Aktualności
Newsy
25-07-2008
Minister Kopacz zostaje
Minister zdrowia Ewa Kopacz pozostaje na swoim stanowisku. PiSowi nie udało się jej odwołać, mimo bardzo energicznej napaści podczas debaty.W obronie minister zdrowia stanął sam premier Donald Tusk. Poirytowany atakami PiSu zacytował nawet fragment bajki Krasickiego.
Sejm nie zgodził się w piątek wieczorem na odwołanie minister zdrowia Ewy Kopacz.
Przeciwko wnioskowi PiS o wotum nieufności dla Kopacz było 239, za głosowało 175, a 35 wstrzymało się od głosu.
Większość potrzebna do odwołania minister wynosiła 231 głosów.
PiS zarzucił minister zdrowia bezczynność, brak spójnej koncepcji reformy systemu ochrony zdrowia, a także dążenie do pospiesznej prywatyzacji szpitali i forsowanie ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach, które podzielą polskich pacjentów według zasobności portfeli.
- Dzisiaj po 8 miesiącach możemy pochwalić się tym, czego wy nie zrobiliście przez dwa lata – odpowiadała posłom PiS minister Kopacz, dodając, że za rządów PiS biednych nie było stać na opiekę zdrowotną, „bo nie było ich stać na łapówki".
Minister zdrowia mówiła także o płacach lekarzy. - Zaskoczę was, ale dziś lekarze zarabiają więcej, niż kiedy wy byliście u władzy - mówiła do posłów PiS. - Dziś lekarz na umowie o pracę i dyżurach na umowie cywilno-prawnej zarabia powyżej 10 tys. złotych – tłumaczyła.Według szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, to poprzedni rząd nie zrobił nic, by poprawić sytuację w służbie zdrowia. -Myślę, że Polacy mają w pamięci dwa lata waszych rządów i potrafią to ocenić - powiedział Chlebowski.
Chlebowski podkreślił, że poprzednia ekipa nic nie zrobiła, by poprawić sytuację lekarzy i pielęgniarek, a odchodząc zostawiła wadliwą implementację unijnej dyrektywy o czasie pracy lekarzy. „Absurdalnym” – nazwał to, że , zarzuty PiS formułuje właśnie Bolesław Piecha, wiceminister zdrowia w poprzednim rządzie.
- Warto przypomnieć, co pan i pańscy koledzy pozostawiliście polskiej służbie zdrowia - mówił Chlebowski, wyliczając, że efekt rządów PiS to: 10 mln zł długu w służbie zdrowia, "grasujący" po szpitalach handlarze długów i komornicy, "cicha prywatyzacja" szpitali, protest pielęgniarek przed kancelarią premiera.
Chlebowski zaapelował też, by nie straszyć Polaków hasłem prywatyzacji szpitali. Jak podkreślił dziś te instytucje są źle zarządzane, nie ma w nich dobrego systemu kontroli i właśnie ten wadliwy system chce zmienić obecny rząd. Wyliczając działania obecnej minister zdrowia szef klubu PO podkreślił, że Ewa Kopacz przygotowała m.in. projekty ustaw o zakładach opieki zdrowotnej, o prawach pacjenta, o prawach pracowniczych.
Minister swojego rządu bronił też premier Donald Tusk. Przekonywał, że i osiągnięcia Ewy Kopacz, i jej cechy osobiste nie pozwalają na odwołanie jej z ministerialnego stanowiska. Zapewniał, że dyskusje z "partnerami społecznymi" w służbie zdrowia toczą się w dużo lepszej atmosferze, niż w sali sejmowej. Wyraźnie poirytowany postawą opozycji premier zacytował fragment bajki Krasickiego: "Krytyk i eunuch z jednej są parafii. Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
Mówiąc o postawie opozycji premier wskazał, że gdy trzeba było wywołać polityczną awanturę, posłowie PiS jak jeden mąż pojawili się na posiedzeniu komisji regulaminowej, by bronić Zbigniewa Ziobry, nad którym wisi widmo uchylenia mandatu poselskiego.
Tymczasem - mówił Tusk - podczas debaty na temat sytuacji służby zdrowia, w którą przerodziła się dyskusja na temat minister Kopacz, liderów PiS-u zabrakło. Kamery pokazały puste miejsce Jarosława Kaczyńskiego.
Źródło: wl, platformanawiejskiej.pl