Aktualności
Newsy
09-08-2008
Jednym głosem w sprawie Gruzji - Tusk z Kaczyńskim, Polska z Unią
Dramatyczne wydarzenia w Gruzji były powodem pilnego spotkania premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego na gdańskim lotnisku. Wszystko wskazuje na to, że w obliczu gruzińskiej tragedii najwyższe polskie władze będą mówiły jednym głosem. Premier dodał, że chce zabiegać o "wspólny głos państw Unii Europejskiej" w tej sprawie. Francuska prezydencja Unii Europejskiej zaakceptowała propozycję Tuska, by w sprawie Gruzji odbyło się pilnie spotkanie szefów rządów państw UE.
- Obaj oceniamy realistycznie sytuację w Gruzji, nie ma mowy o tym, żeby jakikolwiek polski polityk wykazał się tutaj niepotrzebną nadgorliwością, ale potrzebna jest taka stanowczość. - mówił premier po spotkaniu z prezydentem.
- Mam nadzieję, ze w UE znajdziemy takie środki, które zapobiegną eskalacji konfliktu - mówił premier Tusk i podkreślił, ze zarówno prezydent jak i szef MSZ zaangażowali się w organizację spotkania przywódców Unii w sprawie konfliktu.
Premier podkreślił, że docenia zaangażowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawy polityki wschodniej. Za najważniejsze uznał "zaktywizowanie światowej i europejskiej opinii publicznej i polityków" i nie wykluczył, że jeszcze w sobotę z udziałem Lecha Kaczyńskiego i innych prezydentów uda się wypracować "wspólne europejskie stanowisko". - Prezydent będzie działał wspólnie ze swymi odpowiednikami, prezydentami państw europejskich, i efekty tego powinny być znane już dzisiaj - mówił premier. Dodał, że konferencja elektroniczna odbędzie się w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin, a w przyszłym tygodniu powinno dojść do spotkania bezpośredniego.
Pytany, czy Polska nie znalazła się w kłopotliwej sytuacji z powodu wcześniejszego zaangażowania prezydenta Kaczyńskiego po stronie Gruzji, premier powiedział: - To świat się znalazł w kłopotliwej sytuacji, nie Polska.
Z udziałem przedstawicieli prezydenta i premiera działa w Warszawie grupa kryzysowa w sprawie Gruzji. W grupie tej działają szef MSZ Radosław Sikorski oraz sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, odpowiedzialny za służby specjalne Jacek Cichocki i - ze strony prezydenta - szef BBN Władysław Stasiak. "Ten zespół będzie powiększany w przypadku konieczności, a z panem prezydentem będę też w codziennym kontakcie" - dodał szef rządu.
W imieniu polskiego rządu minister Radosław Sikorski zwrócił się do Francji, która przewodniczy Unii Europejskiej o pilne zwołanie Rady Europejskiej na szczeblu szefów rządów w sprawie Gruzji. Kilka godzin póżniej minister Sikorski oświadczył, że propozycja polskiego premiera została przyjęta.
- Francuska prezydencja Unii Europejskiej zaakceptowała propozycję premiera Donalda Tuska, by w sprawie sytuacji w Gruzji odbyło się spotkanie szefów rządów państw UE - oświadczył Sikorski.
Jak poinformował, francuska prezydencja wydała w imieniu UE wspólne oświadczenie, które mówi o potrzebie integralności terytorialnej Gruzji, nawołuje strony konfliktu do natychmiastowego zawieszenia broni i szukania rozwiązania politycznego.
"Zapowiada też misję humanitarną i medyczną UE w regionie konfliktu" - dodał szef MSZ.
Sikorski poinformował, że w rejon konfliktu udaje się francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner, który będzie w Tbilisi, a później w Moskwie z misją mediacyjną.
Szef polskiej dyplomacji dodał, że Kouchner zda raport ze swej misji na specjalnie zwołanej Radzie ds. Zewnętrznych i Ogólnych UE, która odbędzie się najprawdopodobniej w środę.