- miesiąc -
- dowolny -
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień
- rok -
- dowolny -
2009
2008
2007
Aktualności   Newsy

23-11-2007

Expose premiera Donalda Tuska

Ponad trzy godziny trwało piątkowe expose premiera Donalda Tuska. Na zakończenie wystąpienia szef rządu zwrócił się do posłów o wyrażenie jego rządowi wotum zaufania. W Sejmie towarzyszyła mu żona i dzieci.

Panie Marszałku, Wysoki Sejmie!

Werdykt wyborców nakłada na mnie zaszczytny obowiązek podjęcia służby jako premier rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Dziś rano wraz z premierem Waldemarem Pawlakiem podpisaliśmy deklarację koalicyjną wyznaczającą podstawowe kierunki naszego działania.

Sposób w jaki doszliśmy do porozumienia stanowi dobrą prognozę dla funkcjonowania nowego rządu. Chcemy, by spokojny dialog i konstruktywne szukanie wspólnych rozwiązań stały się stałym elementem prowadzonej przez nas polityki. Przyniesiemy umiar, ład i zdrowy rozsądek.

Szukając podstaw ideowych dla naszych działań odwołujemy się do nowoczesnego mitu narodowego, jakim jest dla Polaków sierpień 1980 roku. Wywodzimy z niego dwie podstawowe wartości, na których opieramy nasze plany rządzenia – wolność i solidarność.

Wtedy, w sierpniu, nauczyliśmy się też, że różnorodność nie jest wadą, że spory nie muszą być zagrożeniem, jeśli spierający się ufają sobie nawzajem. Od tego czasu wiemy, że zawsze można się porozumieć, jeśli za podstawę weźmie się zdrowy rozsądek. 

Nie przez przypadek Platforma Obywatelska tworzy koalicję z PSL, partią ludową, wyrastającą z tradycji chłopskiej, Nie przez przypadek, gdy chcemy powiedzieć, że coś jest logiczne, mówimy – „na zdrowy, chłopski rozum…”

Jesteśmy koalicją zdrowego rozsądku, koalicją ludzi, którzy twardo stąpają po ziemi. Przyniesiemy umiar, harmonię i ład. Będziemy twardzi, ale przewidywalni. Nie mamy ambicji ulepszania Polaków, gdyż nie ma takiej potrzeby. Naszą ambicją jest zmiana ich poziomu życia i otoczenia.

Sierpień ‘80 roku nauczył nas także, że tak jak konieczne jest porozumienie między ludźmi, tak nie można godzić się na kompromis prawdy i kłamstwa. Zrozumieliśmy jaka jest różnica między rozliczeniem, a odwetem. Czym jest osobisty rewanż, a czym sprawiedliwość i naprawa systemu. Nasz rząd będzie współpracował zarówno z komisjami śledczymi, jak i z komisją deregulacyjną – w polskiej polityce, w polskim życiu publicznym nie ma miejsca na złych ludzi, a w polskim prawie na złe przepisy.

Wiele osób zastanawiało się o jakiej Rzeczypospolitej będę dzisiaj mówił? Czy będę bronił III ze złodziejstwem i korupcją, czy IVej z agresją i nieudolnością?

Drodzy Obywatele, wysoki Sejmie, panie Marszałku, będę dziś mówił tylko i wyłącznie o Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, za którą wszyscy się stęskniliśmy.

 

Wysoki Sejmie!

To nie był chwyt propagandowy, kiedy w kampanii wyborczej przekonywałem Polaków, że uda nam się dogonić  najbardziej rozwinięte kraje Europy.

My Polacy możemy tego dokonać.  Nie sam rząd, nie sam parlament, ale my wszyscy. Wszyscy, którzy wyznają nierozdzielność zasady wolności i solidarności.  Wszyscy, którzy sobie nawzajem zaufają. Tego zaufania brakuje nam najbardziej.

Zaufanie staje się polską racją stanu. 

W gospodarce rynkowej, opartej na dobrowolnej współpracy obywateli zaufanie ma znaczenie pierwszorzędne. Oznacza ono przede wszystkim przekonanie, że korzyści jakie każdy czerpie ze swojej aktywności gospodarczej –  pracy lub prowadzenia firmy – będą proporcjonalne do realnych efektów tej aktywności. To oznacza prawo do sprawiedliwej płacy, ale też do uczciwie wypracowanego zysku. Będziemy stanowczo zwalczać naruszenia praw pracowniczych, ale też będziemy działać na rzecz umocnienia szacunku dla ludzi, których przedsiębiorczość i fachowość tworzy miejsca pracy dla innych. To oni są źródłem dochodów, dzięki którym państwo może lepiej realizować swe konstytucyjne funkcje. Będziemy wspierać przedsiębiorczość; wreszcie zmienimy  prawo, które przedsiębiorcom nie pomaga, a  utrudnia działalność gospodarczą.

 

Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie też stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to wszystkich obywateli - i tych biedniejszych i tych bogatszych. Będzie to marsz rozważny, ale zawsze tylko w jednym kierunku – niższych podatków i likwidacji danin.

 

Jednocześnie  musimy zapewnić wzrost płac pracownikom sektora publicznego. O nikim nie wolno nam zapomnieć, ani też, jak to czasem miało miejsce w przeszłości, nikogo nie będziemy faworyzować tylko dlatego, że należy do lepiej niż inne zorganizowanej grupy zawodowej.

 

Stanowczo będziemy jednak przeciwstawiać się traktowaniu pieniędzy publicznych jako sukna, z którego każdy może wydrzeć, ile zdoła. Bo każda wydarta w ten sposób złotówka, to w rzeczywistości złotówka wydarta najbiedniejszym i najsłabszym.

 

Budowa wzajemnego zaufania wymaga, by polityka gospodarcza rządu oparta była na realnych podstawach, by jej horyzont wybiegał poza termin kolejnych wyborów.

Państwo, które żyje na kredyt, nie będzie dla obywateli godne zaufania. Deficyt budżetu oznacza stały wzrost długu publicznego i wysokie koszty spłaty odsetek od tego długu. W projekcie budżetu na przyszły rok poprzedni rząd przewidywał, że koszty te przekroczą 27 mld zł. Te pieniądze można by przeznaczyć na budowę nowych dróg, na oświatę, czy na poprawę bezpieczeństwa. Niestety tak się nie stanie, bo państwo wydawało więcej niż zarabiało. Dlatego, żeby zbudować zaufanie społeczne potrzebne jest ograniczenie wzrostu długu publicznego. W ciągu kilku lat budżet należy doprowadzić do stanu bliskiego równowagi. Tylko w ten sposób możemy trwale odsunąć groźbę ponownego wzrostu podatków i nagłych cięć wydatków socjalnych, czy płac w sektorze publicznym. Dążenie do tego celu wynika także z Traktatów Unii Europejskiej. Uczyni to naszą drogę do wspólnej waluty europejskiej łatwiejszą i bezpieczniejszą.

Stabilny budżet to także gwarancja zwiększonego napływu inwestycji zagranicznych, jednego z ważniejszych czynników szybkiego wzrostu gospodarczego.

 

W polityce gospodarczej stajemy zatem wobec konieczności godzenia celów - na krótką metę -  sprzecznych. Z jednej strony musimy zwiększać wydatki na podwyżki płac w sferze budżetowej, na poprawę jakości opieki zdrowotnej i społecznej, poprawę bezpieczeństwa, budowę infrastruktury. Z drugiej strony musimy obniżać obciążenia fiskalne, a dodatkowo równoważyć budżet. Żaden z tych celów nie może być traktowany jako mniej ważny od pozostałych. Musimy działać rozważnie i  wykorzystywać  efekty wzrostu gospodarczego dla stopniowej poprawy w każdej z tych dziedzin. W dłuższym okresie nasze cele nie są konkurencyjne, tylko wspierają się nawzajem.

Nasza recepta na sukces to wolność gospodarcza, bez której rozwój zamiera oraz solidarność społeczna, bez której rozwój gospodarczy przestaje służyć ludziom, a staje się celem samym w sobie.

 

Ostatnie lata to okres wyjątkowo dobrej koniunktury gospodarczej. Ta koniunktura to efekt kilkunastoletnich wysiłków polskiego społeczeństwa, zwieńczonych wejściem Polski od Unii Europejskiej. Ze smutkiem stwierdzam, że poprzedni rząd nie wykorzystał tej dobrej sytuacji, nie wzmocnił fundamentów rozwoju naszej gospodarki, a własny interes polityczny stawiał wyżej, niż jej dobro. Bardziej dbał o wzrost budżetu kancelarii premiera,  niż budżetu na oświatę. Zablokował prywatyzację. Nie zahamował wzrostu długu publicznego. Dokonał tylko symbolicznych obniżek obciążeń fiskalnych, a poważniejsze cięcia podatków, a także  ułatwienia prawne dla przedsiębiorczości pozostały w sferze obietnic. Dlatego od drugiego kwartału tego roku tempo wzrostu gospodarczego zaczęło się obniżać.

Wyhamowanie i odwrócenie tej groźnej tendencji jest pierwszym i najpilniejszym zadaniem nowego rządu.

 

Mógłbym długo mówić o zaniechaniach w sferze gospodarczej i błędach poprzedniej ekipy rządowej, ale wolę skupić się na tym, co pozytywne i na nowych wyzwaniach. Na tym, jak przywrócić wysokie tempo wzrostu gospodarczego,  jak zrealizować ambitny plan skoku cywilizacyjnego. Gospodarka potrzebuje  nowych impulsów do wzrostu inwestycji. Konieczne też jest  wsparcie jej odpowiedzialną polityką finansową Narodowego Banku Polskiego i  nie dopuszczenie do wzrostu inflacji. To, a także widoczne ostatnio ryzyko spowolnienia gospodarki światowej, wymagają pewnego zmniejszenia deficytu w stosunku do projektu przedstawionego przez poprzedni rząd. Konieczność uchwalenia budżetu na 2008 rok w ściśle określonym terminie  drastycznie ogranicza możliwość manewru.

 

Jeśli jednak nasz rząd ma przekonać Polaków, że idą lepsze czasy, że warto w tę przyszłość inwestować, to ów krótki czas musimy wykorzystać do udowodnienia, że nasze działania,  to nie chaotyczne gaszenie pożaru, ale pierwszy krok w realizacji przemyślanej, długofalowej  strategii rozwoju. Dlatego już w sejmowych pracach nad budżetem na 2008 rok zapewnimy większe środki na rozwój, w tym na wyższe, niż planowano, wydatki na edukację.

         W 2008 roku opracujemy i przedstawimy Wysokiej Izbie projekty zmian systemowych wspierających przedsiębiorczość. Główny kierunek zmian to uproszczenie prawa gospodarczego, podatkowego i trybu poboru składek ZUS, wprowadzenie wreszcie zasady jednego okienka przy zakładaniu firmy, a przede wszystkim usprawnienie sądownictwa gospodarczego i skrócenie okresu sądowego wyegzekwowania należności.

 

         Rok 2008 będzie też stał pod znakiem racjonalnego ograniczenia listy przedsiębiorstw uznawanych za strategiczne. Należy radykalnie przyspieszyć prywatyzację tak, aby podnieść efektywność przedsiębiorstw, wzmocnić wzrost inwestycji i zmniejszyć obciążenie państwa kosztami obsługi długu publicznego.

 

         Umocnienie równowagi ekonomicznej w 2008 roku pozwoli w następnych latach przyjąć twardy kurs na obniżanie podatków, a jednocześnie zwiększyć  wydatki o charakterze rozwojowym, promujące przedsiębiorczość i innowacyjność.   Gospodarka wiedzy, społeczeństwo wiedzy - to musi stać się polską specjalnością. 

         Polscy informatycy wygrywają prestiżowe konkursy na świecie. Mamy bardzo zdolnych i przygotowanych ludzi,  trzeba im tylko dać szansę realizacji w Polsce, a zaowocuje to gospodarczym sukcesem. Przykładem mogą być kraje skandynawskie, które zajęły godne miejsce w globalnej gospodarce,  stawiając na wiedzę i innowacyjność.

 

Ukoronowaniem działań na rzecz przywrócenia gospodarce pełnej stabilności i zdolności do szybkiego wzrostu będzie przyjęcie przez Polskę wspólnej waluty europejskiej – euro. Musimy odpowiednio przygotować się do tej zmiany, tak by proces przechodzenia na wspólną walutę był bezpieczny dla gospodarki i jak najbardziej korzystny dla zwykłych ludzi. W interesie Polski leży, byśmy te przygotowania zakończyli jak najszybciej.

 

Prorozwojowa polityka gospodarcza, zapewnienie równowagi ekonomicznej i przyjęcie euro, uwolnienie przedsiębiorców od biurokratycznej gehenny w połączeniu z aktywną polityką społeczną pozwolą w 2012 roku na obniżenie bezrobocia do poziomu nie wyższego niż średnia europejska.

Prawo do własności jest - obok prawa do życia i wolności – jednym z podstawowych praw człowieka  i stanowi fundament ładu prawnego, ekonomicznego i społecznego. Własność jest warunkiem wolności obywatelskiej i jej trwałości.

Mój rząd podejmie więc działania na rzecz upowszechniania własności wśród obywateli i zapewni  jak najlepszą jej ochronę. Tam, gdzie dzisiaj państwo pozostaje właścicielem, a  szczególnie w spółkach  z udziałem Skarbu Państwa, przyjmiemy jawny i otwarty nabór do rad nadzorczych i wybór członków zarządów w  drodze  konkursu.

Zakończymy  tym samym kilkunastoletni polityczny proceder zawłaszczania tych firm. Przyjmiemy jednolite zasady i skonsolidujemy nadzór właścicielski w Ministerstwie  Skarbu Państwa. W ciągu najbliższych kilku miesięcy rząd przyjmie czteroletni program prywatyzacji, ustali wykaz spółek, które  mogą zostać  przekazane samorządom oraz wykaz spółek,  których  ten rząd nie będzie prywatyzował.

Jawność, przejrzystość i uczciwość przeprowadzenia  prywatyzacji, zabezpieczanie interesów Skarbu Państwa, rozwoju firm, spraw pracowniczych, przeznaczenie części przychodów z prywatyzacji na istotne cele dla obywateli, w szczególności na fundusz rezerwy demograficznej – Bezpieczna Emerytura, staną się podstawą odbudowywania społecznego przyzwolenia na prywatyzację.

Nie ma lepszego sposobu na zabezpieczenie się przed ingerowaniem polityków w zarządzanie spółkami, na zwiększenie konkurencyjności polskich firm i polskiej gospodarki niż mądra i dobra prywatyzacja, która dostarczy kapitał na rozwój firm  i zapewni stabilne, dobre miejsca pracy.

 

Wysoka Izbo!

Są obszary gospodarki, od których zależy bezpieczeństwo kraju i obywateli. Najważniejszym elementem bezpieczeństwa gospodarczego jest bezpieczeństwo energetyczne.

Rozumiemy je jako gwarancję niezakłóconych dostaw nośników energii po akceptowalnych cenach, przy równoczesnej trosce o ekologię. Politykę tę chcemy realizować w ramach strategii narodowej i współdziałania z partnerami z Unii Europejskiej.

Z uwagą potraktujemy wysiłki poprzedniego rządu w sprawie dywersyfikacji dostaw nośników energii, ale także zastrzegamy sobie prawo do korekty tych planów wszędzie tam, gdzie będziemy widzieli taką konieczność. Dotyczy to zarówno projektów dostaw ropy naftowej, jak i gazu ziemnego. Będziemy szukać rozwiązań zabezpieczających interesy gospodarcze Polski w kwestiach energetycznych, bez tracenia z pola widzenia ich uwarunkowań politycznych w relacjach z naszymi sąsiadami.

Mój rząd będzie wspierał, w naszym polskim interesie, wszelkie projekty infrastrukturalne Unii Europejskiej,  mogące podwyższyć poziom bezpieczeństwa energetycznego kontynentu, upatrując w tych projektach szansę rozwiązania i naszych problemów. Oczekujemy niemniej od naszych partnerów unijnych zrozumienia polskich i regionalnych uwarunkowań bezpieczeństwa energetycznego.  Rozumiemy wagę mostu energetycznego między Litwą a Polską jako przykładu takiej inwestycji.  

 

Wysoka Izbo!

 Chcę teraz poruszyć temat kluczowy dla skoku modernizacyjnego i rozwoju gospodarki, ale także bezpieczeństwa i wygody każdego Polaka. 

Polskie drogi.

Wszystkie dotychczasowe rządy - bez wyjątku -  mówiły że trzeba je budować i żadnemu się to nie udało. Autostrad i przyzwoitych dróg jest skandalicznie mało. Co gorsza, ciągle wiele dróg tranzytowych przechodzi przez  środek wsi i miast.  Z powodu tysięcy tirów przejeżdżających pod oknami życie mieszkańców zamienia się w koszmar.  Czarne punkty i krzyże przy drogach stały się częścią polskiego krajobrazu.  Wieloletnie niedoinwestowanie  remontów dróg, przy ciągle rosnącym natężeniu ruchu samochodowego jest problemem nie mniejszej wagi, niż brak autostrad. 

Zmienimy to. Przyspieszymy budowę obwodnic i autostrad. Połączymy główne areny mistrzostw Euro 2012 siecią szybkich dróg.

Przyczyną wolnego tempa budowy dróg i autostrad w Polsce przez ostatnie kilkanaście lat były bariery prawne i proceduralne, brak decyzyjności i ciągłości w prowadzonych działaniach, niewydolne, złe zarządzanie oraz zbyt skromny budżet na budowę i remonty. 

Wyeliminujemy bariery proceduralne i prawne hamujące szybkie inwestycje infrastrukturalne. Będziemy zdecydowanie sprawniej kontynuować zaplanowane inwestycje i stawiać kolejne cele. Wykorzystamy wiedzę i doświadczenie menedżerów, którzy potrafią w pełni spożytkować środki unijne na budowę dróg w Polsce. Fundusze unijne i budżet to najważniejsze źródła finansowania inwestycji infrastrukturalnych, ale państwo musi wykorzystać także potencjał tkwiący we współpracy z prywatnym kapitałem. System partnerstwa publiczno-prywatnego może być równoprawnym źródłem finansowania tych inwestycji.

Obecny stan  infrastruktury drogowej w Polsce to nie tylko bariera rozwoju, to zagrożenie spójności terytorialnej naszego kraju. Nie akceptujemy stanu, w którym z Wrocławia łatwiej i szybciej można dojechać do Pragi i Drezna, a z Poznania do Berlina niż do polskiej stolicy - Warszawy.

To jest też wymiar współczesnego patriotyzmu.

Pamiętamy o konieczności zrównoważonego rozwoju kraju. Inwestycje transportowe we wschodnich województwach Polski będą przedmiotem szczególnej uwagi ministra infrastruktury, a także mojej. Musimy radykalnie  zmniejszyć  liczbę ofiar wypadków drogowych, w szczególności tych najbardziej tragicznych, śmiertelnych. 

 

Wysoka Izbo!

Komunikacja to nie tylko drogi. Poczta Polska i nowoczesna kolej powinny świadczyć o sile i sprawności państwa. Dziś sytuacja daleka jest od ideału. Modernizacji wymaga infrastruktura polskich kolei. Pasażerowie mają prawo do czystych dworców, punktualnych, szybkich pociągów, a kolejowy transport towarowy musi mieć warunki do konkurowania z innymi formami przewozu.

         Grupę PKP czekają kolejne lata realizacji przyjętej strategii. Rozwiążemy problemy Przewozów Regionalnych, a mój rząd zakończy prace nad studium kolei dużych prędkości. 

Współczesna komunikacja to przede wszystkim Internet. Jest to jeden z kluczowych czynników sukcesu gospodarczego i cywilizacyjnego naszego kraju. Szczególną wagę przywiązujemy do zapewnienia powszechnego dostępu do Internetu szerokopasmowego.  Stworzymy  mechanizmy, dzięki którym wszędzie w Polsce - w małej miejscowości i na wsi - ludzie będą mogli skorzystać z dobrodziejstwa globalnej sieci, tego cennego nośnika dostępu do informacji, wiedzy, edukacji i kultury. Narzędzia, które ułatwia prowadzenie działalności gospodarczej i pracę na odległość.

 

Mój rząd zerwie z dotychczasowa tradycją wąskiego, resortowego pojmowania inwestycji w nowe technologie i systemy teleinformatyczne. Obywatele będą mogli większość swoich spraw urzędowych załatwiać przez Internet. Także rozliczać podatki. Bez żmudnego, czasochłonnego i trudnego gromadzenia mnóstwa dokumentów. Nie tylko ułatwi to działanie przedsiębiorcom, ale  będzie miało wpływ na potanienie kosztów administracji. Tak się objawia prawdziwie przyjazne i tanie państwo.

 

 

Panie Marszałku, Wysoki Sejmie!

 

Samodzielne mieszkanie jest jedną z najbardziej podstawowych potrzeb człowieka. Nie obiecywałem i nie mogę obiecywać, że rząd będzie budował mieszkania. Rząd nie jest od tego. Nasz rząd stworzy takie warunki i ramy prawne, dotyczące zagospodarowania przestrzennego, aby Polacy mogli budować na tańszych gruntach budynki mieszkalne bez zbędnych formalności i kosztów, bez dziesiątków decyzji urzędowych i niepotrzebnej zwłoki.

Dotychczasowa polityka wielu polskich rządów odwróciła nasze państwo od morza. Mój rząd przypomni, że Polska jest krajem morskim. Dzięki naszemu programowi budowy dróg, zapewnimy dobrą komunikację bałtyckim portom, by mogły lepiej wykorzystać swój gospodarczy potencjał.

 

Wysoka Izbo!

Fundusze z Unii Europejskiej to niezaprzeczalnie wielka historyczna szansa dla Polski. Musimy je mądrze wykorzystać, to nasza szansa na dogonienie czołówki europejskiej.

Powszechnym problemem, który szczególnie doskwiera w prowadzeniu polityki regionalnej, jest niewystarczająca decentralizacja władzy. Najłatwiej ośrodkom niższego szczebla przekazywać zadania. Trudniej przychodzi przekazywanie kompetencji i przede wszystkim środków niezbędnych do realizacji zadań. 

 

Polityka spójności Unii Europejskiej jest prowadzona w Polsce w sposób zbyt zcentralizowany. Stosunek środków operacyjnych w ramach Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia, zarządzanych regionalnie, do środków zarządzanych centralnie wynosi jak jeden do trzech.

 

Decyzje  dotyczące zadań, które zgodnie z zasadą pomocniczości powinny być programowane w województwach, zapadają na poziomie centralnym. Zaś te środki, którymi zarządzają województwa podlegają dodatkowo wielu rygorom i ograniczeniom, narzuconym centralnie, często nie służącym efektywnemu ich wykorzystaniu. 

 

Rząd podejmie w tej kwestii konieczne działania. Damy zarządom województw swobodę decyzji i działania, taką jaką mają Instytucje Zarządzające programami operacyjnymi. Poprzez zmianę ustawy o zasadach wspierania polityki rozwoju, ograniczymy relację podległości Strategii Rozwoju Województw względem Strategii Rozwoju Kraju. Ograniczając kompetencje wojewodów rozwiążemy problem dualizmu zarządzania regionami, wynikający z dotychczasowego rządowo-samorządowego statusu województwa.

Stworzymy Narodową Strategię Rozwoju Regionalnego.

 

Najpilniejszym zadaniem ministra rozwoju regionalnego jest wykorzystanie pozostałych środków europejskich z okresu 2004-2006, z zachowaniem zasady n+2, tak by uniknąć konieczności ich zwracania. Obecny poziom wydatkowania (33% Funduszu Spójności, 55% Funduszy Strukturalnych na wrzesień bieżącego roku) nie grozi utratą środków w roku 2007, ale kwota pozostała na rok 2008 z powodu istniejących opóźnień może być zagrożona i właściwe jej wykorzystanie będzie poważnym wyzwaniem.

 

Zadaniem na najbliższe miesiące jest jak najszybsze zakończenie negocjacji z Komisją Europejską programów operacyjnych w ramach Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia. Dotyczy to przede wszystkim największego programu operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko”, stanowiącego trzon pomocy unijnej w Polsce. Konieczne jest także przygotowanie brakujących elementów ram prawnych wdrażania funduszy unijnych (np. rozporządzenia w zakresie pomocy publicznej).

Najważniejszym celem na najbliższe lata - do 2013 roku - jest efektywne dla rozwoju społeczno – gospodarczego kraju wykorzystanie 67 mld €.

 

Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

 

Polska wieś jest naszym ogromnym, narodowym atutem. Rolnicy, a szerzej mówiąc - mieszkańcy wsi mają prawo do szacunku i godnego traktowania. Koniec z przedstawianiem wsi jako balastu naszej gospodarki.  Nie może powtórzyć się sytuacja sprzed kilku dni, kiedy to rolnicy zostali zmuszeni do koczowania pod oddziałami regionalnymi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, aby złożyć wnioski o wsparcie ze środków unijnych inwestycji modernizujących gospodarstwa.  Inwestycje w gospodarstwach rolnych to szansa na lepszą produkcję, na poprawę jakości produktów rolnych, na obniżkę kosztów i zmniejszenie uciążliwości pracy rolnika.  Będziemy wspierać dążenia rolników do modernizacji  gospodarstw,  poprawy  techniki i technologii produkcji rolniczej. Państwo wesprze też rozwój infrastruktury,  stanowiącej o postępie cywilizacyjnym na obszarach wiejskich i o poprawie warunków  socjalno-bytowych mieszkańców wsi. Wykorzystamy na ten cel wszystkie dostępne środki z programów UE i odpowiednie środki z budżetu krajowego. Ułatwimy i usprawnimy  proces składania i obsługi wniosków o środki unijne.

Program rządu w sprawach wsi i rolnictwa oparty został na pięciu filarach.

Pierwszy z nich to aktywna polityka wobec Komisji Europejskiej.  Wspólna Polityka Rolna  stanowi podstawę rozwoju rolnictwa i stabilizacji opłacalności produkcji rolniczej. Zdecydowanie opowiadamy się  za utrzymaniem uproszczonego systemu dopłat rolniczych jako fundamentu Wspólnej Polityki Rolnej, który przez lata dobrze służył polskiemu rolnictwu. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do podnoszenia przez Polskę kwestii zniesienia dopłat bezpośrednich. Konsekwentnie natomiast dążyć będziemy do wykorzystania wszystkich środków Wspólnej Polityki Rolnej, aby poprawiły się warunki życia rolników, a polskie produkty mogły skuteczniej konkurować i dobrze się sprzedawać na  światowych rynkach.

Filarem drugim jest usprawnienie pracy, a w niektórych przypadkach reforma instytucji rządowych, obsługujących wieś i rolnictwo. W przypadku agencji płatniczych chodzi o poprawę jakości obsługi  rolnika przez odpowiednie rozwiązania prawno-organizacyjne i uproszczenie procedur, ale również o wprowadzenie europejskich standardów kultury obsługi.

         Filarem trzecim, nabierającym coraz większego znaczenia jest produkcja żywności w zgodzie ze środowiskiem naturalnym. Ta służebna rola rolnictwa wobec środowiska naturalnego będzie brana pod uwagę nie tylko w ramach polityki krajowej, ale także przy kształtowaniu Wspólnej Polityki Rolnej.

         Filar czwarty, to wykorzystanie potencjału i możliwości rolnictwa do poprawy bilansu energetycznego Polski. Uprawa roślin energetycznych, wykorzystanie odpadów komunalnych i z produkcji rolniczej do wytwarzania bioenergii, biogazu czy biopaliw, to działania, które - chroniąc naturalne środowisko - wypełniają zalecenia Komisji Europejskiej w sprawie zwiększania produkcji energii ze źródeł odnawialnych i tworzą kolejne - tak bardzo potrzebne - miejsca pracy.

         Filar piąty, to dążenie do poprawy dochodowości produkcji w rolnictwie, jej stabilizacja i przeprowadzenie niezbędnych reform w zakresie zabezpieczenia emerytalno-rentowego i zdrowotnego rolników, a także osób zatrudnionych w rolnictwie.

Zapewniamy, że reforma systemu ubezpieczeń rolniczych dokonywać się będzie z pełnym poszanowaniem zasad dialogu społecznego, w tym dialogu z organizacjami społecznymi i zawodowymi rolników.

 

Integralną częścią gospodarki żywnościowej jest rybołówstwo i rybactwo.

W ciągu ostatnich kilku lat sytuacja ekonomiczna wielu rybaków znacznie się pogorszyła. Połów dorsza na Bałtyku jest poważnym problemem między Polską a Komisją Europejską. Dołożymy wszelkich starań, aby ten konflikt rozwiązać. Rząd podejmie działania, żeby przyspieszyć wdrożenie Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. Środki te będą wykorzystane na dalszy rozwój branży, w tym także na obszarach wiejskich.

 

I kolejna bardzo ważna dziedzina: ochrona środowiska. Ważna nie tylko z powodu  ochrony zdrowia ludzkiego i różnorodności biologicznej, ale bardzo  istotna dla gospodarki kraju. Około 7% wszystkich inwestycji dokonywanych w Polsce to inwestycje bezpośrednio związane z budową urządzeń służących ochronie środowiska.

W najbliższym czasie udział ten zwiększy się ze względu na wielomiliardową pomoc z funduszy Unii Europejskiej. Skuteczne wykorzystanie tych środków będzie jednym z priorytetów rządu. Dzięki temu nie tylko poprawi się stan środowiska, nastąpi także wzrost dochodu narodowego, powstaną tysiące nowych miejsc pracy.

         Większość projektów dotyczy utylizacji odpadów, czy oczyszczalni ścieków, ale nie mniej istotne są przedsięwzięcia służące oszczędności energii i promocji  źródeł odnawialnych.

                   W sprawie ochrony wód przyspieszymy realizację Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych. Szczególnie ważne są zobowiązania, jakie Polska podjęła w Traktacie Akcesyjnym z Unią Europejską.

         Innym istotnym zagadnieniem jest jak najszybsze wdrożenie w Polsce europejskiej sieci terenów cennych przyrodniczo, NATURA 2000. Ten program, wbrew wielu zapowiedziom, wcale nie musi stwarzać konfliktów między zadaniami ochrony środowiska  a gospodarczym rozwojem kraju.

 

Minister Ochrony Środowiska przeprowadzi sprawne negocjacje i zakończy spory z Komisją Europejską. Dokona  szczegółowej analizy realizacji zobowiązań traktatowych i na jej podstawie podejmie  odpowiednie działania, włącznie z ewentualnym renegocjowaniem zobowiązań Polski wobec Unii Europejskiej. Usprawni wykorzystanie źródeł i mechanizmów finansowania ochrony środowiska, podejmie działania na rzecz zwiększenia produkcji energii ze źródeł odnawialnych.

Zostanie też opracowana Strategia Gospodarki Wodnej, w której ważne są: ochrona zasobów wodnych, społeczno-gospodarcze wykorzystanie wód, ochrona przed powodzią i przeciwdziałanie skutkom suszy.  I w tej dziedzinie potrzebne są pilne działania, które pozwolą na wykorzystanie pieniędzy unijnych.

 

Wysoka Izbo!

 

We współczesnym, rozwijającym się świecie warunkiem  wzrostu gospodarczego, związanego z liberalnymi warunkami ekonomicznymi, jest solidarna polityka społeczna. Mówiłem o tym wielokrotnie. Powtórzę jeszcze raz, gospodarka jest dla ludzi, rośnie tylko po to, żeby ludziom lepiej się żyło.  

Także i w Polsce, polityka społeczna musi przestać być wreszcie ratunkową kamizelką nakładaną w sytuacji zagrożeń. To ma być i będzie przemyślana polityka, a nie pospieszne, przypadkowe, rozwiązania w reakcji na protesty. Polityka społeczna rządu nie będzie wypadkową sił grup nacisku. Tak jak nie ustąpimy przed żądaniami najsilniejszych, tak nie zapomnimy o najsłabszych. Solidarną politykę społeczną oprzemy o długoterminową strategię, będzie ona wyprzedzać możliwe zdarzenia i procesy społeczne, będzie aktywna i aktywizująca społeczeństwo, budująca kapitał  ludzki i społeczny, wreszcie stanie się czynnikiem rozwoju gospodarczego.

Solidarna polityka społeczna dzisiaj w Polsce musi dostrzegać trzy kluczowe obszary potrzebnej solidarności.

Pierwszy obszar to solidarność między pokoleniami, a nie rosnące między nimi napięcia związane z zadłużaniem się jednej generacji na koszt drugiej. Drugi to solidarność między regionami kraju, a nie wzrastający ciągle dystans cywilizacyjny między jego różnymi częściami. I trzeci obszar to solidarność między grupami społecznymi, a nie obcość, nie zapomnienie o środowiskach żyjących naprawdę na granicy wykluczenia, jak choćby duża część niepełnosprawnych.

Jednym z głównych celów spójnej polityki społeczno-gospodarczej jest w Polsce wzrost zatrudnienia. Mimo spadku bezrobocia i przyrostu przeszło miliona nowych miejsc pracy w ostatnim okresie koniunktury gospodarczej, nadal wskaźnik zatrudnienia na poziomie 57% jest jednym z niższych w Europie. Są tego dwa powody -  niska aktywność zawodowa osób powyżej 50, 55 roku życia oraz trudności w starcie zawodowym i życiowym młodych Polaków, z których prawie 1,5 miliona szuka sezonowej pracy za granicą.

Polityka solidarności pokoleń będzie więc oznaczać poprawę warunków startu zawodowego młodej generacji poprzez lepsze dopasowanie edukacji do oczekiwań gospodarki, lepsze kompetencje młodych związane ze znajomością informatyki, angielskiego, czy umiejętne prowadzenie własnej kariery zawodowej.

Trzeba też stworzyć zachęty, by czasowi migranci wracali do kraju. Tu będą mieć możliwość uzupełniania wiedzy i umiejętności, pozyskania środków na własną działalność gospodarczą rejestrowaną szybko i sprawnie -  a sieć elektronicznego doradztwa i pośrednictwa pracy pomoże im w dokonywaniu  decyzji o powrocie, jeszcze kilka miesięcy wcześniej.

Mam nadzieję, że nikogo na tej sali nie trzeba przekonywać do tego, jak ważne dla przyszłości Polski jest  uniknięcie zagrożeń demograficznych. Oznacza to potrzebę rozwoju polityki prorodzinnej, uruchomienie wszystkich narzędzi realnie wspierających wzrost liczby urodzeń. Jest ważne, by wzmacniać warunki dla łączenia aktywności zawodowej z wychowywaniem dzieci. Skoro Francja poprzez rozwój sieci żłobków i przedszkoli mogła w 10 lat poprawić wskaźnik dzietności z poziomu, jaki mamy dzisiaj w Polsce – 1,3 do poziomu 1,8   - to warto w perspektywie właśnie 10 lat  postawić sobie taki cel.

 

Wysoki Sejmie!

Jednym z ważnych elementów prorodzinnego programu jest upowszechnianie edukacji przedszkolnej, która szczególnie potrzebna jest dziś na terenach wiejskich. To najlepsza droga wyrównywania szans w starcie życiowym w dorosłe życie, a także zapobiegania dziedziczeniu wykluczenia społecznego. Czym lepiej będziemy obejmować małe dzieci zorganizowaną opieką i edukacją, tym większe szanse będą miały młode matki, aby pomyślnie rozwijać się zawodowo, zaś ich dzieci zostaną możliwie najwcześniej zachęcone do odkrywania oraz pogłębiania swoich zainteresowań.

Edukacja, żeby spełnić swoją rolę musi być z jednej strony dopasowana do zdolności i zainteresowań poszczególnych uczniów, a z drugiej do oczekiwań rynku pracy. Dlatego dzieci kończące szkołę podstawową, będą uzyskiwać diagnozę swoich uzdolnień i możliwości, a gimnazjum zamiast „przechowalnią” dzieci w trudnym wieku stanie się miejscem rozwijania i pogłębiania zainteresowań, zaś koncepcja kształcenia zawodowego i ustawicznego będzie doskonalona we współpracy ze środowiskami pracodawców. To oni najlepiej wiedzą, czego oczekują od przyszłych pracowników.

Podobnie samorządy lokalne będą potrafiły lepiej niż władza centralna  efektywnie prowadzić finansowanie edukacji i najlepiej dostosowywać polskie szkoły do lokalnych możliwości i potrzeb.

Musimy po prostu zaufać ludziom, nauczycielom, samorządowcom, pracodawcom. Ich wiedza o potrzebach jest większa niż wiedza na ten temat urzędników centralnych. Nie musimy decydować za nich w każdej sprawie.

Dlatego projekt wprowadzenia bonu edukacyjnego wymaga poważnej debaty i konsultacji właśnie ze środowiskami samorządowymi i nauczycielskimi. Chcielibyśmy, aby rodzice sami decydowali, jak wydać pieniądze na edukację swoich dzieci. Czy jest ktoś, komu można w tej sprawie bardziej zaufać? Czy państwo jest bardziej kompetentne w kierowaniu przyszłością poszczególnych dzieci niż ich rodzice? Sam jestem rodzicem i wiem, że komu jak komu, ale rodzinie państwo może zaufać i w kompetencje rodziny powinno wkraczać jak najrzadziej. 

Najlepsze projekty edukacyjne nie mogą się jednak udać bez nauczycieli. Oczywiście potrzebują oni możliwości i mobilizacji do podnoszenia kwalifikacji, ale w przypadku nauczycieli jest jedna podstawowa sprawa do pilnego załatwienia.

Ta sprawa to podniesienie zarobków.

Od przyszłego roku zmieniona zostanie Karta Nauczyciela, w sposób pozwalający na ustalenie w budżecie państwa odrębnej kwoty bazowej dla nauczycieli. Oczywiście wyższej niż w 2007 roku. Bezpośrednio przełoży się to na podwyższenie wynagrodzeń nauczycieli w 2008 roku. W dłuższej perspektywie zaproponujemy rozwiązanie systemowe, dające tej grupie zawodowej poczucie bezpieczeństwa i satysfakcji.

Dobrze wykształcone młode pokolenie jest największą wartością Rzeczypospolitej. Zwiększenie autonomii i konkurencyjności będzie dotyczyć również uczelni państwowych i niepaństwowych. Sposób finansowania szkolnictwa wyższego będzie promować kierunki studiów najwyższej jakości. Bowiem tylko szlachetne współzawodnictwo studentów i młodych uczonych doprowadzi nas do osiągnięcia celów Strategii Lizbońskiej.

Sektor nauki i wiedzy jako podstawa do innowacyjnej, nowoczesnej gospodarki będzie priorytetem w polityce prorozwojowej rządu, dlatego planujemy stopniowe zwiększenie finansowania tego sektora oraz powiązanie systemu finansowania badań z ich efektywnością dla gospodarki. Priorytetem rządu będzie więc polityka odważnego inwestowania w badania, zwiększenie ich konkurencyjności oraz stworzenie możliwości ich bezpośredniego wykorzystania w gospodarce.

Służyć temu będzie zmiana mechanizmów finansowania nauki oraz zharmonizowanie ich z polityką badań i innowacji Unii Europejskiej. Szczególnie ważne będzie również pobudzenie udziału sektora prywatnego w tej dziedzinie, a także doprowadzenie do synergii wydatków na badania z unijnymi funduszami strukturalnymi.

Rząd dołoży wszelkich starań, aby dalekosiężne programy edukacyjne i naukowe można było realizować w ramach nowoczesnych miast wiedzy, parków technologicznych i inkubatorów przedsiębiorczości. Będziemy też wspierać starania całego środowiska akademickiego oraz władz Wrocławia o lokalizację Europejskiego Instytutu Technologicznego w Polsce.

 

Wysoka Izbo!

Młode pokolenie jest naszą ogromną nadzieją, ale solidarna równowaga generacji musi też oznaczać, iż pokolenie seniorów przestanie być traktowane jako ciężar, wyłącznie jako koszt dla budżetu. Potrzebna jest polskiej gospodarce energia i wiedza osób po 50. roku życia. Dlatego uczynimy wszystko, by utrzymywać je na rynku pracy, oferując osobom zbliżającym się do 50. wszechstronne uzupełnienie i poszerzenie kwalifikacji. Doprowadzimy do porozumienia z pracodawcami w tej sprawie. Wesprzemy program aktywizacji tej grupy wiekowej, wykorzystując środki z UE. Będziemy promować aktywność zawodową osób 50/ 55+, a jednocześnie określimy jasno warunki przechodzenia na wcześniejszą emeryturę oraz  których grup to prawo będzie dotyczyć.

Zamiast toczyć długotrwałe  i paraliżujące spory o sens polskiej reformy emerytalnej, chcemy jak najszybciej ją dokończyć. Odpowiednie projekty zostaną przedstawione Wysokiej Izbie w ciągu pierwszych 100 dni funkcjonowania rządu.
         Jest naszym obowiązkiem, by 1 stycznia 2009 roku sieć zakładów emerytalnych sprawnie wypłaciła pierwsze emerytury z nowego systemu. Inne elementy zamykające reformę emerytalną powinny być przyjęte w formie rozwiązań do połowy 2008 roku. Już dzisiaj badania pokazują, że Polacy, myśląc o swojej bezpiecznej starości, chcą pracować dłużej oraz mieć możliwość dodatkowych ubezpieczeń na szerszą skalę.

 

Wysoki Sejmie!

Zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego jest konstytucyjnym obowiązkiem władzy publicznej. Stan systemu ochrony zdrowia jest w znacznym stopniu miernikiem stopnia rozwoju cywilizacyjnego i społecznego, ale ma też podstawowe znaczenie dla komfortu życia Polaków. Przejmując odpowiedzialność za Polskę, podejmujemy się zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego obywatelom. 

Trudne to zadanie, bo stan służby zdrowia jest katastrofalny.

Naprawa tego systemu będzie jednym z absolutnie pierwszoplanowych zadań rządu. My ten system naprawimy, nie będziemy jedynie zapewniać o woli naprawy, jak to słyszeliśmy przez ostatnie dwa lata. Naprawdę przywrócimy Polakom poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego.  Tu już nie ma na co czekać, zaczynamy pracę od zaraz.

W odnowie polityki zdrowotnej będziemy kierować się solidarnością społeczną, zapewniając prawo do ratowania życia i zdrowia każdemu obywatelowi, bez względu na jego status majątkowy i społeczny.

Planujemy naprawę systemu ochrony zdrowia, ale niech nikt nie obawia się z naszej strony rewolucji. To przecież trapiące system ochrony zdrowia nieustanne reformy i kontrreformy doprowadziły w niemałym stopniu do utraty poczucia bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków.

Będziemy kontynuować niektóre dobre, choć zaniechane  projekty naszych poprzedników, a odrzucimy to, co źle wróży powodzeniu planu naprawczego. Przedstawimy Sejmowi projekt ustrojowej ustawy  o systemie ochrony zdrowia.

Ponieważ podmiotem wszelkich działań w ochronie zdrowia jest pacjent, dlatego nadrzędnym celem  tego, co zrobimy w dziedzinie naprawy systemu ochrony zdrowia będzie dobro pacjenta. Żadne podejmowane działania nie mogą odbyć się jego kosztem.

 

Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

Jednym z podstawowych problemów ochrony zdrowia jest realna dostępność świadczeń zdrowotnych. Ta dostępność jest ważniejsza od statusu szpitala: czy jest on publiczny czy niepubliczny. Ma być po prostu dobry i przyjazny pacjentowi.

Chcemy tylko pokonać zmorę wielomiesięcznego oczekiwania przez pacjentów na poradę lub zabieg, w istocie będącego często wyścigiem ze śmiercią. Dlatego doprowadzimy do tego, aby wszystkie placówki ochrony zdrowia, tak publiczne, jak niepubliczne  były traktowane jednakowo i miały równe szanse konkurowania o kontrakty z instytucjami ubezpieczenia zdrowotnego. Konkurencyjność jest wypróbowaną metodą podniesienia jakości oferowanych świadczeń zdrowotnych. Konkurujące o kontrakty z poszczególnych funduszy ubezpieczeniowych szpitale i przychodnie zostaną przez ekonomię zmuszone do oferowania szerszego asortymentu świadczeń i ich wyższej jakości. Zwiększy się dostęp do usług medycznych, podniesione zostaną standardy leczenia, znacznie skrócą się wspomniane kolejki.

Pracownicy ochrony zdrowia doczekają się wreszcie godziwych wynagrodzeń. Jest to tak samo ważne jak sprawność samego systemu. Nie można już dłużej szantażować tych ludzi poczuciem odpowiedzialności i zmuszać do nadzwyczajnych poświęceń. Ich praca jest wystarczająco trudna. Obiecuję, że nie zmarnujemy ani jednego dnia w pracy nad tym, żeby te płace wzrosły.    

Przekształcimy publiczne placówki ochrony zdrowia, które w przeważającej  większości dzisiaj należą do samorządów, w spółki prawa handlowego. W ten sposób zdejmiemy z nich obecne ograniczenia, dając samorządom pełne prawo dysponowania nimi.  Niech o ich losie decydują faktyczni gospodarze. Nie ma to nic wspólnego z prywatyzacją. Nie wszystko, co nie jest centralnie sterowane, musi być od razu prywatne. To raczej znowu kwestia zaufania władzy do lokalnych społeczności.

Dokończymy zarzucony przez poprzedników proces restrukturyzacji publicznych placówek ochrony zdrowia; szpitale, które wykonały plany naprawcze w ramach pomocy publicznej i zachowują bieżącą równowagę finansową, będą mogły skorzystać z restrukturyzacji finansowej dawnych długów.    

Geografia placówek ochrony zdrowia, w szczególności tzw. sieć szpitali zostanie  ukształtowana przez wybór pacjentów, dokonany na podstawie oceny poziomu danej placówki, a nie przez polityczne decyzje rządowe.

 

Wysoki Sejmie!

Aby dostępność do świadczeń zdrowotnych  mogła być powszechna i realna - dokonamy istotnych zmian w systemie ubezpieczenia zdrowotnego, tak by stał się on efektywny i wolny od wpływu czynników politycznych. Zadbamy, aby także osoby ubogie, społecznie wykluczone i niedostosowane mogły na równych prawach korzystać z dostępu do ochrony zdrowia. Podzielimy Narodowy Fundusz Zdrowia  na kilka konkurujących pomiędzy sobą instytucji ubezpieczenia zdrowotnego. W ten sposób wprowadzimy konkurencyjność pomiędzy nimi, tak by każda usilnie zabiegała o pacjenta, bo to on będzie dysponentem swojej  składki zdrowotnej.  Damy przy tym  ludziom prawo wyboru  instytucji ubezpieczeniowej, do której chcą należeć, a także prawo do zmiany funduszu.  Fundusz ma zapewnić swoim uczestnikom optymalną dostępność i jakość świadczeń zdrowotnych.  

Precyzyjnie określimy zakres i wartość podstawowych świadczeń zdrowotnych, przysługujących ubezpieczonemu w ramach płaconej składki.

Aby zapewnić równość i rzetelność w dostępie do podstawowych świadczeń zdrowotnych zostanie utworzony Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych, będący  rządowym organem  nadzoru i kontroli instytucji ubezpieczeniowych.

Obok ubezpieczenia podstawowego wprowadzimy system ubezpieczeń dodatkowych obejmujących dobrowolną dopłatę do świadczenia podstawowego lub finansowanie świadczeń nie objętych podstawowym ubezpieczeniem zdrowotnym.

Zreformujemy politykę refundacji leków: dokonując co trzy miesiące przeglądów listy leków refundowanych. Kierować będziemy się skutecznością terapeutyczną leku oraz relacją ceny leku w Polsce i w innych krajach Unii Europejskiej; uwzględnimy na liście leków refundowanych preparaty stosowane w rzadkich schorzeniach pediatrycznych. Ceny leków nie mogą odstraszać od ich stosowania.

Wysoki Sejmie!,

Nawet najlepiej obmyślony plan naprawy systemu ochrony zdrowia nie powiedzie się, jeżeli przy pacjentach zabraknie lekarzy i pielęgniarek. Z niepokojem obserwujemy narastającą lukę pokoleniową. Starzejąca się Europa z powodzeniem konkuruje o młodego polskiego lekarza lub pielęgniarkę. Najwyższy czas położyć kres dotychczasowej bierności w tym zakresie. Chcemy stworzyć polskim lekarzom i pielęgniarkom perspektywę pracy u siebie, równie atrakcyjną jak praca na Zachodzie. Chcemy, aby lekarz, chcąc żyć godnie,  nie musiał pracować dwieście, trzysta godzin miesięcznie.

Dlatego: zwiększymy środki z budżetu na wynagrodzenie stażystów i rezydentów, ułatwimy otwieranie specjalizacji i uprościmy zasady ich uzyskiwania, zbadamy celowość Lekarskiego Egzaminu Podyplomowego w obecnej formie i rozważymy jego modyfikację.

Poprzez system konkurencji wśród instytucji ubezpieczeniowych oraz świadczeniodawców doprowadzimy do znacznego wzrostu zarobków personelu medycznego. 

Przedstawiony pokrótce plan działań naprawczych w ochronie zdrowia wymagać będzie wielkiej, intelektualnej i finansowej mobilizacji sił i środków, zmierzenia się z niedobrym dziedzictwem pozostawionym przez poprzedników w postaci płatnika – monopolisty, nierównego dostępu świadczeniodawców do kontraktów, niedokończonej i zarzuconej restrukturyzacji szpitali, niedobrej polityki lekowej, spóźnionej implementacji europejskich przepisów dotyczących dyżurów lekarskich. Do naprawy systemy ochrony zdrowia zaprosimy  ponad podziałami wszystkich chcących uczestniczyć w tym dziele, widząc w tym wielkie społeczne i narodowe zadanie. 

 

Wysoki Sejmie,

Oprócz solidarności pokoleń -  drugim wielkim wyzwaniem jest problem solidarności między regionami, między obszarami wiejskimi i małych miasteczek a szybko rozwijającymi się ośrodkami miejskimi i aglomeracjami. Szczególnie wyraźnie widać to zróżnicowanie na rynku pracy. Miejsca pracy powstają przecież nierównomiernie, tak jak i stopień uzależnienia od transferów socjalnych większy jest na terenach o mniejszym potencjale rozwojowym. Nierównomierny jest też dostęp do dobrej edukacji, czy tak ważnych dla współczesnego rozwoju ekonomicznego dóbr infrastrukturalnych -  jak  choćby Internetu.  Powszechność Internetu, szeroka sieć doradztwa związanego z modernizacją rolnictwa i rozwojem pozarolniczej aktywności biznesowej, centra rozwoju i informacji we wsiach i małych miastach, powstające m.in. w modernizowanych bibliotekach -  wszystkie te działania, oraz wiele innych finansowanych z środków UE,  krok po kroku będą sprzyjać zasypywaniu luk pomiędzy regionami. A także budować tam większe zaufanie społeczne, wyższy poziom kapitału społecznego - niezbędnego dla pokonywania barier rozwojowych.

Program cywilizacyjnych zmian oblicza polskiej wsi – będzie jednym ze strategicznych priorytetów Rządu, a przygotowany już program rozwoju Polski Wschodniej, po dokonaniu zmian, jaśniej formułujących cele oraz zasady kooperacji między tymi 6 województwami, na pewno zyska wsparcie mojego gabinetu.

         Wysoki Sejmie!

Trzeci obszar polityki społecznej, czyli solidarność miedzy grupami społecznymi oznacza skupienie uwagi i środków na grupach, z którymi jako całe społeczeństwo powinniśmy być solidarni. Mamy w Polsce dwukrotnie niższą aktywność zawodową osób niepełnosprawnych niż w Europie. Przy boomie edukacyjnym, jakim się szczycimy – na przeszło 2 miliony 200 tys. studentów, tylko 14 tys. osób niepełnosprawnych podejmuje naukę na poziomie wyższym.  To są symboliczne znaki wykluczenia.

Mój rząd wystąpi do Prezydenta RP z wnioskiem o ratyfikację Konwencji Narodów Zjednoczonych z grudnia 2006 o Prawach Osób Niepełnosprawnych.

Poprzemy także obywatelską inicjatywę uchwalenia polskiej ustawy antydyskryminacyjnej – o czym wczoraj (22.11.2007) dyskutowano w Trybunale Konstytucyjnym z okazji 10-lecia uchwalenia przez Sejm Karty Praw Osób Niepełnosprawnych.

Podejmiemy również prace nad ustawą nadającą językowi migowemu status języka urzędowego.   

Niepełnosprawnych należy traktować nie tylko jako ludzi z ograniczeniami, ale przede wszystkim dostrzegać ich potencjał. Wtedy -  edukacja, doradztwo, rehabilitacja i praca staną się dla nich bardziej dostępne.

Tak zresztą chcę myśleć o polityce integracji społecznej. Nie oferta zasiłku, który przyzwyczaja  do zależności, ale oferta wsparcia finansowego, doradztwa, zmiany kwalifikacji, podjęcia pracy choćby wspieranej – powinny być kluczem do aktywnej polityki społecznej adresowanej do najtrudniejszych grup. Bezrobocie zmalało, ale wśród dzisiejszych bezrobotnych jest duża część osób, które takiej właśnie pomocy w aktywizacji potrzebują. Muszą ją uzyskiwać od państwa, co nie oznacza, że usługi w dziedzinie szeroko pojętej użyteczności publicznej muszą być wykonywane tylko przez publiczne instytucje. Musi powstać bogata, łatwo dostępna,  wysokiej jakości oferta usług społecznych – kontraktowanych w przejrzysty sposób ze środków publicznych.

 

Budowanie polityki społecznej opartej o zasady solidarności oraz pomocniczości -  wymaga nie tylko sensownie zaplanowanych nakładów, ale przede wszystkim wzrostu zaufania społecznego i dobrej współpracy między partnerami polityki społecznej. Polska cierpi z powodu niskiego poziomu kapitału społecznego, a także dominującego prymatu państwa rządzonego przez nakazy w dziedzinie spraw społecznych nad państwem mądrze delegującym swoje uprawnienia i otwartym na współdziałanie.  To wymaga zmiany.

Podstawą każdego demokratycznego państwa jest społeczeństwo obywatelskie. Nie da się go odgórnie zadekretować, ani zbudować poprzez działania administracyjne. Można jednak i trzeba je wspomagać poprzez tworzenie ułatwień i przyjaznej przestrzeni dla organizacji pozarządowych.

Nasz rząd dostrzega potrzebę prac nad strategią rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, obejmującą najbliższe 15-20 lat. Tego typu strategie tworzą państwa o tak długiej i nieprzerwanej tradycji obywatelskiej jak Wielka Brytania. Tym bardziej Polska, która dopiero kilkanaście lat temu wyzwoliła się z systemu totalitarnego, takiej strategii potrzebuje.

Przewidujemy też kontynuację prac nad zmianą ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie oraz nadanie w drodze ustawy statusu stałego programu Funduszowi Inicjatyw Obywatelskich i zapewnienie w budżecie na przyszły rok na ten cel 60 milionów zł.

Nasza koalicja przewiduje też kontynuację prac Parlamentarnego Zespołu ds. Dialogu Obywatelskiego (w poprzedniej kadencji ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi) pod przewodnictwem Marszałka Senatu.

 

Jedynie w takich warunkach -  ambitnie zakreślone cele solidarnej polityki społecznej, będzie się udawało mojemu Rządowi realizować.

 

Wysoki Sejmie,

Mam nadzieję, że zmiana filozofii rządzenia spotka się z dobrym przyjęciem w świecie kultury. W końcu to ludzie zaangażowani w jej tworzenie najbardziej chyba cenią samodzielność i nie lubią być pouczani.

Rząd zamierza przeprowadzić długo oczekiwaną zmianę systemu organizacji   sektora kultury. Państwo nie wyzbywając się odpowiedzialności za tę sferę, zmodyfikuje swoje kompetencje. Będziemy kierować się zasadą przyjętą we współczesnej Europie, że „kultura to sprawa państwa, a nie państwowej administracji”.

         Celem zmiany będzie systemowa stabilizacja finansowania sektora kultury, która poprzez  nowe źródła finansowania doprowadzi do zwiększenia puli środków publicznych na ten cel. Będziemy walczyć z nieuzasadnionym fiskalizmem w szeroko rozumianej kulturze. Nie ma powodów, by sięgać po środki tam, gdzie najtrudniej o ich wypracowanie.

         Trzeba zakończyć etap myślenia o kulturze jako obszarze, który jest jedynie  biorcą środków z budżetu państwa. Aktywność twórców to także potencjalne źródło sukcesów naszego państwa.

        Wyzwaniem dla kultury polskiej jest obecnie pogodzenie tradycji z nowoczesnością w warunkach szybkiego, jak nigdy w historii, przenikania kultury globalnej i kultur narodowych, regionalnych i lokalnych. Zadaniem rządu będzie więc stwarzanie warunków dla stałej pielęgnacji zaniedbywanego w przeszłości dziedzictwa minionych pokoleń, a równocześnie aktywne stymulowanie rozwoju sztuki współczesnej, opieka nad młodymi twórcami we wszystkich rodzajach twórczości. Szczególną wagę przykładać będziemy w tym kontekście do tworzenia dogodnych warunków dla rozwoju przemysłów kultury i sektora kreatywnego. To potężna i niedoceniona dotąd należycie w naszym kraju dźwignia tworzenia bogactwa materialnego i duchowego.

       Wielkie znaczenie mieć też będzie tworzenie równego dostępu do kultury i jej dóbr poprzez upowszechnianie i unowocześnianie edukacji kulturalnej oraz budowę nowoczesnej infrastruktury kulturalnej.

      W dziedzinie mediów publicznych nasz rząd zagwarantuje dwie podstawowe sprawy: realizację precyzyjnie zdefiniowanej misji publicznej oraz odpolitycznienie nadzoru i bezpośredniego zarządzania.                                                                                              Nie zamierzamy za to, wbrew temu co się nam przypisuje, zmieniać struktury własnościowej mediów publicznych 

 

Panie Marszałku, Wysoki Sejmie!

 

Organizacja Euro 2012 jest dla Polski szansą i dodatkowym impulsem modernizacyjnym. Nasz rząd uznaje imprezę EURO 2012 za jeden z głównych priorytetów w swoich działaniach. Już dziś mogę państwu, osobiście dać słowo, że mistrzostwa w Polsce się odbędą i będą dobrze zorganizowane. W najbliższych dniach powołam pełnomocnika Rządu ds. EURO 2012, którego zadaniem będzie koordynowanie prac wszystkich instytucji państwowych, pomoc instytucjom samorządowym miast, w których odbywać się będą mistrzostwa.

Chcemy, aby impreza ta przez kolejne lata była jednym z najważniejszych elementów zintegrowanej strategii promocyjnej Polski. Sukcesy osiągane przez dotychczasowych organizatorów, pokazują że dobrze przygotowane mistrzostwa mogą przełożyć się na realny wzrost gospodarczy państwa.

        

         Euro 2012 traktujemy także jako szansę na upowszechnienie sportu wśród dzieci i młodzieży. W tym celu zamierzamy zrealizować w latach 2008-2012, wspólnie z samorządami terytorialnymi, organizacjami sportowymi i partnerami prywatnymi, Narodowy Program „Boisko w mojej gminie”. Zbudujemy boiska piłkarskie ze sztuczną murawą w każdej polskiej gminie. Gmin jest ponad dwa tysiące. Dobrym i mobilizującym hasłem jest więc 2012 boisk na Euro 2012.

Możliwość gry w piłkę i w koszykówkę w dobrych warunkach, z zachowaniem bezpieczeństwa, z zapleczem sanitarnym, będzie ogromną inwestycją w nasze dzieci. One muszą mieć takie same możliwości, jak ich rówieśnicy na zachodzie Europy.  Dzięki temu programowi będą wychowywać się i rozwijać w zupełnie innym otoczeniu, niż dane to było pokoleniom wcześniejszym.  Każdy kto wychował się na podwórku, wie o czym mówię.

 

Będziemy wspierać również sport wyczynowy, aby zahamować tendencję obniżania się poziomu polskiego sportu w rywalizacji światowej, zwłaszcza na Igrzyskach Olimpijskich.

Wprowadzimy racjonalne i obiektywne kryteria finansowania sportu ze środków publicznych, adekwatne do stopnia upowszechnienia danej dyscypliny, jej popularności oraz znaczenia sukcesów w rywalizacji międzynarodowej .

Respektować będziemy autonomię i samorządność ruchu sportowego. Na wsparcie publiczne mogą liczyć te polskie związki sportowe, które zapewnią uczciwe i efektywne wykorzystanie środków publicznych. Sport zawodowy będzie wydzielany ze struktur stowarzyszeń sportowych i korzystać będzie z rozwiązań prawnych i podatkowych uwzględniających szczególny charakter działalności gospodarczej.

 

Wysoka Izbo!

Mówiłem już dzisiaj wielokrotnie o tym, że władza musi mieć zaufanie do obywateli. Idea rządzenia, jaką wyznajemy, opiera się na wzajemnym zaufaniu, także obywateli do państwa. To jest ogromne i być może największe wyzwanie:  przywrócić zaufanie Polaków do instytucji państwa, sprawić by mogli się z nimi w pełni utożsamiać. Żeby poczuli, że instytucje te są służebne w stosunku do obywatela - nie tyle żądają rozlicznych  zaświadczeń, ile dają  wiarę składanym oświadczeniom.

Jeśli tak spojrzymy na państwo,  to ograniczenie przywilejów władzy, obcinanie bizantyjskich kosztów, oszczędność i umiarkowanie w wydawaniu publicznych pieniędzy, nie będą się już wydawały ani gestem, ani jakąś fanaberią. Jeśli przypomnimy wszystkim, że państwo należy do obywateli, a nie do władzy, okaże się, że to postulaty zupełnie naturalne.

Drugim ważnym elementem jest uczciwość. Jej też nie da się zadekretować. Można jej za to skutecznie pilnować. Wszelkie przejawy korupcji, kumoterstwa, będą tępione z absolutną bezwzględnością. Wiążę w tym względzie ogromne nadzieje z nową obsadą odpowiednich ministerstw.

 

Na Ministerstwo Sprawiedliwości nie nakładam obowiązków medialnych. Nie oczekuję stałej obecności w telewizji pana ministra, nie będę rozliczał go z liczby konferencji prasowych. Oczekuję za to kilku konkretów, takich jak chociażby zmiany w strukturze prokuratury.


Łączenie funkcji Ministra Sprawiedliwości  i Prokuratora Generalnego przez polityków, udowodniło że prokuratura  może stać  się miejscem prowadzenia polityki partyjnej, a nie zwalczania przestępczości. Wysyp patologii z tym związanych naruszał podstawowe prawa i wolności obywatelskie. Nadużywanie aresztów (tzw. areszt wydobywczy) i podsłuchów, domniemanie winy, a nie niewinności, długotrwałość prowadzonych śledztw, czy wznawianie dawno rozstrzygniętych spraw  -  wszystko to wraz z postępującą teatralizacją  stosowania prawa  uzasadnia  twierdzenie, iż nasi poprzednicy przedkładali doraźny zysk polityczno – medialny nad interes państwa i obywateli.

 

Prokuratura musi spełniać rolę neutralnego politycznie oskarżyciela publicznego. Rozważymy likwidację  czterech szczebli prokuratury, a w zamian  wprowadzenie, poza asesurą, tylko jednego poziomu.

Rozdzielenie funkcji Ministra Sprawiedliwości od funkcji Prokuratora Generalnego  będzie zwieńczeniem  procesu naprawy systemu sprawiedliwości, a nie jego początkiem.

Rozpoczniemy prace nad kompleksową reformą prawa karnego materialnego, procesowego i wykonawczego. Ostatnie lata potwierdziły, że chaotyczne nowelizacje, dokonywane co kilka miesięcy, reformie tej nie pomogły.


Kolejny problem do rozwiązania to ogromne przeludnienie zakładów

karnych. Jest także wiele osób, które nie mogą odbyć orzeczonej kary pozbawienia wolności z powodu braku miejsca w więzieniu. Jedynym szybkim rozwiązaniem jest zakończenie prac nad  uruchomieniem innych rodzajów odbywania kar, niekoniecznie w zakładach zamkniętych, na przykład przez dozorowane prace wykonywane na rzecz społeczeństwa.
         Pilnie ustalimy nowoczesny, jednolity model aplikacji przygotowującej do zawodu po ukończeniu studiów prawniczych. Pozwoli to na łatwiejsze przechodzenie z jednego zawodu prawniczego do drugiego. Szybkiego rozwiązania wymaga problem asesorów, którzy za kilkanaście
miesięcy utracą prawo do orzekania w sądach. Wymaga to rozstrzygnięcia co
do wyboru najlepszego modelu kariery sędziowskiej.

W działalności Ministerstwa Sprawiedliwości stagnacji na pewno nie będzie. Walka z przestępczością nie może być prowadzona wyłącznie przez zaostrzanie wymiarów kar i spektakularne aresztowania, naruszające niekiedy prawa obywatelskie i godność człowieka.



W trybie pilnym przygotowana zostanie ustawa umożliwiająca eliminację oczywistych błędów legislacyjnych. Zlikwidujemy hamulce, które powodują, że tzw. sądy 24-godzinne są powszechnie krytykowane jako rozwiązanie nieefektywne i drogie.
           Prowadzone przez nas działania będą uwzględniać opinie wszystkich środowisk prawniczych. Przy czym nie będzie powrotu do rozwiązań wcześniej wielokrotnie krytykowanych.
           W imieniu rządu osobiście gwarantuję, że działalność wymiaru sprawiedliwości oparta będzie wyłącznie na prawie i wolna od jakichkolwiek nacisków politycznych.

 

Wysoka Izbo!

Rząd stworzy czytelny i efektywny system zarządzania bezpieczeństwem wewnętrznym. Wolą rządu jest, aby minister właściwy do spraw wewnętrznych oraz minister sprawiedliwości byli faktycznie odpowiedzialni za zapewnienie bezpieczeństwa i praworządności w Polsce. Szczególny nacisk będzie położony na poprawę efektywności służb w zakresie przeciwdziałania zagrożeniom terrorystycznym, przestępczości zorganizowanej i korupcji.

Cele te zamierzamy osiągnąć poprzez:  zcentralizowany i skoordynowany system zwalczania najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa, w tym zwłaszcza przestępczości zorganizowanej, korupcji, szpiegostwa, terroryzmu. Po drugie przez sprawny, oparty na współpracy z samorządami, system prewencji przestępczości pospolitej, system ratownictwa, ochrony ludności oraz zarządzania kryzysowego. Wreszcie poprzez sprawną koordynację i wymianę informacji.

Zmiany te poprawią poziom bezpieczeństwa w Polsce oraz pozwolą na lepsze gospodarowanie środkami publicznymi z uwzględnieniem słusznych żądań płacowych funkcjonariuszy i pracowników cywilnych tych instytucji.

W ciągu kilku pierwszych miesięcy rząd dokona przeglądu stanu służb specjalnych, szczególnie pod kątem zgodności z prawem podejmowanych przez nie działań oraz efektywności ich pracy. Działania nowego rządu nie będą miały charakteru odwetu czy też zemsty personalnej.  Będą jedynie procesem przywracania praworządności w działaniach tych instytucji. Nie będą mieć one wpływu na toczące się postępowania,  w tym te dotyczące korupcji funkcjonariuszy publicznych.

Równocześnie rząd ustabilizuje sytuację w służbach, a premier będzie wyznaczał im zadania i rozliczał z efektywności tak, aby były one sprawnym narzędziem zapewnienia bezpieczeństwa państwa.

 

Wysoka Izbo!

Planujemy dokończyć reformę administracji publicznej. Przekażemy cały szereg kompetencji obecnych urzędów wojewódzkich urzędom marszałkowskim. Tym samym zmniejszą się koszty działania administracji rządowej w terenie, a jej struktura ulegnie uproszczeniu. Obywatele lokalnych społeczności staną się prawdziwymi gospodarzami na swoim terenie, a Wojewoda  będzie  tylko reprezentantem rządu.

Obecnie samorząd otrzymuje coraz więcej zadań, ale bez wystarczających pieniędzy na ich realizację. Ten stan jest nie do utrzymania, jeśli nie chcemy, by w Polsce lokalnej pogłębiał się kryzys w sferze oświaty, pomocy społecznej, ochrony zdrowia, czy drogownictwa.

Przebudujemy również zasady funkcjonowania administracji publicznej tak, by było możliwe skuteczne wykorzystywanie technologii informatycznych do wsparcia ich  działalności. Efektem będzie przejrzysta,  szybsza, wygodniejsza i bardziej przyjazna obsługa obywateli, ale także eliminacja możliwości  działań korupcyjnych.

Spektakularnymi przejawami informatyzacji, a przy okazji również likwidacji części dokumentów identyfikacyjnych, jakimi muszą posługiwać się Polacy będzie wprowadzenie tzw. e-dowodu osobistego, czyli potwierdzenia tożsamości w Internecie oraz udostępnienie w drodze informatycznej obywatelom i instytucjom danych z podstawowych rejestrów publicznych,

 

Wysoka Izbo!

 

Często odwołuję się do europejskich porównań, powtarzam że tu w Polsce jest już Unia Europejska, że nie ma na co czekać z wprowadzaniem europejskich standardów. Podam państwu jeden przykład, który dowodzi, że nie wynika to wyłącznie z chęci dogonienia Europy, ale z faktów.

Otóż, w nocy z 20 na 21 grudnia tego roku Polska znajdzie się wśród państw obszaru Schengen. Będzie to równoznaczne z faktycznym otwarciem granic wewnętrznych niemal całej Unii Europejskiej. Dla Polaków oznacza to pełną swobodę podróżowania po krajach członkowskich Unii bez konieczności poddawania się kontroli paszportowej. Od tej daty wszystkie czynności polskich służb na naszej wschodniej granicy będą wykonywane nie tylko w imieniu i na rzecz Polski, ale też w imieniu i na rzecz pozostałych państw stron Układu Schengen.

Trudno chyba o bardziej namacalny dowód obecności Unii Europejskiej w Polsce.

 

 

 

Panie Marszałku, Wysoki Sejmie!

Naszym zasadniczym celem jest przyspieszenie modernizacji i rozwoju Polski. Musimy, jak wspomniałem, dokonać skoku cywilizacyjnego. Wzmocni to nasze bezpieczeństwo oraz zapewni nam godne miejsce w Europie i na świecie.

Przyspieszenia rozwojowego w globalnym świecie nie da się jednak osiągnąć w pojedynkę. Droga do sukcesu wiedzie poprzez współpracę międzynarodową, a zwłaszcza integrację w rodzinie narodów najbliższych nam cywilizacyjnie. Naturalne jest  więc, że powinniśmy sięgnąć do takich zbiorowych wartości, bliskich bardzo Polakom, jak wspólnotowa solidarność.

Do realizacji takiej polityki zagranicznej niezbędny jest szeroki dialog społeczny. Nie może być ona zakładnikiem wąskopartyjnych interesów i doktrynerskich sporów. Przywrócimy zwyczaj konsultacji rządu  ze wszystkimi ugrupowaniami parlamentarnymi.  Wykorzystamy też wiedzę i międzynarodowy autorytet  znanych i poważanych w świecie Polaków i przyjaciół Polski.

Dla mojego rządu najważniejsza jest perspektywa polskiego

przewodnictwa w Unii Europejskiej w 2011 roku, co będzie wielkim wyzwaniem, ale też ukoronowaniem naszych aspiracji. Będzie to wymagało wysiłku całego Państwa, w szczególności zbudowania w najbliższych latach polskiej służby dyplomatycznej na miarę XXI wieku. Podstawą naboru do tej służby i awansowania w niej będą talent i zaangażowanie. Profesjonalizm polskiej dyplomacji umocnimy poprzez nową ustawę o służbie zagranicznej, podkreślającą państwowy, apolityczny charakter kadr dyplomatycznych. Warunkiem skuteczności takiej służby jest też pełne zintegrowanie Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Służba dyplomatyczna musi być konkurencyjna na rynku pracy, aby przyciągnąć profesjonalistów i młode talenty.

Unia Europejska  łączy przestrzeń wspólnych wartości, w tym demokratyczne partnerstwo i solidarność, która kształtowana jest przez kolektywnie podejmowane i uwzględniające interesy wszystkich decyzje. Dlatego właśnie  wewnątrz Unii  będziemy nie tylko  realizować polskie interesy, ale i prezentować polską wizję dalszego rozwoju tej organizacji. Wierzymy bowiem, że pogłębienie współpracy w ramach Unii oraz jej rozszerzanie są żywotnym interesem zarówno całej wspólnoty unijnej, jak i Polski. Unia Europejska nie jest superpaństwem, ale powinna być supermocarstwem. Silna Unia to Unia zbudowana na solidnych podstawach wspólnie wyznawanych wartości, a jej sukces to także sukces Polski.. Dlatego wspólnie z reprezentantami innych krajów członkowskich podpiszę wkrótce Traktat Reformujacy.

W dziele umacniania naszej obecności w Unii Europejskiej szczególnie liczyć będziemy na możliwość współdziałania z Niemcami i Francją, oferując  nasze zaangażowanie w budowę wspólnej, europejskiej przyszłości. Oczekujemy równocześnie zrozumienia problemów naszego regionu. Wykorzystamy sprzyjający klimat, by przywrócić należny wymiar relacjom z Niemcami. Chcemy rozwijać strategiczne stosunki z naszym zachodnim sąsiadem, nie unikając przy tym spraw trudnych. Podtrzymamy tradycyjną przyjaźń ze wszystkimi krajami Unii Europejskiej, w szczególności z takimi jak Wielka Brytania, Włochy i Hiszpania.

Ze Stanami Zjednoczonymi, podobnie jak z Unią Europejską, łączy nas wspólnota wartości. Właśnie te wartości, w tym sojusznicza wiarygodność, oraz obecność Polski w NATO i UE, tworzą wielowymiarowość stosunków polsko-amerykańskich. Z jednej strony, Polska – silna swą pozycją w UE – pozostanie orędownikiem zacieśniania powiązań oraz współdziałania Europy z USA. Z drugiej strony, będziemy starali się przekonać partnerów amerykańskich, by nasz sojusz znalazł wyraz w większej obecności amerykańskiej w Polsce i we wzmocnieniu polskich zdolności obronnych.

Jesteśmy świadomi wagi politycznej i militarnej, jaką przedstawia inicjatywa obrony przeciwrakietowej. Dalsze negocjacje w sprawie tej inicjatywy będziemy gotowi podjąć po rundzie konsultacji z NATO i z niektórymi naszymi sąsiadami.

Kraje Grupy Wyszehradzkiej oraz strefy Morza Bałtyckiego pozostaną naszymi ważnymi partnerami politycznymi i gospodarczymi.

Polska ma ambicję współkształtować Wymiar Wschodni Unii Europejskiej. Wychodzimy z założenia, że poszerzenie obszaru bezpieczeństwa, współpracy i demokracji w tym właśnie kierunku będzie miało zasadniczy, pozytywny wpływ na naszą przyszłość i na los całej Europy. Dlatego specjalną uwagę poświęcimy naszym relacjom z Ukrainą i Rosją oraz sytuacji na Białorusi.  

Choć mamy swoje poglądy na sytuację w Rosji, chcemy dialogu z Rosją, taką, jaką ona jest. Brak dialogu nie służy ani Polsce, ani Rosji, psuje interesy i reputację obu krajów na arenie międzynarodowej. Dlatego jesteśmy przekonani, że czas na dobrą zmianę w tej kwestii właśnie nadszedł.

           Niezmiennie wspierać będziemy prozachodnie aspiracje Ukrainy, artykułowane przez każdy demokratycznie wyłoniony rząd tego kraju. Przyszłość Ukrainy powinna być kluczowym elementem Wymiaru Wschodniego i polityki sąsiedztwa UE.

Zadaniem naszej polityki wobec Białorusi będzie przekonanie wszystkich kręgów politycznych w tym kraju, że warto postawić na demokrację.

Polska ma wszelkie dane, by z wyobraźnią i rozmachem angażować się we współpracę i dialog polityczny z wybranymi państwami obszaru pozaeuropejskiego, zwłaszcza z mocarstwami regionalnymi i ponadregionalnymi, jak Chiny, Indie, Brazylia, Japonia.

Uważamy, że długofalowe bezpieczeństwo w świecie zależy od promowania wartości demokracji, od modernizacji cywilizacyjnej i dobrego rządzenia. Będziemy się do tego przyczyniać. Polska, której obywatele zginęli w najkrwawszych zamachach terrorystycznych ostatnich lat, będzie nadal angażowała się w walkę z międzynarodowym terroryzmem. 

Misje stabilizacyjne, w których uczestniczymy, w szczególności w Iraku i Afganistanie, stanowią również instrument polskiej polityki zagranicznej. O terminie zakończenia misji w Iraku będę mówił za chwilę. Pozostaniemy mocnym ogniwem Sojuszu Północnoatlantyckiego, dążąc do tego, by koszty i ryzyko działań NATO-wskich rozkładały się sprawiedliwiej pomiędzy sojusznikami. Nasz wkład w misje ekspedycyjne NATO traktujemy jako inwestycję, którą Sojusz odwzajemni większym zaangażowaniem w zapewnienie bezpieczeństwa na zewnętrznych granicach NATO.

Polsce zależy, by bezpieczeństwo energetyczne Europy opierało się na solidarności całej Unii Europejskiej, a nie podlegało wpływom doraźnych interesów i korzyści wynikających z politycznego czy ekonomicznego egoizmu.

Wszyscy Polacy: i ci nad Wisłą, i ci nad Niemnem, i ci znad Tamizy, mogą być dumni z Polski. Chcemy, aby ci którzy wyjechali do pracy za granicą, mogli, tak jak im obiecałem, zrealizować swoje marzenia przede wszystkim tu, w Ojczyźnie. Jednak na czas  emigracji   będziemy ich wiązać z  krajem różnymi udogodnieniami. Dotrzymam obietnicy abolicji podatkowej dla Polaków, którzy podjęli pracę za granicą, a także obietnicy ułatwienia głosowania za pośrednictwem pełnomocników oraz zwiększenia liczby punktów wyborczych w krajach przebywania.

Ogromne znaczenie dla naszego wizerunku na świecie będą mieć

działania promocyjne. Dlatego musimy zmodernizować system promocji naszych interesów i stworzyć silną rządową agencję promocji handlu i inwestycji. Polska Organizacja Turystyczna musi wykorzystać zaciekawienie Polską. Należy wzmocnić dyplomację kulturalną i Instytut Adama Mickiewicza.

      W 2009 roku cały świat właśnie w Polsce może upamiętnić dwie doniosłe rocznice: wybuchu II wojny światowej i upadku komunizmu. Będziemy realizować politykę historyczną, polegającą nie na drażnieniu innych narodów, lecz na wzmocnieniu wizerunku Polski jako kraju miłującego wolność i wiedzącego, jak mądrze ją wykorzystać. W ostatecznym rachunku to właśnie mądrze wykorzystana wolność będzie zasadniczym elementem oddziaływania Polski wobec naszych sąsiadów spoza Unii Europejskiej.

 

Najlepszą dzisiaj gwarancją bezpieczeństwa Polski jest obecność naszego kraju w strukturach NATO, a także członkostwo w Unii Europejskiej. Rząd nie będzie w najbliższym roku zmniejszał Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Adekwatny do potencjału naszego państwa udział Polski w misji NATO w Afganistanie stanowi o naszej wiarygodności w Sojuszu. NATO jest głównym gwarantem i filarem bezpieczeństwa Polski, musimy poważnie traktować naszych sojuszników i okazywać im solidarność. Tego samego przecież oczekiwalibyśmy od nich, gdyby Polska znalazła się w potrzebie. Udział w misji stabilizacyjnej w Afganistanie to także tworzenie zapory przeciwko rozprzestrzenianiu się narkotyków do Europy, w tym do polskich miast i szkół.

 

Rząd honoruje wcześniejszą deklarację o wysłaniu 350 żołnierzy w ramach Misji Unii Europejskiej w Czadzie. Chcemy przyczynić się do sukcesu tej misji i przynieść ulgę uchodźcom z Darfuru, ogarniętej przemocą prowincji Sudanu. Misja ta będzie miała charakter pomocy humanitarnej, powinna zapewnić elementarne bezpieczeństwo i stworzyć niezbędne warunki do normalnego życia. Aby wypełnić to zadanie i wzmocnić swoją rolę w rozwiązywaniu problemów świata, Unia Europejska potrzebuje znaczącego zaangażowania Polski i to zaangażowanie chcemy naszym partnerom w UE okazać.

 

Nie będziemy czekać do następnej kadencji Sejmu z uzawodowieniem wojska. Nie zadowala nas propozycja poprzedniego rządu, aby pełną profesjonalizację sił zbrojnych osiągnąć dopiero w 2012 roku. Armia zawodowa jest potrzebna Polsce jak najszybciej, bo zmienił się charakter zagrożeń dla naszego bezpieczeństwa. Dlatego też w przyszłym roku ograniczymy pobór, a w 2009 zrezygnujemy z niego w całości, tak,  aby w kolejny rok wkroczyć z armią w pełni zawodową.

 

Panie Marszałku, Wysoki Sejmie!

 

Wreszcie sprawa niezwykle ważna. Rząd utworzony przez koalicję Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zamierza, zgodnie z naszymi zapowiedziami, zakończyć misję polskich żołnierzy w Iraku w przyszłym roku. O konkretnej dacie zadecydujemy po konsultacjach z sojusznikami. Podjęte przed kilkoma laty zobowiązania względem Stanów Zjednoczonych zrealizowaliśmy z nawiązką.  Dziś przyszedł czas na spełnienie oczekiwań Polaków, którzy od dłuższego czasu czekają na tę decyzję. Powrót polskiego kontyngentu z Iraku będzie godnym zakończeniem ważnej misji: o naszych zamiarach został powiadomiony rząd Iraku i sojusznicy, a samo przemieszczenie kontyngentu zostanie przeprowadzone zgodnie z regułami sztuki wojskowej.

Jestem pewien, że za rok o tej porze będę mógł ogłosić z tej trybuny Polakom: nasza misja wojskowa w Iraku została zakończona.

 

Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

 

Mój rząd dotrzyma obietnic, a ja jako premier nie będę zwlekał z decyzjami. Decyzja o zakończeniu misji w Iraku jest tego dobrym przykładem.

Przedstawiłem Państwu bardzo długą listę konkretnych spraw, które chcemy zrealizować. Mamy świadomość wagi i znaczenia  historycznej  chwili, w której się znaleźliśmy. Przygotowując się do dzisiejszego wystąpienia spędziłem wiele godzin na gorących dyskusjach z ministrami. To wspaniali ludzie z ogromną wolą zrobienia dla Polski dobrych i ważnych rzeczy. Zasługują na poparcie.

Panie i Panowie Posłowie, proszę o poparcie dla mojego rządu. Proszę Was również o poparcie dla tych wszystkich spraw, o których mówiłem. To nie są kwestie polityczne. Zapomnijmy chociaż na pewien czas o rywalizacji. Dajmy ludziom te wszystkie zwykłe, naturalne rozwiązania, a za jedyną obowiązującą ideologię obierzmy w tej kadencji zdrowy rozsadek. Pracujmy razem, a będzie z tego wielka rzecz. Zadowoleni Polacy i silna, dumna Najjaśniejsza Rzeczpospolita!

Ludzie mojego pokolenia wychowywali się na utworach wielkich romantyków,  narodowych wieszczów. Pozwólcie więc Państwo, że zakończę swoje wystąpienie słowami Norwida – „Wolni ludzie! Tworzyć  czas!”  

 

 

 

 

 

Ludzie Platformy Obywatelskiej

Regionalne serwisy PO

Biuro Krajowe PO, ul.Andersa 21, 00-159 Warszawa
tel.: (0 prefix 22) 635-78-79, (0 prefix 22) 831-55-07
fax: (0 prefix 22) 635-76-41
Redakcja serwisu PLATFORMA.ORG
ul. Marszałkowska 87 lok. 85
tel.: (0 prefix 22) 402 42 01 wew 118
www@platforma.org
Instytut Obywatelski PO RP
ul. Marszałkowska 87 lok. 85 00-683 Warszawa
tel. (0 prefix 22) 402 42 01 wew 116
fax (0 prefix 22) 402 42 01 wew 113
instytutobywatelski@platforma.org