Forum Platformy Obywatelskiej: Zakaz palenia - Forum Platformy Obywatelskiej

Skocz do zawartości

Logowanie » Rejestracja
  • (16 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Zakaz palenia połączony

  • Opcje użytkownika

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   klip 

  • Przebrzydly liberal
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 414
  • Rejestracja pią, 29 lut 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:UK

Napisano 22 kwiecień 2009 - 18:01

Konstytucja Art. 64.
1. Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia.

2. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej.

3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności.


Poslowie:

Cytat

Całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych, koniec z palarniami w zakładach pracy i obowiązkowe osobne pomieszczenia dla palących w klubach - to niektóre rozwiązania nowej ustawy o ochronie zdrowia. Za zmianami opowiadają się wszystkie partie, chce ich też rząd. Restrykcje mogą dotknąć palaczy za kilka miesięcy.

Dziś o nowych rozwiązaniach dyskutowała sejmowa podkomisja do spraw zdrowia i była wyjątkowo zgodna co do rozwiązań proponowanych przez PiS jeszcze w 2006 r. Co więcej, pojawiały się sugestie, aby zakazy dotyczące palaczy były jeszcze ostrzejsze.
http://www.dziennik.pl/polityka/article365...em_palenia.html



Zeby bylo jasne - nie pale i za dymem papierosowym nie przepadam. Do glowy by mi jednak nie przyszlo, zeby nakazywac barowi czy przedsiebiorcy co ma robic ze swoja wlasnoscia. Nie ma przymusu chodzenia do pubow czy restauracji, nie ma przymusu pracy dla okreslonego pracodawcy. Nie podoba Ci sie, to szukaj takiego gdzie nie pala.

Co dalej - nakaz jedzenia okreslonych potraw? zakaza te tluste i niezdrowe ?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   miniuś 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 2362
  • Rejestracja wto, 13 lis 07

Napisano 22 kwiecień 2009 - 19:08

Panie klip popieram Pańskie oburzenie paliłem teraz nie palę to niby dla dobra OBYWATELA. POzdrawiam

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   mlody 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 744
  • Rejestracja pon, 25 lut 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisano 22 kwiecień 2009 - 19:25

Przecież w wielu innych krajach wprowadzono zakazy palenia np w Nimeczech a co tam nie ma konstytucyjnej ochrony własności? Na pewno jest. Konstytucja także gwarantuje ochronę zdrowia, więc dlaczego ja mam w niektórych miejscach być trudty przez kogoś kto pali i sam siebie zatruwa?

Czekam aż za parę miesięscy będę mógł wejść do pubu nie czując,,od drzwi mega siekiery" a po wyjściu nie będę musiał robić kompletnego prania, mycia włosów itd.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   dydymus 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 994
  • Rejestracja czw, 21 cze 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Trójmiasto

Napisano 22 kwiecień 2009 - 19:32

Wyświetl postUżytkownik klip dnia 22.04.2009, 18:38 napisał

Konstytucja Art. 64.
1. Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia.

2. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej.

3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności.


Poslowie:



Zeby bylo jasne - nie pale i za dymem papierosowym nie przepadam. Do glowy by mi jednak nie przyszlo, zeby nakazywac barowi czy przedsiebiorcy co ma robic ze swoja wlasnoscia. Nie ma przymusu chodzenia do pubow czy restauracji, nie ma przymusu pracy dla okreslonego pracodawcy. Nie podoba Ci sie, to szukaj takiego gdzie nie pala.

Co dalej - nakaz jedzenia okreslonych potraw? zakaza te tluste i niezdrowe ?



A może popatrzcie z innej strony, że to często właściciele restauracji chcą takiego zakazu, jest coraz więcej ludzi nie palących, oczywiście właściciele takich miejsc powinni sami określić gdzie można palić albo gdzie jest to zakazane, lecz bywają przypadki że jeden śmierdzący "stęchłym" dymem papierosowym jegomość jaracz odstrasza klientów ! często wygodnie jest powiedzieć że to siła wyższa niż wykłócać się z idiotą, zawsze znajdzie się ktoś którego trudno przekonać że przeszkadza innym !!! olać jego zdrowie, niech zdycha na raka, co mnie to ja martwię sie o siebie i chcę przykładowo zjeść w spokoju delektując się daniem bez wdychania dymu który zakłóca ten proces ! bo wszędzie czuć syf !!!

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Lakosz 

  • Sympatyk PO (ale nie POLewicy)
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1998
  • Rejestracja pią, 07 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:znad Wisły

Napisano 22 kwiecień 2009 - 20:20

Wyświetl postUżytkownik klip dnia 22.04.2009, 18:38 napisał

Konstytucja Art. 64.
1. Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia.

2. Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej.

3. Własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności.

Klipie, nie zabawiaj się w Prezydenta Kaczyńskiego - co ma wspólnego prawo własności do "zakazu palenia"?

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Baltazar 

  • Uzytkownik
  • Grupa Zbanowany
  • Postów 1638
  • Rejestracja pon, 20 lut 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pomorze
  • Hobby:lotnictwo

Napisano 22 kwiecień 2009 - 20:45

Jestem skłonny zgodzić się ze stanowiskiem rządu i posłów pod warunkiem, że państwo przestanie pobierać od sprzedaży wyrobów tytoniowych podatek akcyzowy.
Pobierając go bowiem staje się wspólnikiem palacza, z którym zawiera umowę handlową jako jedna ze stron.
To tak jakby sprzedając komuś samochód, w umowie kupno-sprzedaż zamieścić punkt zabraniający lub ograniczający nabywającemu jego eksploatację.
Skoro więc państwo którego nikt o to za bardzo nie prosi chce koniecznie walczyć ze zgubnym nałogiem nękającym społeczeństwo to proszę bardzo, ale niech to robi w sposób uczciwy.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   miniuś 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 2362
  • Rejestracja wto, 13 lis 07

Napisano 22 kwiecień 2009 - 20:48

W innych krajach kamieniują kobiety co jest zbrodnią . Przestańmy oglądać się na inne kraje wprowadźmy coś co jest nasze. POzdrawiam

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Lokin 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 219
  • Rejestracja pon, 09 lut 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Chorzów
  • Hobby:szerokie

Napisano 22 kwiecień 2009 - 20:54

Wyświetl postUżytkownik dydymus dnia 22.04.2009, 20:09 napisał

A może popatrzcie z innej strony, że to często właściciele restauracji chcą takiego zakazu, jest coraz więcej ludzi nie palących, oczywiście właściciele takich miejsc powinni sami określić gdzie można palić albo gdzie jest to zakazane, lecz bywają przypadki że jeden śmierdzący "stęchłym" dymem papierosowym jegomość jaracz odstrasza klientów !


:lol:

Właściciel jeśli chce to może całkowicie zakazać palenia papierosów na terenie własnego lokalu. Po co komuś miałoby zależeć na odgórnym zakazie, skoro sam taki może wydać. Chyba, że chodzi o przypadek, w którym właścicielowi nie podoba się dym papierosowy ale bojąc się o swą konkurencyjność nie wprowadza zakazu.

Jeśli chodzi o zakaz palenia: jestem niepalący i szczerze powiedziawszy nie znoszę zapachu dymu nikotynowego. Zakaz jak najbardziej w miejscach takich jak urzędy, przystanki autobusowe, tramwajowe, stacje metra( wszystkie 21 w naszym caaałym kraju ;)), PKP, ulice, parki itp... ale zakazać komuś palić we własnym lokalu- chory pomysł.
Wkurza mnie, gdy za każdym razem po przyjściu z pubu jestem zmuszony wszystkie ciuchy cisnąć do prania( nawet jeśli te godzinę wcześniej były ściągnięte z suszarki) no... ale zakazać komuś palić we własnym lokalu- chory pomysł.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Lakosz 

  • Sympatyk PO (ale nie POLewicy)
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 1998
  • Rejestracja pią, 07 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:znad Wisły

Napisano 22 kwiecień 2009 - 21:07

Wyświetl postUżytkownik Lokin dnia 22.04.2009, 21:31 napisał

Jeśli chodzi o zakaz palenia: jestem niepalący i szczerze powiedziawszy nie znoszę zapachu dymu nikotynowego. Zakaz jak najbardziej w miejscach takich jak urzędy, przystanki autobusowe, tramwajowe, stacje metra( wszystkie 21 w naszym caaałym kraju ;)), PKP, ulice, parki itp... ale zakazać komuś palić we własnym lokalu- chory pomysł.
Wkurza mnie, gdy za każdym razem po przyjściu z pubu jestem zmuszony wszystkie ciuchy cisnąć do prania( nawet jeśli te godzinę wcześniej były ściągnięte z suszarki) no... ale zakazać komuś palić we własnym lokalu- chory pomysł.

Lokin, masz kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu, czy mylisz "własny lokal" z "prywatnym lokalem"?

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   fantom 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 91
  • Rejestracja śro, 07 mar 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisano 22 kwiecień 2009 - 21:40

Wyświetl postUżytkownik Lakosz dnia 22.04.2009, 21:44 napisał

Lokin, masz kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu, czy mylisz "własny lokal" z "prywatnym lokalem"?


:lol: :lol: :lol:

To lubię!

Wpierw komuniści rozmyli znaczenie słowa wolność. Teraz zabierają się za własność. Ura!



Czyżby moje nie było moje? Orwell...

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   uzes 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 146
  • Rejestracja sob, 29 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 kwiecień 2009 - 23:13

Wyświetl postUżytkownik klip dnia 22.04.2009, 18:38 napisał

Zeby bylo jasne - nie pale i za dymem papierosowym nie przepadam. Do glowy by mi jednak nie przyszlo, zeby nakazywac barowi czy przedsiebiorcy co ma robic ze swoja wlasnoscia. Nie ma przymusu chodzenia do pubow czy restauracji, nie ma przymusu pracy dla okreslonego pracodawcy. Nie podoba Ci sie, to szukaj takiego gdzie nie pala.

Klipie, to co piszesz to teoria. A jak wygląda praktyka opiszę Ci poniżej.

Co roku jeżdżę nad morze z dziećmi. Jest tam jakieś 10 knajp, w których można zjeść obiad. Czy myślisz, że chociaż jedna wolna jest od dymu? Tobie łatwo napisać "szukaj takiego gdzie nie palą. " Ale takiego NIE MA!!! Codziennie muszę dzieci i siebie narażać na wdychanie dymu w czasie obiadu. Wybór, o którym piszesz, to fikcja! Gdy już wreszcie znajdziemy knajpę, w której nikt aktualnie nie pali, to zanim podadzą nam obiad, już otacza nas dym z sąsiednich stolików.

Wieczorem chodzimy, jak wszyscy, nad morze, gdzie na plaży jest knajpka z piwem. Kupujemy sobie piwo, oglądamy zachód słońca, a dzieci bawią się w piasku. Czy myślisz, że długo da się wytrzymać? Zaraz obsiadają nas dookoła palacze i musimy uciekać wraz z dziećmi i w koncu siedzieć z dala na ziemi. Drugiej knajpy na plaży nie ma w odległości 10 km. Zresztą czy myślisz, że wieczorem jest chociaż jeden bar w całej miejscowosci, gdzie można posiedzieć nad piwem i nie wdychać dymu? Nie ma!

Ta "wolność" w wydaniu, jakie Ty prezentujesz, prowadzi do tego, że np. ja ani nie mogę normalnie zjeść obiadu, ani nie mogę nigdy posiedzieć przy stoliku na plaży, ani nie mogę wieczorem pójść na piwo. Dla mnie pozostaje jedynie kupno fastfooda i wzięcie go na wynos albo pichcenie na kuchence elektrycznej w pokoju (i narażanie się na reprymendy ze strony włascicieli), kupno piwa w sklepie i wypicie go w krzakach, albo na ławce w parku, spożywanie grilla nad morzem na kolanach na ziemi z dala od stolików, które przeznaczone są dla "wyższej kasty" czyli palaczy (=śmierdzieli).

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Aslan 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 102
  • Rejestracja czw, 05 lut 09

Napisano 23 kwiecień 2009 - 01:41

Wyświetl postUżytkownik uzes dnia 22.04.2009, 23:50 napisał

Klipie, to co piszesz to teoria. A jak wygląda praktyka opiszę Ci poniżej.

Co roku jeżdżę nad morze z dziećmi. Jest tam jakieś 10 knajp, w których można zjeść obiad. Czy myślisz, że chociaż jedna wolna jest od dymu? Tobie łatwo napisać "szukaj takiego gdzie nie palą. " Ale takiego NIE MA!!! Codziennie muszę dzieci i siebie narażać na wdychanie dymu w czasie obiadu. Wybór, o którym piszesz, to fikcja! Gdy już wreszcie znajdziemy knajpę, w której nikt aktualnie nie pali, to zanim podadzą nam obiad, już otacza nas dym z sąsiednich stolików.

Wieczorem chodzimy, jak wszyscy, nad morze, gdzie na plaży jest knajpka z piwem. Kupujemy sobie piwo, oglądamy zachód słońca, a dzieci bawią się w piasku. Czy myślisz, że długo da się wytrzymać? Zaraz obsiadają nas dookoła palacze i musimy uciekać wraz z dziećmi i w koncu siedzieć z dala na ziemi. Drugiej knajpy na plaży nie ma w odległości 10 km. Zresztą czy myślisz, że wieczorem jest chociaż jeden bar w całej miejscowosci, gdzie można posiedzieć nad piwem i nie wdychać dymu? Nie ma!

Ta "wolność" w wydaniu, jakie Ty prezentujesz, prowadzi do tego, że np. ja ani nie mogę normalnie zjeść obiadu, ani nie mogę nigdy posiedzieć przy stoliku na plaży, ani nie mogę wieczorem pójść na piwo. Dla mnie pozostaje jedynie kupno fastfooda i wzięcie go na wynos albo pichcenie na kuchence elektrycznej w pokoju (i narażanie się na reprymendy ze strony włascicieli), kupno piwa w sklepie i wypicie go w krzakach, albo na ławce w parku, spożywanie grilla nad morzem na kolanach na ziemi z dala od stolików, które przeznaczone są dla "wyższej kasty" czyli palaczy (=śmierdzieli).



Nikt nie ma obowiązku ci zapewniac obecności knajp, w których możesz jeśc z dziećmi, to są firmy prywatne, można jeśc w barach mlecznych, tam palić nie wolno. Kto otwiera knajpę otwiera ją by zarabiać, a nie dla komfortu niepalących. Przecież chodzenie po knjapach nie jest nikomu niezbędne do zycia.
szpitale urzedy, szkoły, tam nikt przeciez nie truje innych dymem.

Dla odmiany ja pale ale mam oczy uczulone na dym. Idę do kanjpy i mnie pieką i trudno, tak jest w knajpach. Ale lokali jakichs zadymionych , restauracyjnych nie widuję, duzo lokali ma podział na salę dla palących i niepalących, niektore sa tak wentylowane że dymu nie czuć.
Ale picie piwa po knajpach nie jest jakas moją, potrzeba życiową pierwszego rzędu, wiec jak są lokale gdzie nakopcone że hej to piję, na zawnątrz.
NIe wiem gdzie wy nad morze chodzicie, ale tam gdzie ja to są zawsze ogródki na zewnątrz, moze warto zmienic kąpielisko na takie z ogródkami.

Jak tylko w Polsce wejdzie zakaz palenia papierosów w lokalach, to otworze lokal , który będzie: Palarnią tytoniu, w której będzie grała muzyka, ludzie będą pili alkochole i tąńczyli, a może jedli. Ale to bedzie specjalne miejsce do palenia tytoniu. Zeby nikt tam na piwo nie chodził z dziecmi !!!!

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   klip 

  • Przebrzydly liberal
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 414
  • Rejestracja pią, 29 lut 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:UK

Napisano 23 kwiecień 2009 - 20:34

Wyświetl postUżytkownik Lakosz dnia 22.04.2009, 19:52 napisał

Klipie, nie zabawiaj się w Prezydenta Kaczyńskiego - co ma wspólnego prawo własności do "zakazu palenia"?


Moze zapomniales Lakosz, ale po '89 bary, restauracje i przedsiebiorstwa sa prywatne.
Definicji wlasnosci prywatnej nie bede podawal.

Wyświetl postUżytkownik uzes dnia 22.04.2009, 22:45 napisał

Klipie, to co piszesz to teoria. A jak wygląda praktyka opiszę Ci poniżej.

Co roku jeżdżę nad morze z dziećmi. Jest tam jakieś 10 knajp, w których można zjeść obiad. Czy myślisz, że chociaż jedna wolna jest od dymu? Tobie łatwo napisać "szukaj takiego gdzie nie palą. " Ale takiego NIE MA!!! Codziennie muszę dzieci i siebie narażać na wdychanie dymu w czasie obiadu. Wybór, o którym piszesz, to fikcja! Gdy już wreszcie znajdziemy knajpę, w której nikt aktualnie nie pali, to zanim podadzą nam obiad, już otacza nas dym z sąsiednich stolików.


Wiec wynika z tego, ze popyt na takie uslugi jest maly. Gdyby bylo inaczej, to takich prywatnych miejsc dla niepalacych byloby wiecej.

Narzekasz, ze miejsc, ktore Ci odpowiadaja nie ma, a sam chcesz zeby innym ktorzy takie miejsca maja (tu akurat palacym) je odebrac.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   uzes 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 146
  • Rejestracja sob, 29 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 kwiecień 2009 - 21:23

Wyświetl postUżytkownik Aslan dnia 23.04.2009, 2:13 napisał

Nikt nie ma obowiązku ci zapewniac obecności knajp, w których możesz jeśc z dziećmi, to są firmy prywatne, można jeśc w barach mlecznych, tam palić nie wolno.

Barów mlecznych nie ma w odległości 30 km, wiec o czym Ty piszesz człowieku?

Wyświetl postUżytkownik Aslan dnia 23.04.2009, 2:13 napisał

Kto otwiera knajpę otwiera ją by zarabiać, a nie dla komfortu niepalących. Przecież chodzenie po knajapach nie jest nikomu niezbędne do zycia.

Uważasz, ze przez 2 tygodnie możemy nie jeść obiadu? Przecież w pokojach nie ma możliwości gotowania. Zresztą dlaczego żona ma gotować na urlopie? Bo ktoś inny ma ochotę palić i zatruwać wszystkich dookoła?

Tak, knajpy otwiera się po to aby zarabiać. Ale zapominasz, że knajpy powstają na ziemi dzierżawionej od gminy i mają służyć określonym celom, a nie przyjemności właściciela. Gdyby miały służyć tylko przyjemności właściciela, to gmina wydzierżawiłaby grunt komuś innemu, kto zapewniałby obsługę turystów.

A skoro knajpa ma służyć obsłudze turystów, to musi zapewnić możliwość zjedzenia obiadu, zwłaszcza przez dzieci, bez wdychania dymu.

Wyświetl postUżytkownik Aslan dnia 23.04.2009, 2:13 napisał

NIe wiem gdzie wy nad morze chodzicie, ale tam gdzie ja to są zawsze ogródki na zewnątrz, moze warto zmienic kąpielisko na takie z ogródkami.

Chodzimy wyłącznie do knajp z ogródkami, ale jak na przestrzeni 6 m^2 masz oprócz nas jeszcze 4 osoby palące, a nad głowami parasole, to wdycha się dym. Nie ma siły. Jak papieros odległy jest o 2 m to powiew niesie w twarz wprost dym z papierosa (wcale nie rozproszony).

Wyświetl postUżytkownik Aslan dnia 23.04.2009, 2:13 napisał

Jak tylko w Polsce wejdzie zakaz palenia papierosów w lokalach, to otworze lokal , który będzie: Palarnią tytoniu, w której będzie grała muzyka, ludzie będą pili alkochole i tąńczyli, a może jedli. Ale to bedzie specjalne miejsce do palenia tytoniu. Zeby nikt tam na piwo nie chodził z dziecmi !!!!

Widzisz brak jest Ci wyobraźni i zrozumienia dla innych. Jesteś wpatrzony w siebie i to jest Twój problem. Ja nie mam nic przeciwko temu, że palacze będą mieli swoją jedną czy pięć knajp. Ja tylko chciałbym mieć parę takich, w których nie muszę siedzieć w dymie. A teraz proporcje są takie: zadymionych - 10, wolnych od dymu - 0. Czy to jest coś niezwykłego, że powinny być choć ze dwie nadające się dla rodzin z dziećmi?

Wyświetl postUżytkownik klip dnia 23.04.2009, 21:06 napisał

Narzekasz, ze miejsc, ktore Ci odpowiadaja nie ma, a sam chcesz zeby innym ktorzy takie miejsca maja (tu akurat palacym) je odebrac.

Czyli prawidłowy według Ciebie jest stan, ze 10 knajp jest dla palących, a dla rodzin z dziećmi - 0? To są te właściwe proporcje? A może chociaż 8:2?

Pamiętajcie, że nie ma symetrii pomiędzy palącymi i niepalącymi. Jeśli ja idę zjeść obiad, to nikomu nie powoduję tym uszczerbku na zdrowiu. Jak do knajpy idzie palacz i nie potrafi te 40 minut wytrzymać bez papierosa, to jego pobyt w knajpie zakłóca pobyt innym i naraża sąsiadów.

Czy gdybym chodził wszędzie z radiem nastawionym na full, to też byście uznali, że to moja sprawa, bo jestem wolnym człowiekiem. A jak innym przeszkadzam, to niech sobie wsadzą watę do uszu?
A w przypadku papierosów nie mówimy tylko o dyskomforcie jedzenia obiadu w smrodzie (czy Wam odpowiadałoby spożywanie posiłków w kiblu publicznym, i czy tak samo smakowałby Wam tam kotlet po kapitańsku z pieczarkami?), ale także o zdrowiu.

Mam wrażenie, że nie rozumiecie pojęcia "wolność". W momencie gdy opuszcza się własne mieszkanie, przebywa się w przestrzeni publicznej, do której takie same prawa mają inni ludzie. I z ich odczuciami i zdrowiem każdy musi się liczyć. Z Waszych wypowiedzi można odnieść wrażenie, że czujecie się jedynymi użytkownikami tej przestrzeni. Macie ochotę zapalić to palicie, macie ochotę włączyć radio to włączacie, macie ochotę zrobić kupę na trawniku to robicie. To nie jest żadna wolność, tylko najzwyklejszy na świecie brak kultury.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   fantom 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 91
  • Rejestracja śro, 07 mar 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisano 23 kwiecień 2009 - 21:38

Wyświetl postUżytkownik GGR dnia 23.04.2009, 22:06 napisał

Dla mnie sprawa jest jasna.

Mamy do czynienia z ograniczeniem prawa do wolnosci/wlasnosci.

Tyle.

W mojej knajpie ja ustalam reguly.

Ty anarchistyczny ***! Kupiłeś już czołg?

;)



EDIT: Dlaczego wymoderowałeś swój post? Było w nim coś nie tak?

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   GGR 

  • Powyzej mój ideał mena!! Pragne go!! MÓJ CI ON&a
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 68
  • Rejestracja pią, 12 paź 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Z miejsca gdzie heterykow sie pali na stosach

Napisano 23 kwiecień 2009 - 22:16

chcialem pozniej wejsc z tym, ale poprawiona wersja:

palenie *** zabija!!

Towarzysze!!!

Jak zapewne slyszaly wy, palenie zabija!!
Jest nalogiem morderczym i niemozliwym do przezwyciezenia.
Powoduje raka, impotencje, choroby serca i udary mozgu.
Towarzysz palacz niszczy swoj organizm w stopniu niewyobrazalnym.
Ale zeby palacz tylko sobie szkodzil...



Prawda jest taka ze palacz zatruwa rowniez organizmy towarzyszy przebywajacych w jego otoczeniu!!!
NIszczycielska sila dymu z papierosa jest tak ogromna ze nawet starania aby prawie w ogole nie miec z nim kontaktu, a jesli juz to siedzac w odleglosci 6 metrow od palacza nie uchroni cie towarzyszu niepalacy ani przed RAKIEM, ani przed IMPOTENCJA, ani przed CHOROBAMI SERCA, ani przed UDAREM MOZGU wywolanymi przez BIERNE PALENIE. Chocbys przebywal tylko przez ulamek sekundy w pomiesczeniu zatrutym zdradzieckim plugawym dymem z papierosa to nie ludz sie, DOZNALES OGROMNEGO USZCZERBKU NA ZDROWIU!!! Myslisz ze nic sie nie stalo, ze dalej jestes zdrowy jak ryba. Gowno prawda!!! Zdradliwe , przebiegle czasteczki dymu z papierosa juz ci sie w organizmie zainstalowaly. Pracuja i buduja swe imperium stanu chorobowego ktory w przyszlosci sie ujawni i odbierze ci zycie!!! Ale wywolywanie stanow chorobowych co je wymienialem powyzej to nie jedyne zadanie tych przebieglych malych skur.. Oj nie, to by bylo za malo. Maja one towarzyszu jeszcze jedna funkcje!!! Mieszac ci w mozgu!!! Zaczna wywolywac w twoim umysle chec tego pierwszego zapalenia, tego co niby tylko tak dla sprobunku sie wykonuje. A potem juz z gorki... Wszystko po to abys zarazil, a w konsekwencji zamordowal kolejne warstwy masy robotniczej!!!

Gdzies na dysku mam poprawiona i w zbogacona wersje tego teksciku ktora chcialem pozniej zamiescic, teraz mi sie jej szukac nie chce. Sprobuje moze jutro ja znalezc.

Ale wracajac do tematu mozna sie zastanawiac czy ograniczenie jest sluszne, tyle.

"Ty anarchistyczny porypie! Kupiłeś już czołg?"

Dzisiaj nie mam ochoty na obrazanie, niemniej chetnie bym sobie kupil ten czolg o ktorego powszechnej mozliwosci nabycia marzysz, a nastepnie haniebnie lamiac zasady anarchoporypizmu, heheeeheh, najechalbym twoja chate czy inne cudo w ktorym na co dzien bytujesz.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   klip 

  • Przebrzydly liberal
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 414
  • Rejestracja pią, 29 lut 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:UK

Napisano 23 kwiecień 2009 - 23:16

Wyświetl postUżytkownik uzes dnia 23.04.2009, 20:55 napisał

Czyli prawidłowy według Ciebie jest stan, ze 10 knajp jest dla palących, a dla rodzin z dziećmi - 0? To są te właściwe proporcje? A może chociaż 8:2?


Nie mysle w Twoich kategoriach, to znaczy w kategoriach kontrolowania ludzkiego zycia.
Dla mnie prawidlowy stan, to stan, w ktorym decyduja konsumenci, popyt-podaz.
Dlatego, ze pozwala na zaspokojenie najroznorodniejszych potrzeb i lagodzi konflikty.
W przeciwienstwie do przymusu urzedowego faworyzujacego okreslone sposoby zachowan w sferze prywatnej.

Mysle w kategoriach roznorodnosci i swobody ksztaltowania sie prywatnych umow miedzy ludzmi.
Nie mam potrzeby narzucania innym sposobu ubierania sie, stolowania, zabawy, edukacji itd.
Jednym slowem nie jestem demokratycznym totalniakiem.

Cytat

Czy gdybym chodził wszędzie z radiem nastawionym na full, to też byście uznali, że to moja sprawa, bo jestem wolnym człowiekiem. A jak innym przeszkadzam, to niech sobie wsadzą watę do uszu?


We wlasnym barze jakbys chodzil, albo w barze w ktorym wlasciciel pozwala ? To problem jego i Twoj.

Cytat

A w przypadku papierosów nie mówimy tylko o dyskomforcie jedzenia obiadu w smrodzie (czy Wam odpowiadałoby spożywanie posiłków w kiblu publicznym, i czy tak samo smakowałby Wam tam kotlet po kapitańsku z pieczarkami?), ale także o zdrowiu.


Nie ma przymusu restaurowania sie.
Nie jestem Twoim niewolnikiem bys decydowal o moim zdrowiu.

Cytat

Mam wrażenie, że nie rozumiecie pojęcia "wolność". W momencie gdy opuszcza się własne mieszkanie, przebywa się w przestrzeni publicznej,


Wlasnosc prywatna jest z definicji nie publiczna. Wlasciciel decyduje o jej przeznaczeniu i o tym kogo obsluguje.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Aslan 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 102
  • Rejestracja czw, 05 lut 09

Napisano 23 kwiecień 2009 - 23:29

Wyświetl postUżytkownik uzes dnia 23.04.2009, 21:55 napisał

Barów mlecznych nie ma w odległości 30 km, wiec o czym Ty piszesz człowieku?


Uważasz, ze przez 2 tygodnie możemy nie jeść obiadu? Przecież w pokojach nie ma możliwości gotowania. Zresztą dlaczego żona ma gotować na urlopie? Bo ktoś inny ma ochotę palić i zatruwać wszystkich dookoła?

Tak, knajpy otwiera się po to aby zarabiać. Ale zapominasz, że knajpy powstają na ziemi dzierżawionej od gminy i mają służyć określonym celom, a nie przyjemności właściciela. Gdyby miały służyć tylko przyjemności właściciela, to gmina wydzierżawiłaby grunt komuś innemu, kto zapewniałby obsługę turystów.

A skoro knajpa ma służyć obsłudze turystów, to musi zapewnić możliwość zjedzenia obiadu, zwłaszcza przez dzieci, bez wdychania dymu.


Chodzimy wyłącznie do knajp z ogródkami, ale jak na przestrzeni 6 m^2 masz oprócz nas jeszcze 4 osoby palące, a nad głowami parasole, to wdycha się dym. Nie ma siły. Jak papieros odległy jest o 2 m to powiew niesie w twarz wprost dym z papierosa (wcale nie rozproszony).


Widzisz brak jest Ci wyobraźni i zrozumienia dla innych. Jesteś wpatrzony w siebie i to jest Twój problem. Ja nie mam nic przeciwko temu, że palacze będą mieli swoją jedną czy pięć knajp. Ja tylko chciałbym mieć parę takich, w których nie muszę siedzieć w dymie. A teraz proporcje są takie: zadymionych - 10, wolnych od dymu - 0. Czy to jest coś niezwykłego, że powinny być choć ze dwie nadające się dla rodzin z dziećmi?


Czyli prawidłowy według Ciebie jest stan, ze 10 knajp jest dla palących, a dla rodzin z dziećmi - 0? To są te właściwe proporcje? A może chociaż 8:2?

Pamiętajcie, że nie ma symetrii pomiędzy palącymi i niepalącymi. Jeśli ja idę zjeść obiad, to nikomu nie powoduję tym uszczerbku na zdrowiu. Jak do knajpy idzie palacz i nie potrafi te 40 minut wytrzymać bez papierosa, to jego pobyt w knajpie zakłóca pobyt innym i naraża sąsiadów.

Czy gdybym chodził wszędzie z radiem nastawionym na full, to też byście uznali, że to moja sprawa, bo jestem wolnym człowiekiem. A jak innym przeszkadzam, to niech sobie wsadzą watę do uszu?
A w przypadku papierosów nie mówimy tylko o dyskomforcie jedzenia obiadu w smrodzie (czy Wam odpowiadałoby spożywanie posiłków w kiblu publicznym, i czy tak samo smakowałby Wam tam kotlet po kapitańsku z pieczarkami?), ale także o zdrowiu.

Mam wrażenie, że nie rozumiecie pojęcia "wolność". W momencie gdy opuszcza się własne mieszkanie, przebywa się w przestrzeni publicznej, do której takie same prawa mają inni ludzie. I z ich odczuciami i zdrowiem każdy musi się liczyć. Z Waszych wypowiedzi można odnieść wrażenie, że czujecie się jedynymi użytkownikami tej przestrzeni. Macie ochotę zapalić to palicie, macie ochotę włączyć radio to włączacie, macie ochotę zrobić kupę na trawniku to robicie. To nie jest żadna wolność, tylko najzwyklejszy na świecie brak kultury.


nikt nie ma obowiązku otwierac knajp dla was, jak wam sie nie podobają istniejące to róbcie kanapki, przeciez kanjpy to własnośc prywatna a nie społeczna, albo pole do popisy zorbić ruch jakiś informację internetową, : knajpy dla niepalących w polsce.

Knajpa nie służy obsłudze turystów, bo to nie budżetówka, Knajpa służy zyskowi jej właściciela. Byz moze ktos pomysli i zrobi knajpe dla niepalących,
i sobie ferrari kupi z zysków, bo duzo osób niepalących w polsce, ale to sprawa tej osoby.

Uzes dziekuję z szybką psychoanalizę, ale to problem masz ty bo nie rozumiesz czym jest prywatna firma. Firma to słuzy zyskom właściciela, a nie spełnianiu, akurat waszych oczekiwań.

Polecam projekt ustawy , który określi ile jakich knajp ma być, w miejscowościach, potem droga losowania, właściciel bedą zmuszeni, do prowadzenia lokalu dla niepalących, a jak będa chcieli go zamknąc, zostaną przykuci do baru, albo lokal przejmie państwo

Knajpa nie jest czymś niezbędnym do zycia, sam mam kontakt z gastronomią i uważam, że karmienie dzieci w knajpach to większe trucie ich niż narazanie na kontakt z dymem.

Jak zona nie lubi gotować, to sie jedzie na wczasy z wyzywieiem, w wiekszosci stołówek palić nie wolno.

Sory uzes ale wychodzi na to że:
nie chce wam sie zapoznać z informacją turystyczną odnośnie lokali, dla niepalących,
żonie się nie chce gotować
nie chce wam się wziąc wczasów z wyżywieniem

ale już nie przeszkadza że dzieci sa w lokalu pełnym nawalonych alkoholem ludzi, to juz jest ok, byle tylko nie dym.
to moze zakaz sprzedazy alkoholu? bo dzieci będa widziały pijanych, a nuz zdarzy sie nightclub, i trzeba wprowadzic żeby panie nie tanczyły
na golasa, tylkow dresach bo sie dzieci pogorszą.

W twoim rozumieniu wolnośc to tak żeby wam było wygodnie, nie ważne ze ktoś ma swoją firmę, swój lokal...
A wasza wolnoś cpolega na tym że mozecie wejsc do tego lokalu lub nie, a nie ze maja byc lokale pod was,
bo to juz są fochy bachora.

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Baltazar 

  • Uzytkownik
  • Grupa Zbanowany
  • Postów 1638
  • Rejestracja pon, 20 lut 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pomorze
  • Hobby:lotnictwo

Napisano 23 kwiecień 2009 - 23:37

Najbardziej mnie zdumiewa to, że państwo jako cyniczny handlarz wyrobami tytoniowymi chce niemal w 100% zabronić ich używania, a matołectwo się cieszy że mu o kolejne kilka centymetrów ogranicza swobody obywatelskie, czyli demokrację, obłudnie tłumacząc to troską o zdrowie. http://i13.tinypic.com/4h7ot3q.gif

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   tiglatpilesar 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 61
  • Rejestracja nie, 02 wrz 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Assyria
  • Hobby:wytrychologia i obróbka mieszkań

Napisano 24 kwiecień 2009 - 07:18

Dobra, dobra. Jest pewna granica walki z paleniem - dochody budżetu państwa
nałogowcy utrzymują to państwo ;)
Teraz jest moda na fajki, w latach 20 poprzedniego wieku modne było zwalczanie alkoholizmu. I wtedy i teraz zakazy to swoistym prezent dla szarej strefy.

I jeszcze jedno
A co ma państwo do MOJEGO prywatnego lokalu (sytuacja hipotetyczna - knajpy nie mam), w którym goście palą, tak, że siekierę można powiesić? Jeżeli istnieje grono poważnych klientów, którzy akurat nie lubią dymu i widzę, że chodzą oni do lokalu konkurencyjnego, w którym się nie pali, to szybko się zastanowię nad zakazem w MOIM lokalu.
Ale wam sierotki państwo musi wszystko załatwiać

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Karolina 

  • nie inaczej: "wykształciuch" ;) tudzież politolog
  • Grupa S-Moderator
  • Postów 1497
  • Rejestracja śro, 19 kwi 06
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Not of This Earth...
  • Hobby:polityka (jakże by inaczej ;), wszystko co związane z Chinami, subiektywnie dobra literatura

Napisano 24 kwiecień 2009 - 07:20

<_<

Chcesz się truć? To się truj, ale sam siebie tylko i wyłącznie- NIE INNYCH! Ja nie życzę sobie być truta i cieszę się, że wreszcie jest jakaś szansa, że państwo mi pomoże dbać o swoje zdrowie!

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   Bany 

  • Nowy na forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 9
  • Rejestracja sob, 02 sie 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:znienacka

Napisano 24 kwiecień 2009 - 08:38

Wyświetl postUżytkownik Karolina dnia 24.04.2009, 7:52 napisał

<_<

Chcesz się truć? To się truj, ale sam siebie tylko i wyłącznie- NIE INNYCH! Ja nie życzę sobie być truta i cieszę się, że wreszcie jest jakaś szansa, że państwo mi pomoże dbać o swoje zdrowie!



ty to moze do korei polnocnej jedz...tam ci panstwo we wszystkim pomoze i wszystko zalatwi za ciebie...po co komu wolny wybor :P



ps.sam nie pale i uwazam ze papierosy smierdza...ale uwazam ze zyjac w wolnym kraju to wlasciciel powinien miec wolnosc wyboru czy pozwalac czy nie na palenie w SWOIM lokalu i zaden zafajdany gryzipiorek z warszafki nie powinien miec nic w tym temacie do gadania

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Karolina 

  • nie inaczej: "wykształciuch" ;) tudzież politolog
  • Grupa S-Moderator
  • Postów 1497
  • Rejestracja śro, 19 kwi 06
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Not of This Earth...
  • Hobby:polityka (jakże by inaczej ;), wszystko co związane z Chinami, subiektywnie dobra literatura

Napisano 24 kwiecień 2009 - 08:56

To się odnosi nie tylko do lokali- primo.
Secundo- tak jak Ty uważasz, że ktoś ma mieć prawo do wolnego wyboru, tak samo ja też chcę je mieć, a w tej chwili niestety nie mam <_<



A tekstem o Korei nie przykryjesz faktu, że w tej chwili niepalący są przez palaczy dotruwani czy tego chcą czy nie... Wyśmiać łatwo, ale działa taka strategia na krótko dla osoby, która się rzeczywiście nad problemem zastanowi.

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   fantom 

  • Uzytkownik
  • Grupa Uzytkownicy
  • Postów 91
  • Rejestracja śro, 07 mar 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisano 24 kwiecień 2009 - 12:12

Wyświetl postUżytkownik Karolina dnia 24.04.2009, 7:52 napisał

<_<

Chcesz się truć? To się truj, ale sam siebie tylko i wyłącznie- NIE INNYCH! Ja nie życzę sobie być truta i cieszę się, że wreszcie jest jakaś szansa, że państwo mi pomoże dbać o swoje zdrowie!


Nie chcesz być truta to nie wchodź do lokalu gdzie można palić.
Trudne? A może zbyt logiczne? :huh:

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   Karolina 

  • nie inaczej: "wykształciuch" ;) tudzież politolog
  • Grupa S-Moderator
  • Postów 1497
  • Rejestracja śro, 19 kwi 06
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Not of This Earth...
  • Hobby:polityka (jakże by inaczej ;), wszystko co związane z Chinami, subiektywnie dobra literatura

Napisano 24 kwiecień 2009 - 12:35

Niezła rada, gdy np. w małym mieście wszystkie są obstawione przez palaczy :wacko:


Wiesz co? Napiszę brutalnie: bujaj się z takimi radami...


  • (16 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych