|
|
Aktualności
Newsy
27-10-2008
Premier nie chce wojny na samolociki
„Mam dość wojny na samolociki” mówił niedawno premier Donald Tusk. A na dzisiejszej konferencji prasowej potwierdził, że jeśli prezydent będzie się upierał wyjechać na spotkanie do Brukseli, to mu ustąpi. - Ważniejsze dla mnie dzisiaj jest to, by prestiż Polski nie ucierpiał. – mówił polski premier. „To, co się ostatnio działo, wszyscy widzieliśmy i wszyscy byliśmy zdegustowani – mówił premier Tusk – W żadnym wypadku nie chcę powtórki z sytuacji, gdy Polska delegacja jest obserwowana w Europie pod kątem tego, ilu nas przyleciało i czym. To spotkanie w Brukseli jest nieformalne, zorganizowane jako roboczy lunch i ma być jedno krzesło przy stole. Oczywiście, jak zrobimy, tak jak to miało miejsce ostatnio, awanturę, że trzeba o jedno krzesło więcej, to ono się pojawi. Tylko że znowu będą na nas patrzeć bardziej pod kątem tego ilu nas jest, a nie co mamy do zaproponowania. - W tej sytuacji postanowiłem, że jeśli pan prezydent podtrzyma swoją twardą wolę wyjazdu do Brukseli, to wyposażymy go w instrumenty, niezbędne do dobrego reprezentowania Polski na tym spotkaniu, począwszy od środka transportu po instrukcje rządowe i ekspertów. - mówił Tusk. Premier podkreślił, że on sam jest gotów do wyjazdu. Ocenił, że unijny szczyt ma "spore znaczenie", bo najprawdopodobniej prezydent Francji Nicolas Sarkozy będzie chciał poinformować unijnych przywódców o stanowisku przygotowywanym na szczyt gospodarczy w Waszyngtonie. "Ale ważniejsze dla mnie dzisiaj będzie to, żeby prestiż Polski nie ucierpiał" - zadeklarował szef rządu.
wl
|
|