- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2008
2007
Aktualności   Newsy

13-10-2008

Sześciolatki w służbie polityków

I porobiło się. Sześciolatki dumnie wkroczyły w świat politycznych sporów, stając się smacznym kąskiem dla politycznej opozycji.

Biedne nasze dzieciaki zamiast cieszyć się z kupowania szkolnej wyprawki, dumnie zapełniać piórnik kredkami, starannie wkładać książeczki w kolorowe okładki i chwalić się swoją poważną pozycją społeczną przed młodszym rodzeństwem, muszą stawić czoła wizji katastrofy i zbliżającej się nieuchronnie zagładzie. Nie są jednak same. Słyszą, że rodzice będą je RATOWAĆ, żeby oddalić kataklizm.

Poszukiwanie ratunku wpisało się rewelacyjnie w medialne zapotrzebowanie i polityczne zamówienie. Rzadko telewizje mają bowiem możliwość pokazania roześmianego malca, który z trudem dźwiga transparent z apelem, by ministerstwo nie zabierało mu dzieciństwa i pozwoliło się bawić. Opozycja, która coraz bardziej przegrywa mecze z ekipą rządzącą też znalazła się wreszcie przy piłce i prowadzona przez kapitana Gosiewskiego (sprawy dzieci dotykały go ostatnio na wielu płaszczyznach) ma nadzieję na upragniony gol. Medialna bomba naprawdę wybucha.
Tak się składa, że od kilku miesięcy prowadzimy na forum naszej strony debatę obywatelską nt. reformy oświaty. To dyskusja merytoryczna, poważna, pełna refleksji m.in. nad tym czy 6-latki powinny już zacząć naukę w szkole. Wśród członków i sympatyków PO też nie ma jednego zdania na ten temat, wciąż szukamy argumentów i za i przeciw. Przeprowadzamy wywiady z urzędnikami ministerstwa, piszemy artykuły wyjaśniające kwestie reformy oświatowej. Na niektórych wypowiedziach kierownictwa resortu nasi internauci się pastwią i nie pozostawiają suchej nitki, inne chwalą. Żywą dyskusję wywołał też wywiad z Ligą Krajewską, politycznym doradcą ministra edukacji.
Nie u nas, ale na stronach Interia.pl na rozmowę zareagowali nerwowo rodzice, którzy zorganizowali akcję Ratujmy Maluchy „oburzeni manipulacjami i kłamstwami” Ligii Krajewskiej napisali list w tej sprawie.
Pomijając „apolityczny” i „merytoryczny” styl listu, uznaliśmy, że sprawa wymaga wyjaśnienia, bo skoro ktoś związany z Platformą kłamie, to na sucho mu to ujść nie może. Poprosiliśmy więc, by Ligia Krajewska odpowiedziała na zarzuty. Oto jej wyjaśnienie:

Nieprawdą jest, że w 2009 roku dzieci sześcioletnie będą musiały iść do szkoły - każde dziecko sześcioletnie będzie miało obowiązek przedszkolny realizowany tak jak dotychczas w przedszkolu lub szkole. Do szkoły mogą iść dzieci tylko te, których rodzice podejmą taką decyzję, tak będzie do 2012 roku.
Dzieci pięcioletnie będą miały do tego czasu prawo do przedszkola. Obecnie prawie 70% dzieci uczęszcza do oddziałów przedszkolnych w szkołach. Są gminy które organizują oddziały przedszkolne przy szkołach również dla młodszy dzieci. Nie będę odnosić się do Państwa politycznego zaangażowania.

Nieprawdą jest że ministerstwo nie konsultowało projektu z rodzicami, między innymi to głos pp. Elbanowskich był brany pod uwagę przy projektowaniu wprowadzania przez trzy lata obowiązku szkolnego. Pragnę zauważyć , że nie tylko organizacja pp. Elbanowskich jest jedynym reprezentantem rodziców więc nie wszyscy rodzice podzielają Państwa zdanie.
Proszę mieć na uwadze , iż pod projektem obywatelskim który został złożony w Sejmie podpisało się 184 tys. obywateli z adresem i PESEL-EM popierając między innymi wprowadzenie jednorazowo obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

Nieprawdą jest, że samorządy nie popierają tych rozwiązań zachęcam do zapoznania się ze stanowiskiem samorządowych organizacji jak i z porozumieniem komisji samorządowo-rządowej.

Nieprawdą jest , że na reformę przeznaczono 3,500 zł na szkołę .W 2009 roku na wprowadzenie reformy przeznaczono na dostosowanie i opiekę w szkołach kwotę 347 mln.
Podobne kwoty będą w kolejnych latach.

Dziwi mnie stwierdzenie, że współpraca i doradztwo rodziców w szkole jest czymś nagannym, takie komentarze pozostawiam ocenie czytelników.

Pragnę jeszcze raz podkreślić: żadne dziecko, którego rodzice nie wyrażą zgody nie będzie musiało rozpoczynać nauki w szkole. Należy też pamiętać o dzieciach które nie mają dostępu do wczesnej edukacji przedszkolnej a również o tym że wyrównywanie szans edukacyjnych jest powinnością i obowiązkiem państwa dla dobra wszystkich obywateli.
Państwo Elbanowscy mają wybór do sposobu edukacji swoich dzieci, prawo pozwala na różne formy edukacji również domową. Na szczęście demokratyczne Państwo pozwala nam na dobrowolny wybór a samorząd ma obowiązek zapewnić dostęp do edukacji wszystkim jego mieszkańcom w tym również pp.Elbanowskim.

Z poważaniem
Ligia Krajewska


I na tym właściwie trzeba skończyć historię „kłamstwa” i dalej merytorycznie dyskutować. Mimo, że forma protestu „Ratujmy Maluchy” jest trudna do zaakceptowania, dostrzegliśmy w liście jeszcze jeden ważny wątek, który należy poruszyć – w jaki sposób rodzice powinni się angażować w życie szkoły, wpływać na decyzje samorządów, jakie powinny być kompetencje Rady Rodziców, by… żyło się lepiej. Wszystkim. Sześciolatkom też.

Zapraszamy na forum

Ludzie Platformy Obywatelskiej

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (0 prefix 22) 635-78-79, (0 prefix 22) 831-55-07
fax: (0 prefix 22) 635-76-41

Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (0 prefix 22) 402 42 03
www@platforma.org