Aktualności
PO w mediach
12-11-2007
Bogdan Borusewicz gościem Moniki Olejnik w Radiu Zet
Każdy prawnik, który jest adwokatem, każdy adwokat w zasadzie podejmuje kontrowersyjne sprawy, to należy do jego obowiązków, ale w momencie objęcia funkcji oczywiście wyłącza się z tych spraw, te sprawy zostawia komuś innemu, to jest jasne. Profesor Ćwiąkalski jest bardzo dobrym prawnikiem, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Mam nadzieję, że jest lepszym prawnikiem, niż zdaje się jego student.
Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Bogdan Borusewicz marszałek Senatu wita Monika Olejnik, dzień dobry panie marszałku.
Bogdan Borusewicz: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.
Monika Olejnik: Panie marszałku premier Jarosław Kaczyński mówi w wywiadzie dla dziennika „Polska”, że informacje na temat Sikorskiego zagrażają interesowi państwa, z kolei prezydent Lech Kaczyński mówi, że Radosław Sikorski zbyt lekkomyślnie wierzy w to, co mu przekazywały służby. Czy ta osoba, tak kontrowersyjna, powinna być ministrem spraw zagranicznych, czy Donald Tusk powinien zmienić zdanie?
Bogdan Borusewicz: Z tego, co ja wiem, a rozmawiałem kiedyś z prezydentem na ten temat, rzecz chodzi o sprawy personalne i pewien konflikt osobisty. Sprawy personalne to właśnie próba mianowania Dukaczewskiego na nowe stanowisko i mianowanie, czy próba mianowania zastępcy szefa Sztabu Generalnego bez konsultacji z prezydentem. Więc to są te informacje, które posiadałem, a nie wiem czy cokolwiek jest nowego, wskazują, że nie są to jakieś istotne przesłanki, które by powodowały, że nie może być mianowany na ministra spraw zagranicznych, pan Radosław Sikorski oczywiście.
Monika Olejnik: Tak, ale oprócz tych rzeczy, o których pan mówi to właśnie prezydent dzisiaj dodał rano w Sygnałach Dniach powiedział o tym, że zbyt lekkomyślnie wierzył w to, co przekazywały mu służby, i że o czymś powie Donaldowi Tuskowi, kiedy ten dostanie certyfikat dostępu do tajemnic państwowych.
Bogdan Borusewicz: No więc z zainteresowaniem czekam na ten moment, ponieważ nie wiem czy cokolwiek nowego zaszło od tego czasu, kiedy takie informacje uzyskałem, ogólne bardzo, oczywiście ogólne, to nie były informacje jakieś klauzulowane. Ale to niedobra jest sytuacja, fatalna kiedy mówi się publicznie, że coś tam, coś tam jest zanim się pokaże. Najpierw trzeba pokazać, a potem mówić ewentualnie, a nie odwrotnie.
Monika Olejnik: Czy sądzi pan, uważa pan, że premier konfabuluje mówiąc, że informacje zagrażają interesowi państwa, bo to jest poważny zarzut?
Bogdan Borusewicz: No to jest poważny zarzut. Ale mówię, że procedura przekazywania tego typu informacji powinna być odwrotna. Jeżeli są takie zarzuty, jeżeli są one oparte na informacji tajnej, czy tajnych to powinny być one tajne i przekazane urzędującemu premierowi, a jeżeli on oczywiście nie zareaguje to wtedy można zwracać się do opinii publicznej, a w tej chwili wydaje mi się, że jest sekwencja odwrotna. Najpierw informacje jakieś upubliczniane, ogólne, także – no nie wiem czy nie chodzi tylko o zwyczajne dezawuowanie nowego kandydata i zwyczajną zemstę.
Monika Olejnik: Minister sprawiedliwości, przyszły minister sprawiedliwości pan Ćwiąkalski też budzi kontrowersje. Jest obrońcą Henryka Stokłosy, który ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, ta osoba też budzi kontrowersje u prezydenta, czy taka osoba powinna być ministrem sprawiedliwości według pana, pisał ekspertyzę w sprawie Ryszarda Krauzego.
Bogdan Borusewicz: Każdy prawnik, który jest adwokatem, każdy adwokat w zasadzie podejmuje kontrowersyjne sprawy, to należy do jego obowiązków, ale w momencie objęcia funkcji oczywiście wyłącza się z tych spraw, te sprawy zostawia komuś innemu, to jest jasne. Profesor Ćwiąkalski jest bardzo dobrym prawnikiem, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Mam nadzieję, że jest lepszym prawnikiem, niż zdaje się jego student.
Monika Olejnik: No właśnie będzie, chciałby pan, żeby był anty-Ziobro, Ćwiąkalski będzie anty-Ziobrem?
Bogdan Borusewicz: Nie, chciałbym żeby nikt nie używał prokuratury, a także służb do gier politycznych.
Monika Olejnik: Panie marszałku, czy nie dziwi pana, mnóstwo osób jest zdziwionych, mnóstwo polityków, komentatorów tym, co robi marszałek Sejmu, mianowicie nie chce żeby Jan Ołdakowski był dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego. Ja przypomnę, że dwa lata temu były ekspertyzy prawne, ekspertyzy prawne między innymi prof. Granata, pana Kuleszy mówiące o tym, że może łączyć stanowisko dyrektora Muzeum z mandatem poselskim.
Bogdan Borusewicz: A przedtem stosowano rozszerzającą interpretację takich faktów i nie można było łączyć. Potem, dwa lata temu Sejm zamówi inną ekspertyzę i ja w Senacie mam podobną sytuację i także oczywiście mam ekspertyzę, z której wynika, że nie można łączyć. I pani Borys-Damięcka, która jest dyrektorem teatru z tego dyrektorowania musi zrezygnować i zdaje się, że już zrezygnowała.
Monika Olejnik: No, ale czy to nie jest rozszerzenie prawa, skoro prof. Granat dwa lata temu powiedział, że może łączyć to, co takiego nowego się stało, że teraz jest zakaz łączenia, pojawiły się nowe ekspertyzy.
Bogdan Borusewicz: Ja mówię, że ja mam taką ekspertyzę, która mówi, że nie można łączyć. Zaś poprzednio, w czasie kadencji czwartej, do czwartej kadencji tutaj ta rozszerzająca interpretacja była obowiązkowa, a zdaje się, że w kolejnej czyli piątej, zrobiono wyjątek no i stąd cały problem. Interpretuje, jeżeli chodzi o Sejm tego typu sytuację marszałek Komorowski, ja interpretuję w Senacie. I marszałek Komorowski będzie musiał podjąć decyzję taką czy inną, ja na szczęście takiego problemu nie mam, pani Borys-Damięcka zgodziła się z tą ekspertyzą, że nie może pełnić funkcji.
Monika Olejnik: I co by pan podpowiedział marszałkowi Sejmu?
Bogdan Borusewicz: No, ja bym podpowiedział, żeby była stosowana zasada równości, ale marszałek Sejmu podejmuje autonomiczną decyzję, niezależną od marszałka Senatu.
Monika Olejnik: Panie marszałku, dlaczego pan się nie chce zgodzić na to żeby Zbigniew Romaszewski był wicemarszałkiem Senatu?
Bogdan Borusewicz: Miejsce dla PiS jest, nie został wybrany trzeci wicemarszałek, chcę żeby ta liczba wicemarszałków była mniejsza niż w poprzedniej kadencji, poprzednio było czterech, w tej chwili chcę żeby było trzech. Jest kwestia otwarta, są rozmowy i tak być powinno. To nie jest tak, że wola jakiegoś, nawet najważniejszego polityka, może być narzucona Senatowi. Głosowanie jest tajne, senatorowie wypowiadają się niezależnie od wskazań politycznych.
Monika Olejnik: No tak, głosowanie jest tajne, ale Donald Tusk już się wypowiedział co myśli na temat Zbigniewa Romaszewskiego, który ma być wicemarszałkiem, mógłby być wicemarszałkiem, a pan zmienił decyzję w tej sprawie?
Bogdan Borusewicz: To nie oznacza, że tu wskazania wiążą senatorów. To cała kwestia to brak kontaktów, rozmów, brak przekonywania senatorów ze względu na cechy charakteru, senator Romaszewski był i jest kontrowersyjny i po prostu musi być wykonana pewna praca, no nie można tutaj nikogo zmusić do głosowania takiego czy innego, personalna, personalna sprawa.
Monika Olejnik: No, ale Stefan Niesiołowski też był kontrowersyjny i to przypomina to, co się działo dwa lata temu, kiedy PiS nie chciał żeby marszałkiem Sejmu został Bronisław Komorowski, a z kolei w Senacie nie chciano Stefana Niesiołowskiego.
Bogdan Borusewicz: No w Sejmie, równolegle także nie chciano Stefana Niesiołowskiego i PiS głosował, nie tylko głosował, ale przygotował spektakl, który miał podważyć tą kandydaturę i głosował przeciw.
Monika Olejnik: No dobrze, ale może panie marszałku warto pokazywać dobre przykłady, a nie brać tego, co najgorsze.
Bogdan Borusewicz: Tak, chcemy pokazywać dobre przykłady, ja myślę, że tu będzie pozytywne rozwiązanie.
Monika Olejnik: Czyli będzie pan głosował za?
Bogdan Borusewicz: No zobaczymy, kto będzie kandydatem.
Monika Olejnik: Ale jeżeli będzie Romaszewski to dalej pan jest przeciwko?
Bogdan Borusewicz: Zobaczymy kto będzie kandydatem.
Monika Olejnik: Ale jeżeli będzie Romaszewski?
Bogdan Borusewicz: No to zobaczę, to jest, w tej chwili nie głosuję. Powtarzam wzbudza i wzbudzał kontrowersje pan senator Romaszewski i oczekuję na rozmowę w taki sposób żeby można było przygotować głosowanie, aby nie było tutaj gry panem senatorem Romaszewskim, bo szkoda mi go.
Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był senator Bogdan Borusewicz, marszałek Senatu.
źródło: Radio ZET