Aktualności
PO w mediach
08-07-2008
Dziennik Polski: władza nie jest magnesem
W Małopolsce chętni wcale nie garną się do Platformy Obywatelskiej, choć partia sprawuje władzę i wciąż cieszy się dużym poparciem społecznym.
PiS natomiast, mimo utraty rządów, wcale nie traci członków. Na nowych działaczy nie narzeka natomiast PSL. O wiele więcej kandydatów mieliśmy po dojściu PiS do rządów. Byliśmy wtedy uważani za ostoję normalności mówi Grzegorz Lipiec, sekretarz małopolskiej PO. Z PiS natomiast, chociaż straciło władzę, nie uciekają członkowie. Wręcz odwrotnie - nie brakuje chętnych do zasilenia naszych szeregów - twierdzi jego działacz Michał Ciechowski. Platforma Obywatelska w Krakowie pod koniec maja liczyła dokładnie 956 osób. - Podaję co do sztuki, bo jesteśmy po weryfikacji, która miała na celu m.in. pozbycie się tzw. martwych dusz. m.in. członków nie płacących składek - mówi Grzegorz Lipiec, sekretarz małopolskiej Platformy. Tylko w Warszawie partia jest liczniejsza. W Gdańsku, zwanym matecznikiem Platformy, jest ok. 500 członków, na Podlasiu – 830 osób. W województwie małopolskim PO ma około 2800 członków. W całej Polsce - ok. 35 tys. Grzegorz Lipiec przyznaje, że niedawno zakończona weryfikacja szeregów partyjnych spowodowana była przede wszystkim owczym pędem do PO w czasach rządów PiS. Dla wielu ludzi PO w latach 2006-2007 stanowiła przeciwwagę dla stronnictwa braci Kaczyńskich. Po weryfikacji stopniała nieco liczebność partii. Do PO nie jest łatwo się dostać. Specjalna uchwała zarządu partii mówi, że m.in. byli posłowie z innych formacji, wojewodowie czy ważni działacze partyjni, by zostać członkami PO, muszą zostać pozytywnie zaopiniowani przez zarząd Platformy. - Stanisław Kracik jest przykładem tego, jak trudno pokonać ten wymóg. Mimo iż od dawna zabiega o członkostwo, to do tej pory kierownictwu partii nie zaakceptowało jego kandydatury. Zgodziło się natomiast na wstąpienie do PO Jerzego Meysztowicza, byłego wicewojewody małopolskiego i szefa Unii Wolności w naszym regionie - mówi Grzegorz Lipiec. Nasz rozmówca twierdzi, że do PO garną się przede wszystkim młodzi ludzie: studenci, absolwenci szkól wyższych, przeważają mężczyźni, których jest około 65-70 proc. Najsilniejsza Platforma w Małopolsce jest w dużych i średnich miastach. W PiS trwa właśnie weryfikacja członków. - Przed nią mieliśmy ponad 1700 osób w Małopolsce (w całym kraju jest ich ponad 13 tys.) - podaje działacz PiS Michał Ciechowski. Najmocniejsze PiS jest w Krakowie, gdzie liczy ok. 600 członków, oraz na południu województwa. Słabe jest w północnych częściach regionu, głównie w Olkuszu. Miechowie i Chrzanowie. - Obawialiśmy się, że po przegranych wyborach ludzie będą od nas odchodzili i będzie brakować chętnych do wstąpienia do partii - mówi Michał Ciechowski. - Rzeczywistość mile nas zaskoczyła. Do PiS przystępują przede wszystkim ludzie w średnim wieku, legitymujący się wyższym wykształceniem, mocno przeważają mężczyźni. Aby zostać członkiem tej partii, trzeba wypełnić deklarację i uzyskać rekomendację ze strony dwóch
członków partii. Jeśli to się nie uda. kandydat musi spotkać się z pełnomocnikiem partyjnym. Wszystkie partie działające w Małopolsce razem wzięte mają mniej członków niż PSL. - Jest nas ponad 12 tys. (w całej Polsce ok. 60 tys.) - podkreśla Barbara Krzysztofik, dyrektorka biura zarządu małopolskiego PSL. Stronnictwo ma swoje struktury we wszystkich powiatach i w 162 gminach małopolskich (na 182 w województwie). Ludowcy najmocniej reprezentowani są w powiecie ziemskim krakowskim, tarnowskim, nowosądeckim. Najmniej liczny PSL jest w powiecie tatrzańskim. Barbara Krzysztofik chwali się. że w ostatnich miesiącach nie brak chętnych do wstąpienia do PSL. W samym powiecie nowosądeckim wydano legitymacje ponad 100 osobom. Nowo przyjmowani to głównie młodzi ludzie, dobrze wykształceni, w tym profesorowie wyższych uczelni, wyraźnie przeważają mężczyźni, choć i kobiet nie brakuje. SLD jest równie liczną formacją w Małopolsce co PO. - Mamy ok. 2800 członków (w Polsce ok. 70 tys.) – podaje Grzegorz Gondek, szef krakowskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Mocno jednak stopniały szeregi partii. Gdy SLD doszedł do władzy w 2001 r. w Małopolsce liczył ok. 7 tys. osób. Od 2004 r. następował odpływ. Najmocniejszy SLD jest w Krakowie, gdzie ok. 350 osób opłaca składki partyjne. Silny jest też w Tarnowie. Nowym Sączu, Chrzanowie. Olkuszu i Oświęcimiu. Slaby - na południu regionu, w powiatach nowotarskim, tatrzańskim i limanowskim. SLD też ma swoje oddziały we wszystkich powiatach. O dziwo, zgłaszają się do nas młodzi ludzie - mówi Grzegorz Gondek. - Owszem, część osób odchodzi, ale bilans w zasadzie wychodzi na zero. Według naszego rozmówcy małopolski Sojusz składa się przede wszystkim z osób legitymujących się wyższym wykształceniem. By zostać członkiem SLD, trzeba wypełnić deklarację i uzyskać rekomendację ze strony 2 osób-członków partii.
Włodzimierz Knap
Dziennik Polski (2008-07-07)