Aktualności
Newsy
27-10-2008
Konto PZPN zablokowane, wybory już w czwartek
Konta PZPN zostały zablokowane zgodnie z przepisami i w odpowiednim terminie - mówił na konferencji prasowej minister sportu Mirosław Drzewiecki. Dodał, że wybory nowych władz PZPN odbędą się zgodnie z planem, tj. w najbliższy czwartek.
"Nie ma okoliczności, która mogłaby sprawić, że zmiana terminu poprawiłaby sytuację w związku piłki nożnej. Nie mamy możliwości, aby otrzymać informację z prokuratury, że do końca miesiąca zamknie ona śledztwo ws. korupcji" - mówił minister.
Izba Skarbowa zajęła w poniedziałek konto PZPN. Fiskus "dopadł" piłkarski związek za długi sięgające 18,5 miliona złotych. Izba Skarbowa zajęła jednak mniejszą sumę pieniędzy - około dziewięciu milionów złotych.
Minister Drzewiecki mówił, że śledztwo jest rozwojowe i będzie trwało minimum do końca marca 2009 roku. W związku z tym, jak twierdzi, nie ma sensu przedłużać tego "aktu wyboru". Zaapelował do wszystkich kandydatów na nowego szefa związku, by pamiętali o tym "jeśli zależy im na piłce, by nie kandydowali w sytuacji, w której mają nieczyste sumienie".
Minister, że nie wie jakie dokładnie kwoty zabezpieczono. Zapowiedział również, że Niezależna Komisja Wyborcza dopilnuje, aby wybory prezesa PZPN odbyły się prawidłowo.
Minister nie chciał odpowiedzieć na pytanie, który z czwórki kandydatów na szefa związku jest najlepszy. W wyborach na prezesa PZPN mają wystartować Zbigniew Boniek, Tomasz Jagodziński, Grzegorz Lato i Zdzisław Kręcina, któremu prokuratura postawiła dwa zarzuty dotyczące niegospodarności. Sekretarz generalny PZPN miał przekazać ok. 350 tys. zł zajętych przez komornika na poczet klubu Widzew Łódź. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Kręcina nie przyznał się do winy.
"Mam prywatną opinię, natomiast jako minister sportu nie będę jej wyrażał. Mogłoby to być odebrane jako próba wskazania, która z nich jest najlepsza" - mówił i dodał, że nie będzie oceniał żadnego z kandydatów.
Drzewiecki wierzy, że podczas zjazdu zwycięży mądrość delegatów, którzy wybiorą do nowych władz osoby, gwarantujące prawidłowy rozwój piłki nożnej w Polsce. Minister wierzy również, że nie dojdzie do sytuacji, w której nowy prezes związku jak i nowi członkowie władz nie zostaną zatrzymani przez organa ścigania i zaproszeni na przesłuchania do wrocławskiej prokuratury.
Przypomniał, że cały czas trwa śledztwo ws. korupcji w polskiej piłce nożnej. Według jego wiedzy zamieszanych w sprawę jest ponad 160 osób oraz 52 kluby. Zapewnił jednak, że zarówno prokuratura jak i ministerstwo sportu "nie spocznie dopóki nie będzie świadomości, że ostatnie nazwisko z tej czarnej listy nie zostało sprawdzone i wyeliminowane".
Nie karać klubów, tylko ludzi
Podczas spotkania z dziennikarzami Mirosław Drzewiecki stwierdził także, iż woli, aby za sportową korupcję karane były poszczególne osoby, a nie kluby.
- W korupcję zaangażowanych było ponad 50 klubów, nie ma sensu ich wszystkich przesuwać w tabelach - przyznał Drzewiecki.
Mirosław Drzewiecki nie wykluczył, że spotka się z prezydentem w czasie jutrzejszej Rady Gabinetowej bądź tuż po niej, aby rozmawiać o problemach polskiej piłki nożnej. Na kilka dni przed planowanymi wyborami na nowego prezesa PZPN, Mirosław Drzewiecki chce tylko jednego: - Zależy mi, aby przyszły prezes PZPN był "osobą czystą" i dobrze zarządzającą związkiem - ocenia.
Drzewiecki przyjechał do Aleksandrowa Łódzkiego, żeby uczestniczyć w otwarciu kolejnych boisk w ramach programu "Orlik 2012".
wl/pap/int