Aktualności
Newsy
31-10-2007
Platforma Obywatelska docenia wyznanie Michała Boniego
- Chciałbym, żeby Michał Boni odpracował swój błąd i pomógł mi w rządzie - tak kandydat na premiera Donald Tusk skomentował dzisiejsze wyznanie Boniego o podpisaniu deklaracji współpracy z SB w 1985 r.
Tusk nie deklarował, czy Boni - wcześniej typowany na przyszłego ministra pracy - może wciąż liczyć na tekę ministra: - W jakiej roli wystąpi - zobaczymy, ale mogę współpracować z człowiekiem, którego stać na taką decyzję, jaką dziś pokazał - tłumaczył dziennikarzom Tusk. Dodał, że podtrzymuje swoją wolę współpracy, choć nie wie jeszcze, w jakiej formie. Podkreślił, że w ciągu kilku dni będzie gotów, by mu coś zaproponować. Musi najpierw jeszcze - jak powiedział - przeprowadzić poważne konsultacje ze współkoalicjantem - Waldemarem Pawlakiem. Tusk podkreślił, że zawsze cenił wiedzę Boniego i w tej kwestii zdania nie zmienił. - To publiczne oświadczenie, to nie jest warunek awansu, a wręcz przeciwnie - raczej kończy karierę. Jeśli proponowałem Michałowi Boniemu współpracę, to dlatego, że cenię jego doświadczenie - mówił Donald Tusk. Decyzję Michała Boniego o publicznym ujawnieniu docenili też posłowie Platformy Julia Pitera i Jarosław Gowin.- Z całą pewnością dobrze się stało, że złożył to oświadczenie. To pierwszy przypadek, kiedy człowiek staje, mówi o przeszłości i przeprasza - mówiła w TVN24 Julia Pitera. Dodała, że - według niej - porządkowanie życia publicznego powinno się odbywać właśnie w taki sposób. Według Pitery, "w sensie bezpieczeństwa państwa" nie ma przeszkód, by Michał Boni został ministrem: - W momencie, w którym ta sprawa stała się sprawą publiczną, nie może być już elementem szantażu - wyjaśniła. Dodała, że ocena moralna postępowania Boniego w przeszłości, to zupełnie odrębna sprawa.- To, czym wszystkich obdarował przewyższa to zło, którego był współuczestnikiem i ofiarą - mówił o koledze z PO Jarosław Gowin. - To, że Michał Boni dziś zrzucił z siebie ten ciężar, to jest jakaś miara heroizmu - dodał także. O tym, czy Boni powinien zostać ministrem, zarówno według Gowina, jak i Pitery - powinien zdecydować Donald Tusk, jako kandydat na premiera.
źródło: TVN24.pl