenie z własnej kieszeni "papugi". Wiem - będzie kosztować. Ale to będą dobrze wydane pieniądze bo wzrośnie zaufanie obywatela do państwa jako państwa oraz władzy sądowniczej. Ludzie tego oczekują a nie to czy partia rządząca będzie wybierać KRS a przez KRS sędziów czy też by pan Zbyszek mógł mianować takich czy innych sędziów, którzy będą mu służyć wiernie jak psy.

PS1 Ponadto w wielu wypadkach kiedy zwykły człowiek wychodzi wk.....y z sali rozpraw to nie jest de facto wina sędziego tylko durnych przepisów w oparciu o które sędziowie muszą rozstrzygać. Mowa jest np. o przewlekłości. Owszem jakiś odsetek jest z winy samych sędziów (leserzy i obiboki zdarzają się w każdej grupie zawodowej), ale w przytłaczającej większości to wynika z przepisów (które przypominam - nie uchwalają sędziowie tylko politycy w parlamencie). Mógłbym tutaj podać wiele przykładów jak w sprytny sposób wykorzystując zawarte w przepisach kpc czy kpa kruczki prawne można przeciągać sprawy o kilka-kilkanaście miesięcy. To samo przy egzekucjach komorniczych. I sędziowie w wielu takich sprawach są bezradni bo jak nie przyjmą wniosku to albo pójdzie zażalonko albo w odwołaniu będzie piękna podstawa do jej skuteczności (plus podstawa do opierdolu od prezesa sądu czy też przewodniczącego wydziału).

Tego mi brakuje w przekazie opozycji w sprawach sądów. Za bardzo koncentrują się na tym co mówią pislamiści. A powinni krótko skwitować, że pislamski poseł XYZ łże/kłamie/konfabuluje/myli się/nie zna się i jest tak i tak ale w rzeczywistości faktycznym rozwiązaniem wszelkich bolączek jest: i tu leci cała litania pomysłów i propozycji. I ludzie to kupią - skoro w korporacjach to działa to musi zadziałać i takim tworze jak państwo.
Homo erectus = jansen21

Marian
Posty: 1387
Rejestracja: 26 lis 2016, 21:57

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: Marian » 15 wrz 2017, 22:07

HarryBrown pisze:
Marian pisze:
Zulus pisze:
Pełna zgoda. Wiele zależy od tego jaką drogę obierze PO by dotrzeć do wyborców ze swoją ofertą programową. ;)


Koledzy Szanowni,nie byłbym sobą gdybym tu nie zabrał głosu.
O drogę, właśnie o drogę dotarcia do wyborcy chcę Was zapytać.
Najskuteczniejszą /proszę nie mylić z najlepszą dla Polski / wybrał PiS.
Wklejam link,poczytajcie -
http://www.tvn24.pl/szydlo-i-ziobro-spo ... 205,s.html
Mały przykładzik :
Aby ludzie mieli przekonanie, że jeżeli dzieje się im krzywda, to właśnie wymiar sprawiedliwości stanie po ich stronie, aby wiedzieli, że jeżeli przeżywają dramaty, trudne sytuacje to będą mogli ze spokojem czekać na sprawiedliwy wyrok w swojej sprawie .
Gdzie tu są jakieś konkrety ? No bo co powiedzieli niby premier z broszką i mini ster jestpanzero ?
Propaganda ,sama czysta propaganda a do tego bardzo prymitywna ...Bo...
Czy sprawiedliwy wyrok ma strony -pytam ?

A suweren jak to odbierze ?
Jak babcia Kargula ... Sond sondem alje sprawjedliwosć musi być po naszej stronie...i zagłosuje za podłą zmianą.


Marianie, ale w kwestii sądów to i ja jestem za ich reformą. Ale nie taką jak proponuje nam pislamstwo bo oni niczego nie zmienią w sądach oprócz tego, że będą po reformie panami sędziów i de facto jak w PZPR będą decydować o wyrokach. A jak już p.o. premiera Szydło tak ubolewa nad losem skrzywdzonych to na tapetę jako pierwszych powinna wezwać skrzywdzonych przez np. prezes-uzurpatorkę Przyłębską (nad sędzią TK śp. L.Morawskim już pastwić się nie będę bo on już życie doczesne ma za sobą, więc pokój jego duszy). Jak czytałem oceny jej pracy przez sędziów-wizytatorów to włosy dęba mi stawały. A co do opozycji, to powinni przygotować zestawienie swoich pomysłów w odniesieniu do procedur (jakieś swoje pomysły prezentowałem na tutejszym forum przy okazji jakiegoś innego tematu o sądach) wraz z podaniem jak to wpłynie na zmianę. Warto bardzo mocno rozważyć propozycję przywrócenia sądów pokoju (które u nas funkcjonowały przed wojną w kilku województwach) wraz z prawem wyboru sędziów pokoju przez społeczeństwo. To byłby idealny strzał by zamknąć pislamistom ich oszukańcze i pełne demagogii gęby.

PS Pislamiści tak gardłują, że potrzeba zmian w sądownictwie wynika z tego, że kilku sędziów połasiło się czy to na kiełbasę czy na parę portek zapominając o konieczności zapłacenia. Ale jak pislamiści nam zagwarantują, że po ich reformie żaden sędzia nigdy już niczego nie ukradnie albo po pijaku nie przejedzie człowieka? Szczerze mówiąc nie słyszałem do tej pory z ust żadnego posła opozycji takiego pytania w stronę pislamskich funkcjonariuszy. Oczywiście mogą zdarzać się przypadki skręcenia sprawy przez sędziego (jak np. zdarzyło się Przyłębskiej kiedy to rozpoznała sprawę i ją zamknęła bez przeprowadzenia postępowania dowodowego) ale dzięki Bogu mamy jeszcze II instancję oraz kasację (plus jeszcze 2-3 inne nadzwyczajne środki). Ale żeby zminimalizować takie przypadki, to prawdziwą reformą byłoby wyznaczenie każdemu zawodowego pełnomocnika na koszt państwa w sytuacjach gdy kogoś nie stać na opłacenie z własnej kieszeni "papugi". Wiem - będzie kosztować. Ale to będą dobrze wydane pieniądze bo wzrośnie zaufanie obywatela do państwa jako państwa oraz władzy sądowniczej. Ludzie tego oczekują a nie to czy partia rządząca będzie wybierać KRS a przez KRS sędziów czy też by pan Zbyszek mógł mianować takich czy innych sędziów, którzy będą mu służyć wiernie jak psy.

PS1 Ponadto w wielu wypadkach kiedy zwykły człowiek wychodzi wk.....y z sali rozpraw to nie jest de facto wina sędziego tylko durnych przepisów w oparciu o które sędziowie muszą rozstrzygać. Mowa jest np. o przewlekłości. Owszem jakiś odsetek jest z winy samych sędziów (leserzy i obiboki zdarzają się w każdej grupie zawodowej), ale w przytłaczającej większości to wynika z przepisów (które przypominam - nie uchwalają sędziowie tylko politycy w parlamencie). Mógłbym tutaj podać wiele przykładów jak w sprytny sposób wykorzystując zawarte w przepisach kpc czy kpa kruczki prawne można przeciągać sprawy o kilka-kilkanaście miesięcy. To samo przy egzekucjach komorniczych. I sędziowie w wielu takich sprawach są bezradni bo jak nie przyjmą wniosku to albo pójdzie zażalonko albo w odwołaniu będzie piękna podstawa do jej skuteczności (plus podstawa do opierdolu od prezesa sądu czy też przewodniczącego wydziału).

Tego mi brakuje w przekazie opozycji w sprawach sądów. Za bardzo koncentrują się na tym co mówią pislamiści. A powinni krótko skwitować, że pislamski poseł XYZ łże/kłamie/konfabuluje/myli się/nie zna się i jest tak i tak ale w rzeczywistości faktycznym rozwiązaniem wszelkich bolączek jest: i tu leci cała litania pomysłów i propozycji. I ludzie to kupią - skoro w korporacjach to działa to musi zadziałać i takim tworze jak państwo.


Harry,nie twierdzę,że reforma nie jest potrzebna. Tego nie neguję. Ale sposób w jaki o tej potrzebie mówi podła zmiana jest wielce naganny.To pretekst do utrącenia znaczenia wymiaru sprawiedliwości jako trzeciego członu trójpodziału władzy.
No bo jak to można pojąć ?
Aby ludzie mieli przekonanie, że jeżeli dzieje się im krzywda, to właśnie wymiar sprawiedliwości stanie po ich stronie, aby wiedzieli, że jeżeli przeżywają dramaty, trudne sytuacje to będą mogli ze spokojem czekać na sprawiedliwy wyrok w swojej sprawie .

Wymiar sprawiedliwości powinien stawać tylko po stronie prawa zapisanego w Konstytucji i w kodeksach i WSIO ...

Awatar użytkownika
HarryBrown
Posty: 1891
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:51

Re: Gospodarcze propozycje programowe PO.

Postautor: HarryBrown » 15 wrz 2017, 22:38

Kobieta gra na uczuciach a to jest już bardzo podłe zachowanie. Wiadomo, że każdy kto idzie do sądu to chciałby wygrać bo subiektywnie uważa, że dzieje się mu krzywda itd. Ale to właśnie jest rola sądu by obiektywnie stwierdzić czy faktycznie tak jest czy nie. Przecież większość z nas uzna fakt konieczności płacenia haraczu jakim jest podatek czy składki na ZUS za diablo niesprawiedliwe. Ale czy udając się do sądu po sprawiedliwość i naprawienie krzywdy w takim przypadku możemy liczyć na korzystny czyli sprawiedliwy z naszego punktu widzenia wyrok? A gówno! - cytując słowa starego wiarusa spod Waterloo. I masz rację, że sądy działają w graniach i w oparciu o obowiązujące przepisy prawne. Jeżeli przepisy są ciulowe to nie ma cudu ale wyroki będą wiernym odbiciem ciulowatych przepisów. Rocznie przed polskimi sądami rozstrzyga się 12-14 milionów spraw. Czy to oznacza, że w Polsce rocznie wydawanych jest 12-14 milionów niesprawiedliwych rozstrzygnięć? Jeżeli osoba udająca premiera RP uważa, że tak jest, to powinna w pizdu nakazać rozwiązać sądy, a rozstrzyganie spraw powierzyć np. Jakiemu, który znany jest z wielkiej empatii jak i wyczucia na ludzką krzywdę - przy okazji mógłby chłopak poćwiczyć torturowanie. I wygrywać będą ci, którzy będą umieli najlepiej wzruszyć i najszybciej doprowadzić do płaczu obywatela Jakiego.
Homo erectus = jansen21


Wróć do „Platforma Obywatelska”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość