Forum Platformy Obywatelskiej: Sikorski vs. Komorowski - Forum Platformy Obywatelskiej

Skocz do zawartości

Logowanie » Rejestracja
  • (11 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Temat jest zamknięty

Sikorski vs. Komorowski stanęli w szranki..

  • Opcje użytkownika

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Robert Kwiatkowski 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 506
  • Rejestracja czw, 16 sie 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze
  • Hobby:historia, polityka, ekonomia, sport

Napisano 09 luty 2010 - 14:39

W programie Olejnik Komorowski zadeklarował wolę kandydowania, a w porogramie Lisa - Sikorski. Obaj mają chyba nieco inną wizję preydentury. Komorowski jest "bezpieczniejszy" dla PO. I raczej nie będzie specjalnie Prezydentem "na zewnątrz". Odwrotnie niż Sikorski, który jest kandyadtem bardziej ryzykownym dla Tuska (choć nie ma zaplecza).
Jednak, moim zdaniem, większe szanse na pokonanie Kaczyńskiego ma Sikorski. Jest też zdecydowanie trudniejszym psychologicznie kandydatem dla obecnego Prezydenta. Ciekwawe czy PO zaryzykuje i jednak wystawi Sikorskiego?
A może to tylko taktyczna zagrywka? I "zgadywanka" kogo wystawi Platforma będzie jeszcze trochę ciągnięta, choć karty sa już chyba rozdane?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Lakosz 

  • Sympatyk PO (ale nie POLewicy)
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1998
  • Rejestracja pią, 07 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:znad Wisły

Napisano 09 luty 2010 - 15:58

Robercie, nie wiem jak długo "siedzisz w polityce", ale Twoja ocena kandydatów jest zadziwiająca. I dlaczego kandydata stawiasz do walki z Lechem Kaczyńskim? Z nim wygrywa nawet Szmajdziński.
I co rozumiesz, mówiąc o Komorowskim: nie będzie specjalnie Prezydentem "na zewnątrz"? Komorowski jest na pewno bardziej niezależny, dojrzalszy i koncyliacyjny niż Sikorski.
Nie jest nam potrzebny "wojownik" (i ludzie też takiego nie chcą), a spokojny, nie ulegający autorytetowi Tuska, doświadczony polityk.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Robert Kwiatkowski 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 506
  • Rejestracja czw, 16 sie 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze
  • Hobby:historia, polityka, ekonomia, sport

Napisano 09 luty 2010 - 16:11

Wyświetl postUżytkownik Lakosz dnia 09 luty 2010 - 15:58 napisał

Robercie, nie wiem jak długo "siedzisz w polityce", ale Twoja ocena kandydatów jest zadziwiająca. I dlaczego kandydata stawiasz do walki z Lechem Kaczyńskim? Z nim wygrywa nawet Szmajdziński.
I co rozumiesz, mówiąc o Komorowskim: nie będzie specjalnie Prezydentem "na zewnątrz"? Komorowski jest na pewno bardziej niezależny, dojrzalszy i koncyliacyjny niż Sikorski.
Nie jest nam potrzebny "wojownik" (i ludzie też takiego nie chcą), a spokojny, nie ulegający autorytetowi Tuska, doświadczony polityk.

Użyłem "skrótu myślowego". Uważam, że Komorowski nie byłby Prezdentem specjalnie angażującym sie w politykę zagraniczną. I nie lekceważę Kaczyńskiego. Jak dotąd, wszystki zabiegi PiS koncentrują się na tym, aby nie dpouścić do kandydowania Sikorskiego. Jak będzie - zobaczymy. Moim zdaniem to Tusk wsaże kandydata. I chyba rzeczywiście u niego obaj mają równe szanse. Choć może jest już po herbacie - kandydat wybrany i niedługo będzie namaszczony.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Baltazar 

  • Uzytkownik
  • Grupa Zbanowany
  • Postów 1638
  • Rejestracja pon, 20 lut 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pomorze
  • Hobby:lotnictwo

Napisano 09 luty 2010 - 16:35

Myślę że jakikolwiek członek PO jeśli zostanie prezydentem RP, będzie miał dwa wyjścia:
- Albo będzie wykonawcą wszystkich poleceń premiera do złudzenia przypominającym zdominowaną przez brata postać Lecha Kaczyńskiego, albo się wybije na samodzielność i wtedy niezależnie od tego czy będzie postępował mądrze czy nie, będzie w stałym konflikcie z premierem i kierowaną przez niego Platformą Obywatelską, a przynajmniej tą jej częścią, która Donaldowi Tuskowi dochowa bezwzględnej wierności.
Żaden z tych wariantów nie będzie rzecz jasna dobry dla Polski, bowiem będzie przypominał to co było za czasów gdy prezydentem był Kwaśniewski a premierem Miller, lub jeszcze większą karykaturę rządów obu Kaczyńskich.
Zresztą na ile pamiętam, Platforma właśnie najbardziej zawsze krytykowała absolutne rządy jednej partii, zbyt mocno przypominające jedynie słuszne czasy PRL.
Czyżby aż tak bardzo odmienił się w PO punkt widzenia???

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Adi 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1688
  • Rejestracja pon, 04 cze 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 luty 2010 - 16:53

Dla mnie Sikorski jest po prostu politykiem, który bardziej nadaje się do reprezentowania Polski na aranie międzynarodowej, on ma mniejsze poparcie w samym PO, ale to się jeszcze może zmienić, w końcu i tak kluczowa będzie decyzja Tuska.

Ważne, żeby ten okres wyłaniania kandydata w PO nie trwał zbyt długo i nie narobił szkód w samej partii.

Czy potrzebne są prawybory ? Nie starczy rozmowa Tuska z kandydatami ?

Sikorski ma zasadnicze atuty, których nie ma Komorowski jak znakomita znajomość języka angielskiego na poziomie, który pozwala na rozmowy w kuluarach bez tłumacza, dobrą znajomość elit tak USA jak i UE. Nie wiem oczywiście na ile Komorowski mówi sprawnie po angielsku, bo zapytani to nasi politycy zawsze mówią, że język znają, ale jak przychodzi zabrać głos to jest to dalekie od ideału.

To nie jest tylko problem Polski, bo mamy przypadek Guido Westerwelle, którego znajomość języka angielskiego jest taka sobie, ale dziś w UE, NATO w tym konkretnym czasie to musi być standard. Ja bym im zrobił wewnętrzny test w PO. :rolleyes:



#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Lakosz 

  • Sympatyk PO (ale nie POLewicy)
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1998
  • Rejestracja pią, 07 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:znad Wisły

Napisano 09 luty 2010 - 17:17

Wyświetl postUżytkownik Robert Kwiatkowski dnia 09 luty 2010 - 16:11 napisał

Uważam, że Komorowski nie byłby Prezdentem specjalnie angażującym sie w politykę zagraniczną.
A na jakiej to podstawie?


Wyświetl postUżytkownik Adi dnia 09 luty 2010 - 16:53 napisał

Sikorski ma zasadnicze atuty, których nie ma Komorowski jak znakomita znajomość języka angielskiego na poziomie, który pozwala na rozmowy w kuluarach bez tłumacza, dobrą znajomość elit tak USA jak i UE.
Adi, nie pomyliły Ci się funkcje? Polski Prezydent ma na arenie międzynarodowej funkcje reprezentacyjne (poczytaj orzeczenie TK), podlega dosyć ścisłemu protkołowi dyplomatycznemu i rzadko ma okazję do kuluarowych, specjalistycznych rozmów. Chyba, że uważasz nowy model prezydentury, zaproponowany przez Kaczyńskiego, za godny kontynuacji. ;)

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Adi 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1688
  • Rejestracja pon, 04 cze 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 luty 2010 - 17:43

Wyświetl postUżytkownik afra dnia 09 luty 2010 - 16:35 napisał

Zresztą na ile pamiętam, Platforma właśnie najbardziej zawsze krytykowała absolutne rządy jednej partii, zbyt mocno przypominające jedynie słuszne czasy PRL.Czyżby aż tak bardzo odmienił się w PO punkt widzenia???
Czy wszystko musi przypominać PRL ?  Można zadać pytanie, czy lepszy jest klincz polityczny jak na Ukrainie, czy nawet ostatnio w USA, gdzie Paul Krugman odniósł to naszej demokracji szlacheckiej. W USA bardziej chodzi o pewne łamanie politycznych obyczajów, a na Ukrainie o cały system, ale demokracja nie musi opierać sie na współnych rządach, można na mocnym mandacie w ramach demokracji i prawa.

Prezydentura czy to Sikorskiego, czy Komorowskiego będzie inna, niż Kwaśniewskiego, bo nie będzie szorstkiej przyjaźni, próby kierowania PO z pałacu, tu pozycja Tuska jest na tyle silna, że nie ma analogii do czasów Kwaśniewski - Miller. Myślę, że mimo wszystko nie będzie też powrotu do modelu Lecha Kaczyńskiego i budowy getta w pałacu, że raczej prezydent nie będzie antagonizował społeczeństwa, budził takich emocji w jedną i drugą stronę, a zwłaszcza w tą drugą. :(

To będzie zupełnie nowy okres, ja nie wierzę w prezydenturę niezależną, bo to takie pisanie o apolitycznej funkcji politycznego w końcu prezydenta, gdyby Olechowski wygrał to siłą rzeczy, starałby się wspierać środowisko SD, a więc mogłoby być jeszcze gorzej.

Co jest złego w rządach jednej partii ? We większości krajów sukces zbudowano na ciągłości włądzy, CDU rządziła przez pierwsze 16 lat RFN, jeśli to porównamy do Polski od 1989 roku, to PO jako pierwsza partia może rządzić na drugą kadencję, a już czytam monopolu jednej partii. LDP w Japonii rządziła z krótką przerwą przez 50 lat, raz tylko w latach 70-tych wygrali socjaliści i był to okres dla kraju stracony. 

Ilu Polska miała premierów od 1989 roku, a ilu Niemcy kanclerzy od ciagu 60 lat istnienia RFN ? 

Np taki Helmuth Kohl rządził w latach 1982- 98, Konrad Adenuer od 1949 do 1963.

W Polskim systemie politycznym prezydent pasuje do całości, jak pięść do nosa, a więc realne samoograniczenie jego funkcji i ambicji może wyjść krajowi na zdrowie.

Ja co prawda pisałem o PO jak LDP ale na razie jesteśmy daleko od monopolu PO, sytuacje gdy jakaś partia ma samodzielną większość nie są na świecie rzadkie, nie bardzo wiem, co miałaby robić PO ? Nie wystawiać własnego kandydata na prezydenta ? Robiła to UW i zniknęła, nawet PSL musi to robić, choć wie, że nie wygra wyborów, ale jest potrzebne do utrwalania poparcia.



Wyświetl postUżytkownik Lakosz dnia 09 luty 2010 - 17:17 napisał

Adi, nie pomyliły Ci się funkcje? Polski Prezydent ma na arenie międzynarodowej funkcje reprezentacyjne (poczytaj orzeczenie TK), podlega dosyć ścisłemu protkołowi dyplomatycznemu i rzadko ma okazję do kuluarowych, specjalistycznych rozmów. Chyba, że uważasz nowy model prezydentury, zaproponowany przez Kaczyńskiego, za godny kontynuacji. ;)


Nie wiem o jakiej kontynuacji piszesz, skoro ani Lech, ani Jarosław nie znali dobrze języka, bynajmniej nie brylowali w towarzystwie na różnych szczytach UE, NATO, nie prowadzili jakiś intensywnych rozmów i konsultacji z Merkel czy Sarkozym. Kaczyńśki ponoć w ogóle nie był dopuszczany do poważnych rozmów w kuluarach, a jak była potrzeba podjąć decyzję to dzwonił do brata.


Wszystko oczywiście zależy od osoby, ale np Radek Sikorski może mieć otwarte pole do wielu negocjacji i nie musi to powodować konfliktów z MSZ, o ile na fotel ministra nie powróci Anna Fotyga, a nie zanosi się na to.



#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Rex 

  • Tropiciel partyjniaków
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1120
  • Rejestracja sob, 02 wrz 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Opole

Napisano 09 luty 2010 - 19:19

Wyświetl postUżytkownik Lakosz dnia 09 luty 2010 - 15:58 napisał

I dlaczego kandydata stawiasz do walki z Lechem Kaczyńskim? Z nim wygrywa nawet Szmajdziński.

Bzdura, cały PiSowy elektorat zagłosuje na obecnego prezia. A tego jest więcej niż niedobitków lewicy.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Robert Kwiatkowski 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 506
  • Rejestracja czw, 16 sie 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze
  • Hobby:historia, polityka, ekonomia, sport

Napisano 09 luty 2010 - 19:22

Wyświetl postUżytkownik Lakosz dnia 09 luty 2010 - 17:17 napisał

A na jakiej to podstawie?

Komorowski jest mało rozpoznawalny poza granicami Polski. Raczej jeździłby brać udział w jakichś ceremoniach itp. Sądzę, że raczej starałby sie być koncyliacyjny i szukać szerszych porozumień w kraju dla rozmaitych projektów PO . Robiłby trochę za bufor i wentyl bezpieczeństwa (np. w kontaktach ze związkami zawodowymi). To oczywiście moja opinia. Komorowski nie byłby Prezydentem malowanym, ale ściśle współpracującym z rządem i biorącym na siebie część krytyki.
Trche inaczej wyglądałaby ewentualna praezydentura Sikorskiego. Sądzę, że również byłby lojalny wobec Tuska, ale on raczej stwaiłby na aktywność międzynarodową (co sam zresztą podkreślił).

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Lakosz 

  • Sympatyk PO (ale nie POLewicy)
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1998
  • Rejestracja pią, 07 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:znad Wisły

Napisano 09 luty 2010 - 19:41

Rexiu. Bzdurą jest twój avatar na który administracja w ogóle nie reaguje. http://www.platforma.org/forum/uploads/av-1904.jpeg
Osobiście znam sporą liczbę zwolenników PiS-u którzy już więcej, za żadne skarby, na żadnego Kaczyńskiego nie zagłosują, choć w wyborach parlamentarnych zagłosują na PiS, lub "coś koło tego". Więc twoja teza jest nieprawdziwa.


Robercie, powiem szczerze, że szkoda Radka Sikorskiego na "malowany fotel" polityki międzynarodowej. To prerogatywa rządu i prezydent winien konsultować z nim swoje działania w tej przestrzeni (patrz orzeczenie TK). Jest więc to działanie wtórne. Myślę, że dużo przydatniejszy będzie jako szef MSZ-tu, gdzie w pełni może rozwinąć swoje skrzydła, z korzyścią dla nas wszystkich.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   pisarz 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 372
  • Rejestracja śro, 26 sie 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:warszawa

Napisano 09 luty 2010 - 20:38

Cytat

Osobiście znam sporą liczbę zwolenników PiS-u którzy już więcej, za żadne skarby, na żadnego Kaczyńskiego nie zagłosują, choć w wyborach parlamentarnych zagłosują na PiS, lub "coś koło tego". Więc twoja teza jest nieprawdziwa.


A widzisz, to ze Ty znasz nic nie znaczy. Ja natomiast znam tez dość sporą liczbę wyborców PIS, których obecna prezydentura Kaczynskiego umocniła jeszcze bardziej w przekonaniu ze nie ma lepszego prezydenta niz Kaczyński i jeszcze raz będą na niego głosować

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Baltazar 

  • Uzytkownik
  • Grupa Zbanowany
  • Postów 1638
  • Rejestracja pon, 20 lut 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pomorze
  • Hobby:lotnictwo

Napisano 09 luty 2010 - 20:46

Wyświetl postUżytkownik pisarz dnia 09 luty 2010 - 20:38 napisał

Ja natomiast znam tez dość sporą liczbę wyborców PIS, których obecna prezydentura Kaczynskiego umocniła jeszcze bardziej w przekonaniu ze nie ma lepszego prezydenta niz Kaczyński i jeszcze raz będą na niego głosować


Ciekawe jakie ci wyborcy noszą nakrycia głowy...

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Michał Dolny 

  • PO
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1862
  • Rejestracja śro, 05 gru 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Bydgoszcz
  • Zawód:http://www.dol-by.pl/
  • Hobby:Szanuję mądrych ludzi.

Napisano 09 luty 2010 - 22:16

Wyświetl postUżytkownik pisarz dnia 09 luty 2010 - 20:38 napisał

A widzisz, to ze Ty znasz nic nie znaczy. Ja natomiast znam tez dość sporą liczbę wyborców PIS, których obecna prezydentura Kaczynskiego umocniła jeszcze bardziej w przekonaniu ze nie ma lepszego prezydenta niz Kaczyński i jeszcze raz będą na niego głosować

Jakoś dziwnie niewielu przyznaje się do głosowanie na pana K. w ostatnim głosowaniu.
Chwilami wydaje mi się ,że wybory były zmanipulowane,tak mało ludzi potwierdza fakt głosowania na tego człowieka.
Możliwe jest jednak że żyjesz z pałacu i patrzysz z innej perspektywy pisarzu bez dokonań.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   miniuś 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 2363
  • Rejestracja wto, 13 lis 07

Napisano 09 luty 2010 - 22:24

Kurczę tych co spotykam twierdzą , że Pan Sikorski będzie gwoździem do trumny dla PO w razie zostania Prezydentem RP. Już pół dnia myślę nad tym co powiedzieli i próbuję znaleźć coś na potwierdzenie i nie mogę. POzdrawiam

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Podet 

  • sympatyk PO
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1029
  • Rejestracja śro, 14 maj 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Myślenice
  • Hobby:Tylko trzy - polityka, piłka nożna i "świat komputerów".)

Napisano 09 luty 2010 - 22:54

Wyświetl postUżytkownik afra dnia 09 luty 2010 - 16:35 napisał

Myślę że jakikolwiek członek PO jeśli zostanie prezydentem RP, będzie miał dwa wyjścia:
- Albo będzie wykonawcą wszystkich poleceń premiera do złudzenia przypominającym zdominowaną przez brata postać Lecha Kaczyńskiego, albo się wybije na samodzielność i wtedy niezależnie od tego czy będzie postępował mądrze czy nie, będzie w stałym konflikcie z premierem i kierowaną przez niego Platformą Obywatelską, a przynajmniej tą jej częścią, która Donaldowi Tuskowi dochowa bezwzględnej wierności.
Żaden z tych wariantów nie będzie rzecz jasna dobry dla Polski, bowiem będzie przypominał to co było za czasów gdy prezydentem był Kwaśniewski a premierem Miller, lub jeszcze większą karykaturę rządów obu Kaczyńskich.
Zresztą na ile pamiętam, Platforma właśnie najbardziej zawsze krytykowała absolutne rządy jednej partii, zbyt mocno przypominające jedynie słuszne czasy PRL.
Czyżby aż tak bardzo odmienił się w PO punkt widzenia???


Powiem tak. Cenię ich obu nie tylko za obecne czasy, ale i wspaniałą przeszłość, jednak mając do wyboru stawiam na Sikorskiego. Prezydent reprezentuje przede wszystkim kraj na zewnątrz, nic Komorowskiemu nie ujmując, Radek ma obycie w zachodnim świecie, zna english, ma duże kontakty i swobodnie się tam porusza. Sprawdził się tak jako minister obrony jak i spraw zagranicznych. W wewnętrznej rozgrywce Komorowski ma jednak przewagę, stawia na niego aktyw warszawski, przede wszystkim H G-W, ma długi staż w partii, szedł razem z Tuskiem w trudnych bojach sejmowych. Sikorski mimo, że jest w zarządzie PO to postać świeża, choć idę o zakład, że o wiele bardziej popularna w szeregach i wśród sympatyków PO, jak na polityka postać młoda i aktywna, mająca jeszcze sporo przed sobą i mnóstwo sił witalnych.
Jaki będzie prezydent z nadania PO? Na pewno nie będzie to wyglądało jak w czasach Braci na obu urzędach, gdzie prezydent serwował błyskawicznie wszystko co przedłożył mu brat premier, normalnie lepiej niż w Pizza Hut mówisz i masz...)) Prezydent musi mieć sporo własnej inicjatywy i być nieco niezależny, aby narodowi nie scedować przeszłości i nie urągać powadze urzędu. Sikorski będzie moim zdaniem bardziej asertywny niż Komorowski, choć najważniejsze jest to, aby nie przeszkadzać, jak czyni to obecny prezio dbający jedynie o interesy PiSu. Prezydent ma głownie w swym arsenale środki blokujące i destrukcyjne, a prezydent z nadania PO zaniecha ich używania, bądź znacznie je ograniczy. Lecz jednego możemy być pewni opozycja pod wodzą PiSu będzie do niego niejednokrotnie słać pieniackie apele, gdy jakaś ustawa nie będzie im na rękę, o histerii i populiźmie nie ma nawet co wspominać. Prezydent będzie musiał PiSowcom stale przypominać, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Przecież szybko zapomną jak wyglądały czasu dwóch braci na najwyższych urzędach w państwie.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Lakosz 

  • Sympatyk PO (ale nie POLewicy)
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1998
  • Rejestracja pią, 07 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:znad Wisły

Napisano 09 luty 2010 - 23:00

Wyświetl postUżytkownik Podet dnia 09 luty 2010 - 22:54 napisał

Prezydent reprezentuje przede wszystkim kraj na zewnątrz,

Zaskoczyłeś mnie. Niby z czego to wynika? Bo raczej nie z Konstytucji i jego prerogatyw.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   pisarz 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 372
  • Rejestracja śro, 26 sie 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:warszawa

Napisano 09 luty 2010 - 23:23

Wyświetl postUżytkownik miniuś dnia 09 luty 2010 - 22:24 napisał

Kurczę tych co spotykam twierdzą , że Pan Sikorski będzie gwoździem do trumny dla PO w razie zostania Prezydentem RP. Już pół dnia myślę nad tym co powiedzieli i próbuję znaleźć coś na potwierdzenie i nie mogę. POzdrawiam


Moze szukaj cos w rodzaju Komoroski - WSI?

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Baltazar 

  • Uzytkownik
  • Grupa Zbanowany
  • Postów 1638
  • Rejestracja pon, 20 lut 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pomorze
  • Hobby:lotnictwo

Napisano 10 luty 2010 - 00:02

I w taki oto sposób, Donald Tusk rezygnując z możliwości zostania prezydentem, stał się superkanclerzem, czyli rzeczywistym i jedynym kreatorem sceny politycznej w Polsce.
Myślę że już w niedalekiej przyszłości, mniej lub bardziej skrycie, nawet urzędujący prezydent chcąc nim być jeszcze jedną kadencję, pomimo zaciekłej nienawiści zegnie krnąbrny kark i złoży mu należny hołd...

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Rex 

  • Tropiciel partyjniaków
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1120
  • Rejestracja sob, 02 wrz 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Opole

Napisano 10 luty 2010 - 01:03

Gadaj sobie co chcesz Lakosz, ale to, że coś sobie ubzdurałeś nie sprawi, że za rok beton PiSowy poleci zagłosować na kogoś innego. A, że nie potrafisz zrozumieć awataru to już Twój problem :)

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   123Aloes 

  • Obserwator
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1585
  • Rejestracja pią, 17 kwi 09
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:"Stacja Warszawa"
  • Hobby:Egipt starożytny
    Polska Archeologia Egiptu,
    Podróże

Napisano 10 luty 2010 - 03:39

Wyświetl postUżytkownik Lakosz dnia 09 luty 2010 - 15:58 napisał

Komorowski jest na pewno bardziej niezależny, dojrzalszy i koncyliacyjny niż Sikorski.
Nie jest nam potrzebny "wojownik" (i ludzie też takiego nie chcą), a spokojny, nie ulegający autorytetowi Tuska, doświadczony polityk.
Chciałabym móc powiedzieć: żartujesz, prawda? Ale... Ty nie żartujesz. Ty chcesz, żeby prezydentem został B. Komorowski. I szukasz argumentów za nim. Próbujesz przekonać innych o słuszności tej kandydatury. Ale to nie znaczy, że wszyscy B. Komorowskiego odbierają jak Ty i uznają słuszność tej kandydatury. (Zresztą, nie piszę przeciwko Tobie - ten cytat jest dobrym punktem do moich rozważań).

Szczerze wątpię w niezależność B. Komorowskiego, ale... obawiam się, że to akurat dla PO nie jest jego wadą, raczej przeciwnie.
Jak i owa, reklamowana przez Ciebie, koncyliacyjność. Tyle że z... przechyłem w stronę PO i D. Tuska. Ta kandydatura daje poczucie spokoju i bezpieczeństwa - PO.
B. Komorowski należy do starej gwardii, ma wsparcie aktywu partyjnego i, jak Podet napisał, Warszawy. Czy i dołów partyjnych - tego nie jestem pewna. "Doły", póki co, cicho wyrażają niezadowolenie, że z nimi w tej sprawie nie ma rozmów, a informacje bieżące czerpią z mediów.
To że B. Komorowski jest dziś mało rozpoznawalny za granicami Polski nie stanowi dla mnie wielkiego problemu. I w innych krajach, kandydaci na prezydentów byli twarzami mało znanymi w świecie, czas na ich poznanie i obycie się z nimi jest po wyborach. Wreszcie prezydenta nie dla obcych wybieramy (mam nadzieję, że kolejny prezydent, kto by nim nie był, nie będzie uzależniał swojego podpisu pod ratyfikacją układu od woli innego narodu i wyników głosowania w innym kraju). Natomiast podzielam opinie, że byłby to prezydent bardziej fasadowy - w kraju i poza nim. Na zewnątrz pełniłby rolę bardziej dekoracyjną, co najwyżej byłby li tylko wyrazicielem głosu rządu - to akurat daje PO (zakładając, że dalej sprawuje rządy) gwarancję, że wiernie zaprezentuje stanowisko przez rząd wypracowane. Czy byłby dobrym
i skutecznym negocjatorem - nie wiem, czy w dynamicznej sytuacji dochodzenia do porozumienia, zawierania kompromisu obyłby się bez telefonu - też nie wiem. Bardziej wyobrażam sobie, że jechałby gdzieś złożyć podpis, a w sprawach wymagających bieżących decyzji jeździłby premier. Oczywiście (znów przy założeniu, że PO wygrywa wybory parlamentarne i premierem nadal jest D. Tusk) osoba
B. Komorowskiego raczej jest rękojmią takiego stanu rzeczy.

R. Sikorski jest dla PO wyzwaniem i ryzykiem. I może mniejszym zagrożeniem jest to, że był ministrem w rządzie PiS-u - nie sądzę, aby swoje sympatie miał skierować ku tej partii, choć dla wielu w Platformie przeszkodą jest jego krótka obecność przy i w PO, no i chyba brak pewności (zaufania), co do jego osobistych planów na przyszłość. Przeciw ewentualnemu kandydowaniu R. Sikorskiego będzie przemawiał fakt jego osobistych ambicji, a raczej należy wątpić, że jest ich pozbawiony. Jest, według mnie, daleko bardziej niezależny niż B. Komorowski, co może nie stanowić jego atutu, przeciwnie, może rodzić obawy, że zechce się wybić na samodzielność, grać na siebie
i na kolejną kadencję. Nie stoi za nim poparcie aktywu PO, ale kto wie czy owe doły partyjne, gdyby je zapytać, nie postawiłyby na R. Sikorskiego. I ma większe poparcie społeczne. A to jest wyzwanie dla D. Tuska i PO - kierować się poparciem społeczeństwa czy decyzjami wewnątrzpartyjnymi (i w jakim zakresie).
Na arenie międzynarodowej R. Sikorski miałby rzeczywiście silniejszą pozycję na starcie. Czy by ją umocnił czy zaprzepaścił, to w dużym stopniu zależałoby od niego samego (miewa kontroweryjne wypowiedzi). Ale, myślę, że z pożytkiem dla Polski mógły sporo zrobić jako prezydent. I że swoją energię skupiłby na kontaktach zagranicznych, nie na sprawach krajowych. A prezydent, zgodnie z Konstytucją RP, wcale nie musi być prezydentem malowanym. Nie ma uprawnień do kreowania własnej polityki, ma obowiązek współpracować w tym zakresie z rządem, ale harmonijna współpraca (akurat wcale nie powinna być przywilejem wyłącznie prezydenta z opcji partii rządzącej), godne reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej, nawiązywanie, utrwalanie, poszerzanie kontaktów to jest wszystko to, co przezydent może (i powinien) robić na codzień. Właśnie tu R. Sikorski ma w sobie duży potencjał i w znaczącym stopniu polityka zagraniczna mogłaby być przez niego realizowana - tego mu Konstytucja nie zabrania, o ile jest kontynuacją linii polityki zagranicznej Polski wyznaczonej przez rząd. Przyzwyczailiśmy się, że nasz niebywały i źle przyjmowany w świecie prezydent tego nie robi (a jak robił, to były to próby polityki odrębnej i sprzecznej do rządowej linii), zamiast tego recenzuje bieżące działania rządu (nawet używając w tym celu orędzia). Myślę, że tego potencjału R. Sikorskiego PO się obawia. Czy D. Tusk też?
Napisałam, że R. Sikorski ma na dziś większe poparcie społeczne. Czy ono się utrzyma? Należy sądzić, że w walce o prezydenturę przeciwnik wyciągnie najcięższe działa. I myślę, że przeciwko R. Sikorskiemu cięższe niż przeciwko B. Komorowkiemu. W obu przypadkach możemy domyślać się w jakim kierunku będą szły ataki na kandydata.

Czy będzie ktoś trzeci? Ma PO jakiegoś asa w rękawie? Ja nie umiem zgadnąć - tych, których ja (ewentualnie) bym widziała, nie mają szans w odbiorze społecznym.

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Robert Kwiatkowski 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 506
  • Rejestracja czw, 16 sie 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze
  • Hobby:historia, polityka, ekonomia, sport

Napisano 10 luty 2010 - 09:23

Kandydat PO powinien gwarantować możliwie jak największe prawdopodobieństwo zwycięstwa z Kaczyńskim. Ze wszystkich sondaży dotychczas przeprowadzonych jasno wynika, że Sikorski ma większe szanse na zwycięstwo z obecnym Prezydentem. I naprawdę nie należy lekceważyć PiS-u i Brata Jarosława. Oni staną na głowie, aby obrzucić g....em każdego kandydata, jakiego wystawi PO (choćby miał nim być nawet św. Piotr). Potwierdza to sprawa Sawickiej, "dziadka" z Wehrmachtu czy ostatnie wyczyny Kamińskiego.
Ważne jest jeszcze coś. Polacy niezbyt lubią oddawać całą władzę w jedne ręce. Dlatego jednak kandydat PO powiniwn mieć opinię bardziej niezależnego, którego partia wspiera, ale trochę się obawia. Tak zagrali Kaczyńscy. Po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych ogłosili, że Marcinkiewicz będzie Premierem. Gdyby Jarosław ogłosił się szefem rządu, jago Brat nie wygrałby z Tuskiem. Dlatego Komorowski, kojarzony z najściślejszym kierwonictwem PO, ma chyba trochę mniejsze szanse w starciu z Lechem Kaczyńskim. Może więc jednak ktoś trzeci??? To chyba też nie jest absolutnie wykluczone.

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   imperium ryb 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 2796
  • Rejestracja nie, 05 kwi 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:zachodniopomorskie
  • Hobby:woda słodka i słona w gospodarce i polityce

Napisano 10 luty 2010 - 09:26

Wyświetl postUżytkownik Robert Kwiatkowski dnia 10 luty 2010 - 09:23 napisał

Kandydat PO powinien gwarantować możliwie jak największe prawdopodobieństwo zwycięstwa z Kaczyńskim. Ze wszystkich sondaży dotychczas przeprowadzonych jasno wynika, że Sikorski ma większe szanse na zwycięstwo z obecnym Prezydentem. I naprawdę nie należy lekceważyć PiS-u i Brata Jarosława. Oni staną na głowie, aby obrzucić g....em każdego kandydata, jakiego wystawi PO (choćby miał nim być nawet św. Piotr). Potwierdza to sprawa Sawickiej, "dziadka" z Wehrmachtu czy ostatnie wyczyny Kamińskiego.
Ważne jest jeszcze coś. Polacy niezbyt lubią oddawać całą władzę w jedne ręce. Dlatego jednak kandydat PO powiniwn mieć opinię bardziej niezależnego, którego partia wspiera, ale trochę się obawia. Tak zagrali Kaczyńscy. Po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych ogłosili, że Marcinkiewicz będzie Premierem. Gdyby Jarosław ogłosił się szefem rządu, jago Brat nie wygrałby z Tuskiem. Dlatego Komorowski, kojarzony z najściślejszym kierwonictwem PO, ma chyba trochę mniejsze szanse w starciu z Lechem Kaczyńskim. Może więc jednak ktoś trzeci??? To chyba też nie jest absolutnie wykluczone.

Nadchodzące wybory prezydenckie to klasyczny przykład JOW.
Dlaczego nie słyszę hasła - niech zwycięża najlepszy?
Albo - niech zwycięży ten, który ma więcej w sobie zgody narodowej?

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   pisarz 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 372
  • Rejestracja śro, 26 sie 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:warszawa

Napisano 10 luty 2010 - 09:33

Wyświetl postUżytkownik afra dnia 09 luty 2010 - 20:46 napisał

Ciekawe jakie ci wyborcy noszą nakrycia głowy...


Tacy to na bank będą głosowali na Kaczyńskiego o ile jeszcze większość nie wymarła, aczkolwiek ja miałem na mysli ludzi młodych.

Cytat

Jakoś dziwnie niewielu przyznaje się do głosowanie na pana K. w ostatnim głosowaniu.


Pamietaj ze na PIS w 2007 roku głosowało 5 mln ludzi. Myślisz ze oni odlecieli na księżyc?

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Robert Kwiatkowski 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 506
  • Rejestracja czw, 16 sie 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze
  • Hobby:historia, polityka, ekonomia, sport

Napisano 10 luty 2010 - 09:57

Wyświetl postUżytkownik imperium ryb dnia 10 luty 2010 - 09:26 napisał

Nadchodzące wybory prezydenckie to klasyczny przykład JOW.
Dlaczego nie słyszę hasła - niech zwycięża najlepszy?
Albo - niech zwycięży ten, który ma więcej w sobie zgody narodowej?

Ależ zwycięży najlepszy. Czyli ten, który będzie miał poparcie większości Polaków. I tyle. A co do zgody narodowej... To puste hasło. Mamy demokrację, brak wielkich zagrożeń ekonomicznych czy militarnych. Nie jest więc potrzebna jakaś totalna zgoda narodowa. Polaków różni wiele rzeczy: poglądy na historię, gospodarkę itd. I dobrze. To jest istota wolności i demokracji.

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   pisarz 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 372
  • Rejestracja śro, 26 sie 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:warszawa

Napisano 10 luty 2010 - 09:58

Wyświetl postUżytkownik Lakosz dnia 09 luty 2010 - 15:58 napisał

Robercie, nie wiem jak długo "siedzisz w polityce", ale Twoja ocena kandydatów jest zadziwiająca. I dlaczego kandydata stawiasz do walki z Lechem Kaczyńskim? Z nim wygrywa nawet Szmajdziński.
I co rozumiesz, mówiąc o Komorowskim: nie będzie specjalnie Prezydentem "na zewnątrz"? Komorowski jest na pewno bardziej niezależny, dojrzalszy i koncyliacyjny niż Sikorski.
Nie jest nam potrzebny "wojownik" (i ludzie też takiego nie chcą), a spokojny, nie ulegający autorytetowi Tuska, doświadczony polityk.


Gdyby pierwsza tura wyborów prezydenckich odbyła się w ubiegły weekend, najwięcej głosów (18 proc.) otrzymałby Lech Kaczyński – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”.
Tuż za nim jest Bronisław Komorowski, wymieniany najczęściej jako nowy kandydat PO (17 proc.). Andrzej Olechowski ma 6 proc. poparcia (dwa tygodnie temu – 7 proc.), a Jerzy Szmajdziński – 5 proc. (miał 4 proc.), Waldemar Pawlak 3 proc. (wcześniej 2 proc.).
http://www.rp.pl/art..._Kaczynski.html


  • (11 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Closed Topic Temat jest zamknięty

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych