|
|
Aktualności
Newsy
09-10-2008
Sikorski: Konflikt prezydenta z polskim rządem obniża rangę naszego kraju
- Rada Ministrów w trybie obiegowym podjęła w czwartek uchwałę, że to premier będzie wyznaczał skład polskiej delegacji na szczyt Unii Europejskiej - mówił w TVN24 szef MSZ Radosław Sikorski. - Mamy ekspertyzy trzech profesorów i trzech doktorów habilitowanych, w których stwierdzają oni jasno, że to Prezes Rady Ministrów powinien wyznaczać skład delegacji na tego rodzaju szczyty. I tak też będzie w tym przypadku - powiedział Radosław Sikorski w rozmowie z Moniką Olejnik w "Kropce nad i" (TVN24). Sikorski ustosunkował się w ten sposób do nieoczekiwanej zapowiedzi prezydenta Kaczyńskiego, który ogłosił w mediach, że zamierza wziąć udział w przyszłotygodniowym szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. Premier Tusk, zaskoczony tą zapowiedzią powiedział, że prezydent nie był brany pod uwagę w składzie delegacji rządowej. Szef MSZ ujawnił w "Kropce nad i", że w czwartek Rada Ministrów przyjęła "w trybie obiegowym uchwałę", w której stwierdza, że to Prezes Rady Ministrów wyznaczy skład delegacji na szczyt UE. Radosław Sikorski podkreślił, że to premier odpowiada za politykę wewnętrzną i zewnętrzną Polski i to daje mu prawo do podjęcia decyzji o składzie delegacji na szczyt Unii Europejskiej. Według ministra spraw zagranicznych obecny konflikt na linii rząd-Pałac Prezydencki o skład delegacji na najbliższy szczyt UE to „konfrontacja niezbyt estetyczna”. Zwłaszcza dla prezydenta. - Apeluję, aby jej uniknąć, bo Rada Ministrów decyzję już podjęła – zaznaczał Sikorski. Jak dodał do takiej konfliktowej sytuacji w ogóle nie powinno dojść ze względu na fakt, że obniża ona prestiż naszego kraju. Sikorski podkreślił jednak, że rząd – jeśli idzie o skład delegacji – „jest zdeterminowany”.
A dlaczego zdaniem ministra prezydent nie powinien stanąć na czele polskiej delegacji podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli? - W sprawach poruszanych na szczycie na przykład takich, jak pakiet klimatyczny pan prezydent nie orientuje się zbyt dobrze – powtarzał minister. Dodał jednak, że „szczegółowo” nie zna planu najbliższego unijnego szczytu. Sytuacja jest ponownie niezręczna dla polskiego rządu. Już po tym, jak Centrum Informacyjne Rządu podało komunikat, że przyjmuje akredytacje dla dziennikarzy na najbliższy szczyt, kancelaria prezydenta Kaczyńskiego wysłała do PAP wiadomość, że ona także akredytuje dziennikarzy w związku z wyjazdem prezydenta na szczyt UE.
wl/tvn/pap
|
|