Aktualności
Newsy
23-01-2009
Rostowski: słaba złotówka to wina Kaczyńskiego
- Stabilność waluty to jeden z warunków dynamicznego rozwoju gospodarki. Dlatego zależy nam na szybkim przystąpieniu do strefy euro – mówił w Sejmie minister finansów Jacek Rostowski. - Na wspólnej walucie zyskamy jako konsumenci i pracownicy – przekonywał szef resortu finansów i zaapelował do opozycji, by ta nie uprawiała demagogii. Rostowski przedstawił posłom informację rządu nt. przystąpienia Polski do strefy euro.
Jak przekonywał Rostowski, szybkie wprowadzenie euro rozwiąże problem wahania waluty. - Zależy nam na szybkim przystąpieniu do strefy euro, gdzie wahania wspólnej waluty nie są tak duże jak teraz w przypadku złotego - przekonywał szef resortu finansów.
Wierzę, że Polsce uda się przystąpić do strefy euro 1 stycznia 2012 roku. – mówił minister Rostowski. Wyjaśnił, że przystąpienie Polski do strefy euro umożliwi Polakom dostęp do tanich kredytów. "Dziś ten dostęp zostawiłby w kieszeniach Polaków i polskich przedsiębiorców dodatkowych 10-15 mld zł" - podkreślił.
"Gdybyśmy byli dziś w strefie euro, nasze banki nie miałyby takich problemów z uzyskaniem płynności" - zaznaczył. Przypomniał, że Europejski Bank Centralny wpompował w system bankowy strefy euro 350 mld euro. "Te środki trafiłyby także do nas. Dzięki temu łatwiej byłoby obronić Polskę przed skutkami kryzysu na świecie".
Demagogia PiSu
Zdaniem Rostowskiego, debata o euro przybiera często charakter demagogii. - Polacy zasługują na poważną debatę, a nie na demagogię. PiS straszy społeczeństwo utratą dochodów, że będziemy zarabiać w złotych a płacić w euro - mówił minister. - Wszystko, zarobki i płaca zostanie podzielone przez cztery. Nikt nie straci nawet eurocenta. Wejście do strefy euro zwiększa konkurencję, a to zmniejsza ceny - dodał.
Rostowski zaatakował PiS o psucie debaty dotyczącej wprowadzenia euro i niekompetencję. - Żałuję, że nie widziałem posłów PiS kiedy mówiliśmy o euro. Było się czego nauczyć - mówił. - Niestety zdecydowana większość rysowanych na potrzeby polityczne opinii o euro jest nierzetelna - dodał. - Możliwość wejścia do strefy euro została zmarnowana w latach 2006-2007, za rządów Jarosława Kaczyńskiego. Teraz płacimy za tamte błędy. Ponosimy koszty w postaci słabszej "złotówki", większej premii za ryzyko długu państwa i faktu, że nasze możliwości zwiększenia deficytu są o wiele mniejsze niż w Portugalii czy nawet Grecji, już nie mówiąc nawet o Słowacji – powiedział minister Rostowski.
Posłowie Platformy za euro
Przyjęcie euro umocni pozycję Polski w Unii Europejskiej - powiedział w piątek w Sejmie szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski.
Wcześniej minister finansów Jacek Rostowski przedstawił informację rządu dotyczącą wejścia do strefy euro.
Zdaniem Chlebowskiego, przygotowanie do wejścia do strefy euro wymaga od ekipy rządzącej wiarygodnej i odpowiedzialnej polityki gospodarczej.
"I taką politykę gospodarczą od roku rząd PO i PSL (...) realizuje. Politykę dbania o finanse publiczne, dbania o niski deficyt, niski dług publiczny" - powiedział.
Dodał, że przygotowując Polskę do wejścia do strefy euro, trzeba korzystać z doświadczeń słowackich. "Warto też skorzystać z tej ogromnej kampanii rządowej, jaką Słowacy wykorzystali na rzecz dotarcia do społeczeństwa, (...) pokazania ogromnych korzyści dla przeciętnego obywatela Słowacji" - powiedział.
W jego opinii euro to korzyści, ale także zagrożenia. "Jednym z najpoważniejszych wyzwań (...) jest brak możliwości wykorzystywania stóp procentowych NBP i kursu walutowego jako narzędzi polityki gospodarczej, które rzeczywiście służą do stabilizowania inflacji i wzrostu gospodarczego. To jest poważne zagrożenie" - zaznaczył. Dodał, że korzyści jednak przewyższają zagrożenia.
Chlebowski mówił też o opcjach walutowych. "Ocenia się, że opcje walutowe to prawie 8 mld zł, które muszą dodatkowe polskie firmy, polskie przedsiębiorstwa zapłacić" - powiedział.
W czasie debaty sejmowej za wprowadzeniem euro z początkiem 2012 roku opowiedziało się Polskie Stronnictwo Ludowe i Lewica, tylko PiS nie jest zwolennikiem szybkiego wejścia Polski do strefy euro.
wl/pap/t/int