Systemy emerytalne w Europie, Polacy najmłodszymi emerytami
Pomysłów na rozwiązanie kwestii emerytur może być wiele, od najprostszego, stosowanego przez naszych przodków, po skomplikowany, który zawetował wczoraj prezydent. Na czym polegał ten prosty system? Na posiadaniu dużej liczby dzieci – im więcej, tym lepiej, bo zawsze była szansa, że któreś z nich zaopiekuje się starymi rodzicami.
Jednak ponieważ nic nie jest idealne, toteż i ten prosty system miał niedoskonałości. Dzieci wyjeżdżały, chorowały, nierzadko umierały wcześniej lub po prostu nie chciały pomagać rodzicom na starość. I dlatego w XIX wieku kanclerz Niemiec Otto von Bismarck wymyślił emerytury.
Pomysł opierał się na systemie solidarnościowym (i tak też został nazwany), gdyż zakładał, że pracujący teraz płacą składki, z których dzisiejsi emeryci otrzymują emerytury. Równocześnie system ten wierzył w solidarność międzypokoleniową – że, następne pokolenia także będą płacić składki na przyszłych emerytów.
Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz
Niemiecki sposób naliczania emerytur nie podobał się Brytyjczykom, ale pomimo ostrych słów krytyki nie potrafili szybko nic wymyślić. Udało im się to dopiero w połowie XX w. Państwo ściągało od pracujących składki, ale bardzo niskie i równie niska miała być przyszła emerytura, chyba że pracujący sam zatroszczył się w porę o to, aby była wyższa. Im wcześniej zaczął o tym myśleć, tym lepiej. A miał trzy możliwości: wpłaty składek dowolnej wielkości na własne konto oszczędnościowo-emerytalne obsługiwane przez prywatny fundusz ściśle kontrolowany przez państwo; wpłaty do brytyjskiego ZUS lub udział w programach emerytalnych zaproponowanych mu przez pracodawcę. Ta trzecia możliwość okazała się chybiona, ale dwie pierwsze zdały egzamin. Na dodatek fundusze emerytalne przynosiły zyski, jeśli gospodarka miała się dobrze. Wyniki finansowe funduszy zachęcały do dalszych wpłat.
Obydwa pomysły, ten Bismarcka oraz brytyjski, stały się wzorem, na którym oparły swoje systemy emerytalne inne kraje europejskie ( i nie tylko). Na pierwszym wzorują się Francja, Włochy, Grecja i Hiszpania, a na drugim Szwecja, Stany Zjednoczone i teraz Polska. Jednak w obu przypadkach ważne jest, jak długo przyrastają składki, a więc w jakim wieku pracujący przechodzi na emeryturę.
Wiek emerytalny w krajach UE
W 2007 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu stwierdził, że kraje członkowskie UE mają dowolność ustalania wieku emerytalnego. Rozwiązania w tym zakresie zależą od pracodawców danych państw i mogą być podyktowane sytuacją na rynku.
Jak widać z zamieszczonej tabeli, wiek przechodzenia na emeryturę w poszczególnych krajach jest różny. Jednak pod względem wcześniejszego przechodzenia na emeryturę Polska dystansuje inne państwa. Tylko 57 proc. Polaków w wieku produkcyjnym pracuje, gdy tymczasem w Unii ten wskaźnik wynosi 67 proc.