|
|
Aktualności
Newsy
22-04-2008
Tusk buduje boiska
W Mrągowie dzieciaki już prawie odliczają dni do pierwszego meczu na nowym boisku ze sztuczną murawą i oświetleniem. - Powstanie jeszcze w tym roku na terenie dawnej jednostki wojskowej. Teraz to jest pusty plac częściowo zalany asfaltem. Zatrudnimy trenera, który będzie czuwał nad młodzieżą korzystającą z obiektu. Wreszcie dzieci będą miały miejsce do uprawiania sportu. Na pewno wyłowimy jakieś piłkarskie talenty - cieszy się Karol Walinowicz z urzędu gminy w Mrągowie. Mrągowo to jedna z 300 miejscowości, w której w tym roku mają powstać takie obiekty. Wszystko dzięki rządowemu programowi Orlik 2012, który zakłada, że do 2012 r. w każdej gminie powstanie kompleks boisk ze sztuczną murawą, oświetleniem i szatniami. Na jeden obiekt potrzeba 1 mln zł. Jedną trzecią daje rząd, na resztę po połowie zrzucają się gmina i urząd marszałkowski. - Zarezerwowaliśmy już w budżecie 333 tys. zł, urząd marszałkowski i ministerstwo przyznało nam dotacje. Teraz dostaniemy gotowy projekt z resortu sportu. Później już tylko pozwolenie na budowę, przetarg na wykonawcę i zaczynamy - zaciera ręce Karol Walinowicz.Gminy wykorzystały swoją szansę i masowo złożyły wnioski o dofinansowanie boisk. W samym tylko woj. kujawsko-pomorskim ubiega się o to aż 128 ze 144 gmin. Nie wszystkie wybudują obiekty w 2007 r. Na Pomorzu rząd wesprze w tym roku budowę 71 obiektów, a w Wielkopolsce - 41. - Ale w ciągu kilku lat każda chętna gmina będzie miała boisko - zapewnia Ministerstwo Sportu.Pierwsze cztery boiska budowane w ramach Orlika 2012 powstaną w: Bodzechowie (woj. świętokrzyskie), Racławicach (woj. małopolskie), Konstantynowie Łódzkim i w Warszawie na Pradze. - Jako najmniejsza gmina Małopolski, dzisiaj jedynie ze szkolnym boiskiem, zostaliśmy wytypowani do programu pilotażowego. Dzięki temu pokrywamy tylko 15 proc. inwestycji, resztę płaci urząd marszałkowski i rząd. Myślę, że na nowym boisku pierwszy mecz będziemy mogli rozegrać pod koniec sierpnia - cieszy się Adam Samborski, wójt Racławic. - Liczymy, że pierwszą piłkę kopnie u nas sam premier - dodaje.
źródło: Metro
|
|